Ninshu PBF/RPG
http://ninshu.cba.pl/

Droga pośród drzew
http://ninshu.cba.pl/viewtopic.php?f=90&t=146
Strona 2 z 2

Autor:  Kaio [ 26 cze 2017, o 05:24 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Jedyne o czym Oumae marzyła to powrót do domu, pragnęła zaznać głębokiego snu, który w małym stopniu pozwoli jej zregenerować chakrę oraz wszelkie rany. Domyślała się, że bez pomocy medycznej się nie obędzie, dlatego też cieszyła się, że ma przy sobie Shimę. Niestety ta powiedziała coś w związku z czym z pewnością Uchiha ręka by opadła gdyby tylko mogła nią poruszać.
-Nie jesteś zwykłym człowiekiem, Inoichi, jesteś kimś mi bliskim. - sięgając sprawną ręką starała się oprzeć ją na głowie byle tylko pogłaskać załamaną dziewczynę. Ougi nie miała kompletnie na nic sił, dlatego też potrzebna będzie jej pomoc kobiety, która zdecydowała się kroczyć tą samą ścieżką co ona.
-W domu Uchiha zawsze znajdzie się dla Ciebie miejsce, no i jak widzisz teraz będę potrzebowała nieco pomocy ze wstaniem i zabraniem tego co do nas należy. Zajmiesz się tym? - Inoichi oczywiście posłusznie wykonała polecenie zabierając ze skrzyni pieniądze, dość intrygująco wyglądającą maskę oraz po drodze zbierając części tej starej. Oumae usiłując wstać przeklinała w duchu całą tę wyprawę, przez dłuższy czas raczej nosa z domu nie wyściubi i będzie żyć we własnym małym świecie. Jeszcze żeby w Konoha był jakiś szpital, w którym mogliby ją uleczyć, a tak to zdana jest na nic innego jak samo regenerację. Opierając się o bark Shimy, obie kobiety ruszyły w kierunku domu, gdzie to dopiero będą mogły na spokojnie porozmawiać.

NMM

Autor:  Aiden [ 2 lip 2017, o 21:23 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Po rozstaniu się z uroczym Kiri gakure no sato, Dante niezwłocznie wyruszył w kierunku drogi pośród drzew. Miał nadzieję, że zdąży dotrzeć na miejsce, nim zamkną obwodnice w ame no baka Obsesja na punkcie wykonania misji, która miała dzisiaj się zakończyć, powoli zajmowała każdy sektor jego myśli. W końcu dotarł do skrajnego momentu, gdy zorientował się, że idąc ścieżką podśpiewuje sobie piosenkę złożoną tylko z dwóch wyrazów: "Pora" i "Na przygodę". No cóż, pozostawmy w spokoju fanaberię błętkitno włosego. Droga zdecydowanie do krótkich nie należała, lecz pokonywana przez Dantego już multum razy, nie stanowiła problemu. Szedł więc pewnie, raz szybciej, raz wolniej, rozmyślając jednocześnie nad dziedzinami, w których powinien się jeszcze rozwinąć. Jego kontrola chakry osłabła nieco przez lata i będzie musiał przywrócić ją do czasów świetności w najbliższym czasie. Siła, szybkość i percepcja również wymagały doszlifowania, choć ich poziom zdecydowanie był na drugim planie. Jedynym do czego Dante nie mógł się doczepić była jego własny poziom chakry, która wciąż stanowił klasę samą w sobie. Ilość posiadanych zasobów była prawie na poziomie kage. Po aspektach fizycznych przyszedł czas na rozliczenie w sferze technik. Tutaj jak wiadomo wydarzyła się iście gesslerowa rewolucja, albowiem teraz trening z kotami był najważniejszy. Jednakże! Wszystko w swoim czasie! Aby poprawić się w tych wszystkich dziedzinach musiał poświęcić jeszcze wiele dni i godzin na doskonalenie się...

nmm
34/x

Autor:  Rai [ 13 lip 2017, o 13:44 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Zejście z traktu na początku wydawało się geninowi w miarę dobrym pomysłem. Ta droga nie będzie tak zatłoczona jak główny trakt prowadzący do wioski, i w gruncie rzeczy miał rację. Droga ta była też jednak bardziej straszna. Coś za coś. Pomyślał chłopak idąc dalej. Demon siedział cicho, i to się chłopakowi podobało. Wystarczająco mu się naprzykrzał w wiosce, chcąc go wpakować w olbrzymie kłopoty. Mam nadzieję, że Tou wyzdrowieje i nie będzie z tego później jakiś nieprzyjemności. Kaguya mimo wszystko przejmował się tym, co się stało na arenie. Gdyby go zabił… nawet nie chciał myśleć o konsekwencjach. Po kilkunastu minutach podróży przez las, Rai zauważył znajomą rzekę i wydeptaną wzdłuż niej drogę. Mam chociaż jakiś punkt zaczepienia. Pomyślał i pokierował się drogą wzdłuż rzeki w stronę mostu.

z/t

33,

Autor:  Menma [ 1 sie 2017, o 18:50 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

W tej części traktu drzew było coraz więcej. W końcu weszłam do sławnego Lasu Śmierci. Ścieżka tutaj była bardziej wymagająca, ale dało się po niej poruszać. Jeśli będzie tutaj po drodze jakiś zajazd to będę mogła odpocząć przed dalszą podróżą. Szłam spokojnie wsłuchując się w odgłosy lasu. To było akurat to co najbardziej lubiłam. Wędrowałam tak przez jakiś czas aż w końcu zauważyłam przy trakcie jakiś budynek. Skierowałam się w jego stronę sprawdzając najpierw czy na pewno mam schowany w kieszeni swój ochraniacz. Wszystko jest. Ruszyłam w tamta stronę nawet nie próbując udawać strudzonego wędrowca którym rzeczywiście byłam. Kilka godzin podróży trochę mnie zmęczyło, ale i tak mój humor pozostał całkiem dobry. Czas na pierwsze zwiedzanie. Zeszłam z traktu i skierowałam się w stronę zajazdu.

NMM

Autor:  Menma [ 1 wrz 2017, o 18:46 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Z bardziej wygodnego traktu przy rzece weszłam na kamieniste podłoże. Miało to taka zaletę, ze nie pozwalało za bardzo wymykać się moim myślom, by radośnie pognać ku Demonom i Mędrcom. Droga pośród drzew była spokojna i pozwalała na wyciszenie, a nierówne podłoże pozwalało koncentrować swoja uwagę jedynie na tym co znajdowało się pod nogami. Jeszcze trochę brakowało mi, by dotrzeć do Tsuchi, ale nie byłą to zbyt długa droga. Nieco przyśpieszyłam uważając na nogi. Nad drzewami majaczyło coś co mogło przypominać wejście do kanionu. No cóż, dobrze, ze nie pada. To chyba Kraj Deszczu? Czy może po prostu jakieś wejście do Wioski Deszczu? Chyba jest taka? Potknęłam się i musiałam wrócić do obserwowania drogi. Mijając kolejne drzewa ujrzałam kanion do którego weszłam.

24/x NMM

Wchodząc na nierówna drogę prowadzącą przez las przyśpieszyłam kroku. Ogoniasty demon? To nie możliwe! To tego potrzeba... Nie wiem czego, ale to na pewno nie prawda. Niemalże zaczęłam biec uważając jednak, by nie zgubić zwoju. Muszę o to spytać Hokage lub Hohose. Obojętnie kogo! Tylko oni mogą mi to dziadostwo wyjaśnić. A Kinja czy coś wiedziała? Czy moze... Nie, koniec myśli na ten temat. Spróbowałam uspokoić myśli. Już niedługo dotrę do Wioski Liścia i wszystko się wyjaśni. Na pewno się wyjaśni. I będę już wszystko wiedzieć. Na pewno. Zza drzew widziałam już błyszcząca rzekę i to w jej stronę się skierowałam.

30/x NMM

Autor:  Akira [ 6 wrz 2017, o 13:06 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Szedł już kilku dni gdy klimat wreszcie zaczął się zmieniać. Pustynia ustąpiła miejsca trawie, by po kilku godzinach wybuchnąć bogactwem fauny i flory. Akira po raz pierwszy był w tak gęstym lesie. Niestety, perspektywa nieubłagalnie szybko płynącego czasu nie pozwalała mu na zwiedzanie i zachwyty dlatego szedł dalej. Gdy zaczęło zmierzchać wspiął się na jednio z drzew i tam bezpiecznie przekimał ukryty wysoko w koronie. Następnego dnia udało mu się znaleźć ścieżkę, którą podążał dalej, aż wreszcie trafił na Kirigakure, którą ominął wielkim kołem.
- Nie, jeszcze nie dzisiaj. Kiedy indziej tu zajrzymy. - Powiedział do siebie pod nosem i ruszył dalej.

5/xXx

NMM

Autor:  Kyojin [ 15 paź 2017, o 16:03 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

W końcu opuścił kanion i natrafił na drogę idącą przez las. Jeśli będzie szedł nią cały czas to w końcu trafi do Konohy i będzie mógł wykonać swoje zadanie. Jednak ta podróż go już męczyła. Uwielbiał zwiedzać nieznane mu miejsca, ale tylko wtedy gdy mógł napotkać jakieś ruiny, dowiedzieć się o jakichś nowych technikach, albo wielkich przodkach. Dlatego jego kolejnym celem jest stać się na tyle silnym, aby móc bez strachu odnaleźć laboratorium w Oto i zobaczyć te zwoje jego prekursora. Jednak nim osiągnie moc pozwalająca mu pokonać kuzynkę minie jeszcze wiele czasu.

6/x

z/t

Autor:  Kyojin [ 19 paź 2017, o 10:31 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Po opuszczeniu Wioski Liścia przez bramę główną trafił na znany już mu szlak, który ciągnął się cały czas przez las, aż do kanionu w Wiosce Deszczu. Powoli zaczynał już planować swój postój, ale w końcu doszedł do wniosku że może to zrobić jak już trafi do kolejnej wioski i odpocznie przed wyruszeniem przez pustynie, gdzie będzie potrzebował wypoczętego i pełnego sił ciała. Jednak nie śpieszył się już jakoś bardzo. Mimo wszystko wiadomość od Hokage do Kazekage nie była jakaś bardzo priorytetowe, i to samo było z odpowiedzią na list przywódcy Wioski Piasku.

14/x

z/t

Autor:  Haruhi [ 24 paź 2017, o 15:36 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Dziewczyny szły już jakiś czas, zostawiając Konohę za sobą. Póki co droga była przyjemna, chociaż robiła się co raz węższa ze względu na rozrastające się drzewa. Póki co klimat wciaz pozostawał stricte Konoszański i w żadnym stopniu nie doskwierał podróżniczkom.
- W Ame zapewne będzie jak zwykle padać - mruknęła Uchiha pod nosem, aczkolwiek słyszalnie. Zamaszystym ruchem odgarnęła włosy, a jej złote oczy na chwile spoczęły na zwoju, tym dużym zwoju dzierżonym przez Menmę.
- To ten zwój wilków, tak? - upewniła się czarnowłosa spoglądając raz jeszcze na rzeczony przedmiot. Ciekawił ją ten cały summoning, raczej rzadko miała do czynienia z przywołańcami, nic więc dziwnego, iż ją to intrygowało.

Autor:  Menma [ 24 paź 2017, o 15:45 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Szłam tuż obok Haruhi, ale to ona prowadziła w tej wyprawie. -No cóż, nazwa Kraju Deszczu jakoś zobowiązuję.- Powiedziałam rozglądając się wokół. Już kilka razy podróżowałam przez tą trasę, ale w kierunku Kraju Wody i Kraju Ziemi, a nie Wiatru jak teraz. -Tak, to zwój wilków.- potwierdziłam. Bez komentarza. Powiedziałam szybko do demona znając już jego opinie na ten temat. Nie masz żadnego poczucia humoru. Burknął głos. -Dzięki podpisowi na nim mogę przywoływać wilki do pomocy. Dokładnie trzy.- Dodałam. Dzięki chakrze demona mogłam bez większych problemów przywołać Kazuhiro i mieć jeszcze spory zapas chakry na coś innego.-Ciekawe czy na egzaminie zakazane będzie używanie przywołańców.- Zastanowiłam się. Pewnie niedługo wejdziemy w ten słynny deszcz.

Nmm + Haruhi

Autor:  Kenzo [ 25 paź 2017, o 16:30 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Uchiha kierował się drogą pośród drzew. Praktycznie to on już znajdował się w lesie śmierci można było tak powiedzieć. Mimo, że się nie śpieszył to całkiem szybko mu szła droga teraz dokładnie kierował się do karczmy a raczej Tawerna ,,Pod Majcherem". Kiedyś tam był, całkiem w porządku jedzenie i nie drogi alkohol jednak nie ma się co łudzić tak czy siak Uchiha nie zamierza teraz pić, po prostu musi opierdolić jakieś dobre żarcie. Z daleka już widział Tawernę więc dosłownie chwila strzał i jest na miejscu.
-Ech..
Westchnął w sumie to ciekawy był tego kto tam dokładnie będzie, wydawało mu się, że Hokage i Mizukage to raczej na pewno zaszczycą swoją obecnością w końcu na egzaminie zawsze się wszyscy razem spotykają w miejscu gdzie się odbywa egzamin a przynajmniej Uchiha tak to zapamiętał...

NMM

Autor:  Keshu [ 10 lis 2017, o 05:10 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Droga przy rzece dobiegła już końca. Napotkaliśmy rozwidlenie, a na nim jasno rozpisane znaki. Czyli.. my tędy.. - powiedziałem jakby instynktownie starając się przewodzić, lecz wciąż polegałem na tym co mówił Kortir ponieważ sam nie byłem pewien co do całości tej podróży. Najgorzej jeśli zgubimy się w jakimś głupim miejscu i będziemy błądzić dniami... - pomyślałem widząc, że droga w którą mamy obecnie wejść jest zgoła inna od tych, którymi się przemieszczaliśmy. Była dużo węższa i bardziej zarośnięta. Widać, że rzadko uczęszczana.. - skwitowałem po chwili i czekając na decyzję Kortira stałem na rozwidleniu. I nie wydaje mi się, żeby aż takie nadzieje były pokładane we mnie.. - dodałem po chwili nawiązując do zapewnień blondyna na temat planów mego rodu. Było to wysoce mało prawdopodobne biorąc pod uwagę na to co musiałem przeżyć i jak się mną opiekowano. W razie niezdecydowania Kortira co do podróży zamierzałem jakby lekko wymusić na nim decyzję po prostu wchodząc na drogę i nią podążając jeśli ten za długo by się zastanawiał, a w razie zmiany planów po prostu pójść obraną przez niego trasą. Niezależnie od drogi należało kontynuować rozmowę ponieważ ciągnięcie tego wszystkiego w ciszy raczej na dobre by mi nie wyszło. Ta książka ? - spytałem po chwili wyjmując przedmiot z torby. Techniki Dotonu.. trochę się poduczam na własną rękę.. - oznajmiłem pokazawszy ją blondynowi i po chwili schowawszy ją z powrotem do torby, lekko się uśmiechając w trakcie. Trochę przewidywalny pod tym aspektem.. - pomyślałem idąc dalej między drzewami zakładając, że mój Kirijski brat nie rozmyślił się i nie obrał okrężnej trasy. Ah.. rozumiem.. czyli problemem jest handel.. a raczej jego brak.. chyba pojmuje twoje podejście.. trochę w tym racji jest. - oznajmiłem drapiąc się po głowie zastanawiając się czy aby na pewno wszystko co wypłynęło z jego ust zostało dobrze przeze mnie przetworzone. Idąc dalej można było zaobserwować, że zbliżyliśmy się do jakiejś dziwnej strefy ogrodzonej wysokim płotem. Akurat tak jak szła ścieżka, była zrobiona sporych rozmiarów dziura w nim, tak że dorosły człowiek bez schylania mógł się przez nią przedostać na drugą stronę. To już ciekawe.. - przystanąłem na chwilę patrząc na wyrwę i to co za nią. Dalej wciąż taki sam gęsty las, który przyprawiał trochę o gęsią skórkę. Niby tędy prowadzi najkrótsza droga.. próbujemy ? - dodałem biorąc pod uwagę, że do samego płotu na dojście zeszło nam sporo czasu więc powrót byłby równie długi, a i tak trzeba by było wtedy nadłożyć drogi. W końcu.. przygoda.. heh.. - zażartowałem jakby próbując się samemu przekonać aby wkroczyć w tę ciemną otchłań. Tym razem już całość pozostawiłem Kortirowi bo nie wiadomo co mogło tam na nas czyhać, a nie chciałbym go mieć na sumieniu. Idąc dalej do domu bądź w głąb lasu rozmowa między nami wciąż się kontynuowała. Ten Yoshihiro musi być silny skoro przystąpił do egzaminu.. i z tego co mówisz posiada dość specjalne umiejętności.. aż mnie zaciekawiłeś.. - rzuciłem drapiąc się po brodzie i zastanawiając o co może w nim chodzić. Co do oczu.. taki dziwny kolor.. może jakaś choroba ? - zastanawiałem się dalej idąc przed siebie i słuchając co mówi blondyn. Drzewa wszędzie wyglądały identycznie i obawiałem się, że zaraz ścieżka może nam się zlać z otoczeniem i kompletnie się zagubimy. Z zastanowienia wyrwał mnie ponownie głos towarzysza rozmarzonego o egzaminie w naszej wiosce. Tylko zastanawiam się gdzie u nas by mogli zrobić taki egzamin.. czy jest jakieś dobre miejsce do tego.. - oznajmiłem wyrywając się chwilowo z zamyślenia o śmierci i zgubieniu w lesie. Szliśmy i szliśmy, a końca nie widać. Ciekawe kiedy ten las się skończy.. - mój optymizm przygodowy trochę zmalał gdy wpełzliśmy do tego trochę bardzo strasznego lasu, ale nie należało tego okazywać, trzeba było być twardym i iść dalej przed siebie uważając, żeby zaraz wilk czy niedźwiedź na nas nie wyskoczył zjadając na obiad..

/NMM po Kortirze/

Autor:  Kortir [ 10 lis 2017, o 06:31 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Drogowskazy pokazywały jasno jakimi ścieżkami mieli ruszyć shinobi. - Najważniejsze żebyśmy znaleźli się w kanionie w kraju deszczu - powiedział do swojego towarzysza Kortir, który zastanawiał się jak będzie w Sunie, skoro w Kraju ognia tak mocno świeci słońce. - Przeszliśmy taki kawał już od wioski, już nie mogę się doczekać aż w końcu zobaczę inną ukrytą wioskę. - pomyślał rozglądając się po gęstym lesie. - Możliwe że niektórzy korzystali z prostszych dróg, bądź poruszali się po drzewach, w końcu las jest gęsty. - powiedział spoglądając na Keshu - Może jest tak jak mówisz, nie mam pojęcia. W każdym razie jesteś członkiem klanu, sam możesz sobie założyć że się rozwiniesz. - Następnie białowłosy odpowiedział na pytanie dotyczące książki - Też ostatnio uczyłem się techniki, jedna z pierwszych technik pozwalająca na teleportacje człowieka. Brakuję mi dużo do perfekcji, ale staram się jak mogę. - Nie chciał już dłużej mówić o tym że sobie w czymś nie radzi. - Przynajmniej mnie nie ocenia, a to co sobie myśli niech będzie jego - zastanowił się nie komentując zdania o ekonomii. Zauważyli dziurę w siatce, lecz nie wyglądało to jak droga do kanionu. - Nie jestem pewny czy to jest najszybsza droga, wydaję mi się że musimy iść w inną stronę, w stronę kanionu w Ame - powiedział - No ale jeżeli chcesz to nie jest problem, można spróbować. Tak jak mówisz przygoda... - Uciął czekając na reakcje.
- Yoshi? Jest starszy od nas więc nie dziwne, że posiada więcej umiejętności i jest bardziej wyuczony. Wiele o nim nie wiem, nie opowiadał za dużo o sobie. - podrapał się po ramieniu, odganiając przy okazji komara, który przyssał się do ręki. - Nie wiem co z tym kolorem oczu, sam zobaczysz i się przekonasz, wyrobisz sobie zdanie. - Miał nadzieje że się nie zgubili, bo trochę głupio tak na terenie innego kraju. Co jeśli ANBU już ich szuka? - Gdzieś by się znalazło miejsce na egzamin, tak przy okazji jesteś pewien że to dobra trasa? Nawet jeśli nie, to mam nadzieję że nie będziemy musieli nadrabiać tego.
Nie pamiętał by na jakiejkolwiek mapie w tym miejscu był taki las. - Dziwne... - pomyślał, idąc za Genshim

NMM

Autor:  Kenzo [ 11 lis 2017, o 16:59 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Uchiha dokładnie w tej chwili wracał do wioski przez las śmierci. Ta ha przypadeg nie sondze.. Tak czy siak czarnowłosy postanowił sobie odpocząć i usiadł na jednym z większych kamieni jaki stał obok pierdyliarda drzew jakie tutaj rosły.. Teraz to już tylko nie mógł się doczekać rozmowy z Hokage bo sam miał mu osobiście do powiedzenia kilka słów miał i również wtedy do powiedzenia parę słów do Kazekage jednak powstrzymał się bo to by mogło się źle skończyć a do walki z głową wioski jeszcze trochę mu brakuje więc nie ma co zgrywać chuj wie jakiego buraka.. Kenzo miał jednak dziwne przeczucia, że rozmowa z Hokage może się źle skończyć z racji jeśli będzie tam jeszcze ta piękna ale irytująca hohosa tak czy siak no cóż tu dużo gadać po prostu będzie zabawa, będzie się działo i chuj..

Autor:  Maku MG/MOD [ 11 lis 2017, o 17:24 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

"Czterdziesty Czwarty Plac Treningowy"
Misja rangi C
Kenzo


1/10


Czterdziesty Czwarty Plac Treningowy. Tak własnie niegdyś nazywano obszar zwany Lasem Śmierci. Dawniej był on wykorzystywany do Konoszańskiego Egzaminu na Chuunina, ale teraz uznaje się go za odrębny obszar nienależący do Ukrytej Wioski. Już dawno zapomniano z jakiego to powodu, ale tak jest i już. Nie zmienia to jednak tego że jest to jeden z najbardziej niebezpiecznych miejsc w Kraju Ognia i do dzisiaj jest wiele tajemnic związanych z tym polem treningowym, a najbardziej tajemnicza z nich wszystkich jest wieża na środku.

Kenzo, bo tak nazywał się nieszczęśliwy genin, akurat przemierzał ten niebezpieczny teren aby dotrzeć do swojej rodzinnej osady. Zdecydował się jednak odpocząć na jednym z kamieni pośród tysiąca ogromnych drzew. Jednak był to olbrzymi błąd z jego strony, ponieważ w tym miejscu nigdy nie jest się samemu. W pewnym momencie usłyszał za sobą kilka odgłosów warczenia i pękania gałęzi na ziemi.

Autor:  Kenzo [ 12 lis 2017, o 15:49 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Uchiha siedział sobie na kamieniu biorąc w tej chwili odpoczynek i chwilę wewnętrznego uspokojenia zanim wkurwi ponownie w gabinecie. Tak czy siak będzie musiał wrócić do Kazekage bo ma mu do powiedzenia parę słów. Tym czasem gdy tylko usłyszał warczenie i pękanie gałęzi na ziemi odskoczył z kamienia odwracając się. W locie wyciąga dwa kunaie starając się wycelować je w prostej linii tak by leciały torem na którym siedział. Oczywiście zanim to wszystko robi to ówcześnie odpala sharingana starając się zaobserwować co za niebezpieczeństwo mu zagraża.. A chuj wie może to jakaś zemsta z Suny czy tam z Kiri bardziej by Kiri podejrzewał w sumie swoją drogą był ciekawy czy aby chłopak przeżył czy nie jeszcze się tego dowie pewnie od Hokage jak nie od władcy.. To sam zaczerpnie takich informacji tak czy siak nie podobało mu się w jaki sposób potraktował go Kazekage. Uważał go za porządnego człowieka jednak mylił się co do potężnego sunijczyka teraz był wypierdkiem mamuta który nie posiada mózgu..

Autor:  Maku MG/MOD [ 12 lis 2017, o 16:16 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

"Czterdziesty Czwarty Plac Treningowy"
Misja rangi C
Kenzo

2/10


Kenzo rozmyślał o tym co stało się na Egzaminie na Chunina, ale przerwało mu warczenie za plecami. Od razu odskoczył od kamienia i aktywował swoje doujutsu, a następnie wyrzucił dwa noże w kierunku miejsca w którym siedział. Po odwróceniu się pierwsze co zauważył to pięć wilków, które szczerzyły swoje kły na jego widok. Jednakże zareagowały natychmiastowo i odskoczyły od nadlatujących broni. Następnie dwa z nich rozpoczęły bieg w kierunku członka klanu Uchiha, aby zaatakować go swoimi szponami i zębami.

Autor:  Kenzo [ 12 lis 2017, o 17:00 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Uchiha już wiedział co chciało wykonać na nim sabotaż i to definitywnie nie była suna ani kiri tylko jebane wilki które czasami można spotkać w lesie śmierci jak i inne dzikie zwierzęta.. Tak czy siak Kenzo zamierzał zareagować i składa jedną pieczęć do techniki katonu która należy już do tradycji klanu Uchiha od setek lat.. Tak czy siak Uchiha nie puszcza kuli tak by nie przyjebać jej w las i go nie spalić bo wtedy Hokage to by się chyba już w ogóle popłakał..-Katon: Gōkakyū no Jutsu!- Można było słyszeć a zaraz potem technika powinna się pojawić i czarnowłosy kierował ją na wilki. Po prostu wytworzył ją z ust i nią steruje obracając się starając się nakierować na wilki by je spalić.Oczywiście nie zapominał o obserwacji za pomocą sharingana by przypadkiem nie zostać znienacka zaatakowanym przez wilki w końcu to cwane bestie.. Nie dość, że ostatnio ma pecha to jeszcze się spóźni do Konohy chociaż egzamin w Sunie pewnie jeszcze trwa...

Ukryta treść:


5/5 aktywacja shara

2310pch - 200pch + 75pch = 2035pch

Autor:  Maku MG/MOD [ 12 lis 2017, o 18:17 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

"Czterdziesty Czwarty Plac Treningowy"
Misja rangi C
Kenzo

3/10


Kenzo nie czekał na zaproszenie od przeciwnika i od razu złożył jedną pieczęć aby posłać kulę ognia w stronę nadbiegających wilków. Jednakże kula ta nie miała nawet 1,5 metra średnicy i z tego powodu wilki nie miały większych trudności z odskoczeniem na boki. Jednakże spowodowało to także lekki strach u nich przez co zrezygnowały z szarży i wycofały się. Następnie zaczęły otaczać mężczyznę, aby zamknąć go w kole i dopiero wtedy zaatakować.

Autor:  Kenzo [ 12 lis 2017, o 18:29 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Uchiha zaczął się orientować co próbują zrobić no i mianowicie próbowały go otoczyć niezbyt mógł do tego dopuścić jednak to cały czas wilki. Gdyby była tutaj jakaś rzeczka wystarczyło by, że wszedłby po niej skupiając chakrę w nogach i wilki mogłyby pomarzyć o jakimkolwiek ataku na chłopaka tak czy siak czarnowłosy zaczął skupiać się do techniki hitama kibaku jednocześnie składając pieczęć i kierując iskrę ku kamieniu a mianowicie przed nim prosto by atak padł na parę wilków a nie tylko na jednego.. -Katon: Hitama Kibaku!- I iskra poszła Uchiha cały czas bacznie starał się obserwować i po wypuszczeniu techniki wyciąga dwa kunaie którymi ma zamiar się bronić w razie gdyby któryś wykonał atak jednak kontratak jest brany pod uwagę jako pierwsza z opcji natomiast unik jeśli już nie może wykonać ataku tak by zajebać kurwę to po prostu odskakuje bądź właśnie wykonuje unik. I na każdym celu stara skupić się sharinganem..

Ukryta treść:


2035pch - 250pch = 1785pch

Autor:  Maku MG/MOD [ 12 lis 2017, o 20:06 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

"Czterdziesty Czwarty Plac Treningowy"
Misja rangi C
Kenzo

4/10


Kenzo zdecydował się dalej atakować i ponownie wykorzystał w tym celu technikę natury ognia. Tym razem wypuścił z ust iskrę, która wycelowana była w kamień, a dokładniej tuż przed nim, aby kamienie uderzyły w wilki. Jednakże zwierzęta zaczęły już otaczać chłopaka przez co nie mógł trafić ich więcej niż dwa, a na dodatek jeden z nich od razu odskoczył na bok. Drugi jednak nie miał tyle szczęścia i odłamki kamienia uderzyły go w głowę, przez co zajęczał i wycofał się za drzewa. W międzyczasie reszta zwierząt kontynuowała otaczanie przeciwnika i był już zamknięty w kwadracie złożonym z wilków. Jednakże nie atakowały, a jedynie obserwowały Uchihe.

Autor:  Kenzo [ 12 lis 2017, o 22:10 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Plan Uchihy nie zadziałał dokładnie tak jak chciał nawet ku jego zdziwieniu kamień uległ rozpierdoleniu co kompletnie zaburzyło prawa fizyki jednak pomijając to tak czy siak nie było tak tragicznie.. Uchiha był otoczony przez wilki jednak to nie były chuj wie jak potężne zwierzęta.. A co do liczby też nie było problemu..-Kage Bunshin no Jutsu- Można było usłyszeć równocześnie z ukończeniem, złożenia pieczęci przez czarnowłosego do techniki klonowania nie była to jej najsilniejsza forma jednak też nie najsłabsza.. Obok konoszanina pojawiły się jego dwa klony które również posiadały shurikeny/kunaie te natomiast wyciągnęły tak samo jak oryginał kunaie teraz już uważał, że w ogóle nie stanowiły dla niego zagrożenia. Mógł zapodać większą liczbę jednak nie chciał tracić zbyt dużych pokładów chakry bo ta na pewno będzie mu jeszcze potrzebna w końcu po rozmowie z Hokage zamierza odjebać solidne treningi bo ten egzamin tylko go opóźnił i stracił swój czas... Tak czy siak oczywiście Uchiha bacznie obserwuje sharinganem ruchy wilków tak samo również robią i jego klony..

Ukryta treść:


1785pch - 500pch(za 2 klony) = 1285pch

Autor:  Maku MG/MOD [ 13 lis 2017, o 14:56 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

"Czterdziesty Czwarty Plac Treningowy"
Misja rangi C
Kenzo

5/10


Jeden wilk wyeliminowany, zostały cztery. Kenzo natomiast zamiast atakować dalej katonami, zdecydował się na zrobienie klonów i był to świetny wybór. Wilki jako zwierzęta nie potrafiły rozróżnić oryginału od kopii, a więc nie mogą zdecydować którego zaatakować całą grupą. Dlatego też podzielił się atakiem. Dwa z nich rzuciły się na jednego klona, trzeci na drugiego klona, a czwarty na oryginalnego Kenzo. Pierwszy sobowtór zdążył wbić kunai w plecy jednego z zwierząt, ale otrzymał dwa silne ataki szczękami i znikł. Dym który się pojawił lekko przysłonił pole widzenia drugiego klona i ten nie miał szansy się wybronić, natomiast na oryginał szarżował ostatni wilk. Reszta mieszkańców lasu wycofała się ponownie do okręgu z czego jeden lekko kulał i sterczał mu nóż z grzbietu.

Autor:  Kenzo [ 13 lis 2017, o 16:10 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Klony Uchihy niezbyt sobie z nimi poradziły co go zdziwiło bo nigdy nie miał problemu z dzikimi zwierzętami normalnie dawno już by je spalił gdyby nie to, że jest tutaj tyle drzew.. Kto wie ale znając jego szczęście to jakby las się zaczął palić to by doszło do Konohy, a tego byśmy nie chcieli..-Cholera..To jest chyba jakaś klątwa..- Przeszło mu przez myśl mając na rzeczy pecha który go ostatnio prześladował a to tamto, a to tego prawie zabił eh.. po prostu szkoda gadać. Tak czy siak czarnowłosy sięgnął po dwa kunaie na rękę i wyrzucił w dwa wilki po dwa shurikeny mając nadzieję, że to je zabije starał się celować w pysk, oczy tak by je załatwić jednym rzutem a przynajmniej miał taką nadzieję. Oczywiście sharinganem cały czas obserwował czy przypadkiem nie starają się wykonać jakiegoś ataku by go zaciupać co i tak już było w ich tępych łbach.. Tak czy siak po wyrzuceniu shurikenów sięga po dwa kunaie po sztuce na rękę aby w razie ataku mógł wjebać go prosto w szyję wilczura jednego czy drugiego oczywiście zobaczymy czy shurikeny zadziałają...

Autor:  Maku MG/MOD [ 13 lis 2017, o 17:18 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

"Czterdziesty Czwarty Plac Treningowy"
Misja rangi C
Kenzo

6/10


Walka szła dalej. Były teraz trzy zdrowe wilki i jeden ranny kontra jednemu Uchiha. Chłopak zdecydował się ponownie przejść do ofensywy i w tym celu wyjął cztery shurikeny i zamierzał je rzucić w stronę przeciwników. Zignorował jednak fakt że jeden wilk zaczął na niego szarżować, jako że wszystko dokładnie widział to automatycznie próbował się odsunąć jeszcze, ale nie zdążył. Wilk skoczył i wylądował łapami na jego ramionach przewracając go na plecy. Następnie otworzył paszczę z zamiarem przegryzienia szyi swojej ofiary.

Autor:  Kenzo [ 13 lis 2017, o 17:25 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Uchiha nie spodziewał się tego co się stało właśnie leżał na nim wilk który próbował wgryźć mu się prosto w szyję co by zakończyło żywot chłopaka. Uchiha starał się kopnięciem odepchnąć wilka jeśli to nie skutkuje to rękoma łapie go za kark i stara się skręcić po czym zrzucić z siebie jeśli takie coś nie skutkuje to po prostu odpycha go rękoma na bok nie do tyłu bo jeszcze mu się w jaj wgryzie, to już by chyba w szyje wolał.. Uchiha jeśli uda mu się zepchnąć stara się zaobserwować czy któryś z wilków wykonuje atak tak czy siak stara się podnieść i rusza w stronę drzewa tak by na nie wskoczyć wtedy bez problemu pozabija je wszystkie nie niszcząc przy tym lasu chociaż w razie ostateczności i las będzie musiał na tym ucierpieć. Czarnowłosy jeszcze nie spotkał się z tak silną zwierzyną zawsze radził sobie z nimi bez problemu te o dziwo były ku jego zdziwieniu dosyć silne jak jakieś roboty kuchenne czyt. kobieta.. No nic mimo wszystko miał nadzieję, że jego plan wypali bo niezbyt ciekawie się sytuacja zapowiadała dla konoszanina...

Autor:  Maku MG/MOD [ 13 lis 2017, o 17:31 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

"Czterdziesty Czwarty Plac Treningowy"
Misja rangi C
Kenzo

7/10


Kenzo od razu złapał wilka za kark, upuszczając przy tym shurikeny na ziemię, a następnie zrzucając go na bok. Po tym szybko wstał i w ostatnim momencie uchylił się przed kolejnym skaczącym zwierzęciem. Następnym jego krokiem było wbiegnięcie na drzewo i pozostanie tam, aby nie narażać się. Jednakże zwierzęta nie były takie głupie jak można by sądzić. Pierwszy z nich wziął rozbieg i próbował wbiec po pniu dzięki pazurom, ale szybko spadł na ziemię i zrezygnował z następnej próby. Kolejne dwa próbowały współpracować. Wyskoczyły jednocześnie i jeden z nich próbował wybić się na drugim, ale nie powiodło im się. Widocznie muszą jeszcze nad tym potrenować. Dlatego jedyne co robiły to krążyły wokół drzewa. Ranny wilk zniknął gdzieś w lesie, tak samo ten trafiony kamieniem.

Autor:  Kenzo [ 13 lis 2017, o 17:49 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Uchiha wiedział, że jest pośród drzew jednak tym razem wilki były skierowane ku drodze więc zagrożenie, że podpali las było absurdalne.. Czarnowłosy będąc na drzewie wykonał dwie pieczęci do techniki której rzadko zdawało mu się używać w walce. Uchiha nie zastanawiając się dłużej wypuścił z ust trzy kule skierowane na dwa wilki które miał zamiar zabić a kto wie może będą akurat się jeszcze do jedzenia na dawały szczerze.. Podczas podróży trochę zgłodniał a jakby nie patrzeć w ichiraku już trochę go nie było więc wypadałoby również odwiedzić ten lokal..-Katon:Hōenka!- I kule poszły dokładnie trzy sztuki którymi wycelował w dwa wilki, jednemu sam zamierza wbić kunai prosto w łeb swoją drogą cały czas pamiętał o tych dwóch które zniknęły jednak z tego co widział były niezdatne do walki i do niczego się już nie nadawały po obrażeniach jakie otrzymały więc teraz pozostało się zająć tylko tymi pajacami i można wracać do konohy pozałatwiać spraw których się namnożyło czarnowłosemu ostatnimi czasy... Sharinganem oczywiście obserwuje czy przypadkiem któryś nie próbuje wykonać jakiegoś nietypowego ruchu a nuż widelec czy z tyłu przypadkiem któryś z nich nie próbuję mu się w dupala wgryźć...

1285pch - [5x75pch( za shara 4 ostatnie posty i ten) + 300pch]= 610pch

Ukryta treść:

Autor:  Maku MG/MOD [ 13 lis 2017, o 22:13 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

"Czterdziesty Czwarty Plac Treningowy"
Misja rangi C
Kenzo

8/10


Kenzo stał na drzewie i obserwował przez chwilę wilki. Przemyślał swoje następne posunięcie, aż w końcu złożył dwie pieczęcie i z jego ust wyleciały trzy kule skierowane w na przeciwników. Dwa pierwsze oberwały prosto w pyski, co zakończyło się podpaleniem całej ich sierści. Zaczęły biegać i piszczeć z bólu, ale w końcu padły na ziemię i już się nie podniósł. Trzeci z napastników widząc to co się stało zaczął powoli wycofywać się w kierunku lasu. Jednak jakiś hałas za nim spowodował że odwrócił się i spojrzał w dal. Kenzo dzięki sharinganowi dojrzał to samo co zwierzę, czyli jakiegoś faceta. Wilk zaczął już się spinać aby zaatakować nic nie podejrzewającego cywila.

Autor:  Kenzo [ 14 lis 2017, o 07:15 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Uchiha widząc faceta na którego właśnie biegł wilk. Jakby ten gość jeszcze widział tego wilka to by przynajmniej miał szanse uciec.. A ten gość nawet nie wiedział, że zaraz może mieć wyrwaną krtań..-Kurwa, dlaczego ja to robie..- Przeszło mu przez myśl i zażenowany zeskoczył z drzewa ruszając z impetem prosto za wilkiem jednocześnie w biegu wyciągając shurikeny którymi wycelował w wilka starając się sharinganem wybadać jego tor ruchu i tor lotu shurikenów tak by trafić prosto w łapy. Musiał go trafić jeśli nie zabić to chociaż unieruchomić jego łapska. Wtedy gość będzie bezpieczny.. Całe szczęście był to ostatni wilk bo część uciekła do lasu a część została spalona więc Uchiha już był prawie ku końcu.. Mimo wszystko wilk musiał paść bo albo on padnie albo zabije tego cywila który w sumie jak tak dłużej się zastanowił to nawet.. nawet.. gdyby miał możliwość ucieczki to wilk tak czy siak po chwili by go dogonił i zagryzł więc .. Tak przynajmniej gość będzie miał darmowe mięso z wilka albo futro bo kenzo takie duperele nie interesowały..

610pch - 75pch = 535pch

Autor:  Maku MG/MOD [ 14 lis 2017, o 13:59 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

"Czterdziesty Czwarty Plac Treningowy"
Misja rangi C
Kenzo

9/10



Kenzo zauważając co się dzieje od razu zeskoczył z drzewa i ruszył za wilkiem z nadzieją że uda mu się uratować cywila przed rozszarpaniem krtani. Sięgnął po shurikeny i już miał zamiar nimi rzucić gdy stało się coś nieoczekiwanego. Wilk jakby się potknął, zaczął koziołkować, aż w końcu uderzył grzbietem w pień drzewa. Po chwili podszedł do niego tajemniczy cywil i wyciągnął z jego tułowia strzałę i schował do kołczanu.
-Znowu jedna z tych głupich bestii - Odrzekł mężczyzna i spojrzał na Kenzo.
-To ty się nimi zająłeś?

Autor:  Kenzo [ 14 lis 2017, o 14:14 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Uchiha zdziwił się po tym co się stało z wilkiem a jeszcze bardziej gdy ten gość, wyjął strzałę z jego tułowia. -Heh..- Podśmiał się lekko po czym rozejrzał dookoła wyglądało na to, że to ten cywil go zaciupał..-Można tak powiedzieć.. To jednak tylko zwykłe wilki.- Skwitował czarnowłosy przyglądając się cywilowi i tym samym dezaktywował sharingana który czerpał troszeczkę chakry nie dużo ale tak czy siak pokłady Uchihy były dosyć wyładowane.. -Dobra reakcja..- Dodał jeszcze komentując strzał w wilka, gdyby biegło ich więcej ciekawe jakby sobie poradził. Jednak konoszanin myślał, że jakiś wielki wojownik to z niego nie jest po prostu jakiś prosty myśliwy który miał całkiem niezłego cela. No nic mimo wszystko tak czy siak Uchiha się trochę śpieszył więc nie zamierzał dłużej zwlekać.. -Muszę iść.. Na drugi raz miej oczy szeroko otwarte, zawsze poruszają się stadem.- Skwitował i machnął ręką po czym na pięcie się odwrócił wkładając ręce do kieszeni i powolnym krokiem skierował się ku wiosce liścia...

Autor:  Maku MG/MOD [ 14 lis 2017, o 16:46 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

"Czterdziesty Czwarty Plac Treningowy"
Misja rangi C
Kenzo

10/10


Wilki zostały zabite, a myśliwy pokiwał głową do Kenzo.
-No nie takie zwykłe. Ten las jest dziwny bo zwierzęta z niego są dużo silniejsze. Na szczęście te to ledwie szczeniaki/ - Odrzekł, po czym sięgnął do kieszeni i wyciągnął jakiś mieszek pieniędzy.
-Ale i tak była nagroda za tę watahę, więc łap. - Rzucił woreczkiem do Uchihy, po czym odwrócił się na piętach i odszedł w głąb lasu w kierunku dziwnej wieży na horyzoncie. Tym samym Kenzo otrzymał wynagrodzenie za zlecenie pozbycia się wilków z drogi i może już na spokojnie wrócić do swojej wioski.

Wynagrodzenie
Misja rangi C: 3st, 30pch, 2sh
Bonus od rangi: 1st, 10pch
Bonus od mg: 1st, 10pch


Autor:  Kenzo [ 14 lis 2017, o 17:53 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Uchiha złapał w rękę zapłatę którą zarzucił mu gość i obaj się rozeszli w swoje strony. Czarnowłosy dokładnie kierował się do konohy gdzie miał zamiar udać się do gabinetu Hokage porozmawiać o zaistniałej sytuacji i na pewno nie będzie to łatwa rozmowa dla niego.. Tak czy siak zobaczymy co z tego wyjdzie chłopak uważał, że wszystko zależy od reakcji Hokage jeśli on się nie będzie oszczędzał to i Uchiha wcale nie zamierza się hamować. Kenzo przemierzał przez kraj ognia coraz bardziej zbliżając się do wioski.. Po głowie chodziło mu jeszcze ichiraku w końcu dawno tam nie był a całkiem zgłodniał po podróży no i pewnie zanim odwiedzi rezydencję Hokage to jeszcze pójdzie do domu się umyć, podczas podróży człowiek się trochę spocił.. A nuż widelec ewentualnie jeszcze jakiś szybki trening na rozruch mięśni kto wie może akurat mu się przyda. Ciekawy był za ile odbędzie się kolejny egzamin na chuunina.. Tam na pewno będzie zamierzał zdać i na drugi raz będzie wiedział aby używać najsłabszych technik jakie ma bo te dzieci nie umieją się niestety bronić jak widać.. Chamy z kiri, w sumie z jednej strony się cieszył bo nienawidził kirigakure jednak z drugiej strony niezbyt fajna sytuacja bo musi czekać na kolejny egzamin no ale cóż.. Bez tytułu chuunina może robić równie dobrze to samo co z tytułem tak więc niezbyt mu zależało...

nmm

Autor:  Tenjin [ 17 lis 2017, o 21:26 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Wydawało mi się, że las się nigdy nie skończy. Biegłem i biegłem, skacząc z gałęzi na gałąź. Nie chciałem ryzykować poruszania się szlakiem, by przez przypadek nie natrafić na niebezpieczeństwo czyhające na zwykłych podróżnych. Fakt, mogłem się do czegoś przydać i takie niebezpieczeństwa eliminować. Teraz jednak nie takie było moje zadanie. Skupiłem się w pełni na dostarczeniu wiadomości, w nienaruszonym stanie, do Kazekage.
Schowałem się w las, by nie było mnie widać ze ścieżki, lecz nie tak daleko, żebym ja zawsze widział ścieżkę zmierzającą w stronę sunagakure. Był to dość dobry sposób by się nie zgubić. Ale też zachowanie odpowiedniego bezpieczeństwa. Nie mogłem się zbytnio oddalić, szczególnie, że z każdym krokiem robiło się coraz ciemniej. Niestety zdecydowałem się wyruszyć dość późno. Bałem się, że jeżeli nie wydostane się z między drzew, będę musiał się zatrzymać i przenocować gdzieś w bezpiecznym miejscu. Gdybym mógł opuścić to miejsce przed zmrokiem, podróż pod gołym niebem nie stanowiła by problemu. Tutaj jednak gęste liście stanowiły zaporę nie do przebicia dla białego światła księżyca i gwiazd.
Biegłem ile miałem sił w nogach. Gdybym kontynuował podróż w nocy, następnego dnia znalazłbym się już w miejscu docelowym. Niewątpliwie zależało mi na czasie. Wtedy odpocząłbym w wiosce jak normalny człowiek i jak najszybciej wyruszył w drogę powrotną.
moje nadzieje zaczęły się spełniać, gdy zauważyłem, ze las jest tu mniej gęsty, a drzewa młodsze i mniejsze. Uśmiechnąłem się i kontynuowałem wyprawę w nocy.

[nmm]

Autor:  Haruhi [ 6 gru 2017, o 12:02 ]
Tytuł:  Re: Droga pośród drzew

Niby powaga powagą, jednak Meiko jako typowa reakcje obronna zastosowała obrócenie tej sytuacji w coś na kształt żartu. Uchiha słuchała wywodu siostry unosząc pytająco brew.
- Dopatrzysz się za chwile lajpa pod okiem - mruknęła w odpowiedzi na narzekania siostry w temacie własnego ciała. Koniec końców przytaknęła na jej pytanie. Mozliwe, że Yamanaka miała owa pieczęć gdzieś chociażby na plecach i rzeczywiście nie była w stanie jej zobaczyć. Albo na tyłku, jak kucyk pony, który siedział zamknięty w jej wnętrzu.
- Ogonów prawdopodobnie - odparła czarnowłosa kunoichi jakby to była jakaś oczywistość. Sadząc jednak po minie i dalszych pytaniach Meiko - nie była. Haruhi poczekała z dalsza wypowiedzią, aż siostra skończy opowiadać o tym całym Gobim, który jest w niej zamknięty przez Władze Liścia. Cóż, prawdopodobnie sporo prawdy było w jej słowach - wykorzystanie jak broń. Nic dziwnego, wszak ta istota jest potężna, aczkolwiek okiełznanie jej na pewno nie będzie należeć do najprostszych.
- Jinchuuriki. Takim jakby pojemnikiem dla Gobiego... Więzieniem, to lepsze słowo - zaczęła po kolei Uchiha - podczas gdy ty spędzałaś czas z mama, ja i Shigeru, zwłaszcza ja ze względu na naturalny talent do fuuinjutsu - ah ta skromność - trenowałam z ojcem, słuchałam opowieść. Wojna Trzech nic ci nie mówi? Wiele osób zna ta historię - mówiła dalej badając reakcje siostry na jej słowa. Haruhi przyjęła to niezwykle spokojnie, z chłodnym profesjonalizmem, jednak w głębi duszy narodził się niepokój i lęk. Gobi miał racje mówiąc Meiko, że ta jest w niebezpieczeństwie, że mogą na nią polować. Teraz Uchiha miała kolejny powód do cięższej pracy nad sobą, musiała bronić swojej siostry, być gotową na wszystko.
- Nie, pod żadnym pozorem, coby ci nie nagadał, nie wypuszczaj go - zakomenderowała złotooka - nie wiesz jakie ma zamiary, nie znasz go, nie wiesz co tobie może sie stać. Po prostu... Nie rób tego - dodała spoglądając na Meiko. Normalny człowiek zapewne nie dopatrzyłby sie niczego w spojrzeniu młodej Uchihy, jednak jej siostra, która zna ja najlepiej, mogła widzieć troskę i nutę zmartwienia.

Nmm + Meiko

11

Strona 2 z 2 Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/