Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!


Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Teraz jest 12 gru 2017, o 20:56






Ogłoszenia

  • ← Administracja - Kto za co odpowiada na forum?
    ← Aktualizacje - Informacje na temat zmian zasad.
    ← Poradnik Nowicjusza - Od czego zacząć?
    ← Wzór Kart Postaci - wyjaśnienie i przykłady.
    ← Spis miejs w klanach - Sprawdź zanim napiszesz KP.
    ← Nie będzie Cię jakiś czas? - poinformuj nas i zachowaj postać.
    ← Twoja postać trafiła do nieaktywnych? - dowiedz się co zrobić by wrócić do gry.
  • Chūnin Shiken oficjalnie dobieg końca! Pierwszy egzamin na stopnień chuunina dobiegl wlanie końca! Gratulujemy wszystkim awansowanym. Ci którzy nie zdali niech sie nie martwia, kolejny egzamin juz niebawem! Tymczasem w Kirigakure no Sato mamy przyjemnosc powitać nowego, w pelni fabularnego Mizukage - Furize Kanji!

    Przez lata gry na forach typu PBF, serce się krajało, gdy obserwowaliśmy jak bohaterowie naszego ulubionego anime stają się coraz lepsi, a nas hamowała tabelka bonusów. Czy powiodło nam się w walce z ograniczeniami? Czy w końcu nasza postać ma dwolność w drodze na szczyt? SPRAWDŹCIE SAMI!

    Chcesz wiedzieć wiecej? Na jakim etapie są prace nad forum? Odwiedź nasz funpage na Facebookˈu i bądź na bieżąco, to tam w pierwszej kolejności będą pojawiały się informacje związane z forum. Zapraszamy również do działu Q&A, gdzie możecie zapytać o wszystko, a my postaramy się udzielić rzeczowej odpowiedzi.
    Najnowsze aktualizacje!

Alucard: Gadu-Gadu10554468; Foks: Gadu-Gadu6436713; Natsu: Gadu-Gadu55537898; Kagari: Gadu-Gadu59405754;

Oficjalny start forum: 03.07.2015r. 20:00

Pierwszy reset forum: 05.05.2017r. 18:00
NinshuPBFNinshuPBF

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 7 lut 2015, o 23:01 
Administrator
Offline

Dołączył(a): 23 sty 2015, o 10:48
Posty: 364
Ilość Żyć: 2
Wiek: 99
Wzrost i Waga: 185cm, 69kg
Ranga: Sannin
Klan: Brak
Zawód: Sannin
Żywioł Czakry: Fuuton
Specjalizacje: KenJutsu, SoshiJutsu, SenJutsu, FuuinJutsu, HiruJutsu
Wioska: Suna
Organizacja:
Styl Walki: BRAK
Chakra: 5000
Siła: 100
Szybkość: 100
Wytrzymałość: 100
Zręczność: 100
Percepcja: 100
Siła Woli: 100
Kontrola Chakry: 100
Punkty Nauki: 0
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #005 Sage
Sława H: 0
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 10000
Drużyna: Lider:...; Członkowie: ..., ...., .... .
Dodatkowe statystyki: Brak
Wykonane Misje: S-..., A-..., B-.., C-..., .D-..., E-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz, z symbolem wioski; ...
Wygląd:
Gadu-Gadu: 50450026
Karta Postaci: Brak
Multikonta/Fabularne: Raito
Obrazek

=BRZEGI JEZIORA ADONAI=


Jezioro znajduje się w niewielkiej dolinie. Brzegi jeziora porasta gęsto trzcina i pałka wodna utrudniając dostęp do wody. Wokół jezioro rozciąga się pas grząskiej wilgotnej łąki nad którą nieustannie unosi się metrowa warstwa mlecznobiałej mgły. W okół jeziora panuje nieprzenikniona cisza. Nawet liczne ptactwo które odwiedza te okolice milknie kiedy zbliża się do tego tajemniczego miejsca.



~Przejście~
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 9 maja 2017, o 17:09 
Martwy/Nieaktywny
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2017, o 15:43
Posty: 184
Ilość Żyć: 3
Wiek: 17
Wzrost i Waga: 172cm;64kg
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 487 (C-) 09-09
Klan: brak
Zawód: Medyk
Żywioł Czakry: Raiton
Specjalizacje: SoshiJutsu, KenJutsu, HiruJutsu, FuinJutsu,
Wioska: Kiri
Organizacja: Anbu
Styl Walki: Kyori-kō (poz ...); Kyōdo-kō (poz ...); Gouken (poz ...);

Wybrać znane - lub ustawić BRAK
Chakra: 2280
Siła: 20
Szybkość: 29
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 40
Percepcja: 20
Siła Woli: 34
Kontrola Chakry: 50
Punkty Nauki: 49
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #021 Sprawne dłonie
Sława H: 9
Sława R: 1
Pieniądze [Yen]: 565
Drużyna: Lider:...; Członkowie: ..., ...., .... .
Dodatkowe statystyki: +300 PCh z Wytrzymałości,
+1 progi do szybkości składania pieczęci z Hiru,
- Celność wyrzuconego przedmiotu liczymy o 2 poziom wyżej
- Ilość wyrzuconych na raz broni liczymy o 2 poziomy wyżej
- Szybkość składania pieczęci liczymy o 2 poziomy wyżej
- Techniki wymagające zręczności do Wycastowania liczymy jakbyśmy mieli 10zr więcej
- Koordynacje liczymy jako o 1 poziom wyżej
- Możemy składać pieczęci jedną ręką
+2 progi do szybkości poruszania się,
+2 progi do wysokości skoku,
+2 progi do odległości skoku,
+1 próg do ilości obrotów ,
+1 próg do ilości wyrzucanych przedmiotów z ken,
x2,5 siły rzutu z ken,
Wykonane Misje: D-3(NF), C-1(F)-1(NF),
Ekwipunek: -Shurikeny 35 sztuk,
-kunaie [paczka],
-Świetlista Bomba 7 sztuk,
-Bandaże x2 na przedramionach,
-Ochraniacz z symbolem wioski czoło,
-lusterko,
-radio,
-lina,
-Prowiant (jedzenie) 4 porcje,
-Prowiant (Picie) 4 porcje,
-Płaszcz +10W,
-Płaszcz ANBU +10W,
-Maska ANBU +25W,
-Zbroja ANBU +75W,
-Okulary przeciwsłoneczne +10W (Obniżają 50% oślepienia z granatów czy bomb świetlnych),
-Bandaże na przedramionach+20W,
-Ochraniacze na piszczele +20W,
-Kolczuga (nogi) +35W,
-Kolczuga (ręce) +35W,
-Wojskowe buty +20W,
-Plecak +10 do pojemności,
-Ciężarki +60W +50% siła kopnięcia -20% szybkość,
-Rękawica petryfikacji +30W,
-Zwój summonów (żółwi),
Wygląd:
Gadu-Gadu: 9908468
Karta Postaci: viewtopic.php?f=17&t=1775
Multikonta/Fabularne: [url=link]nazwa konta[/url]
W końcu Keion dotarł nad brzegi Jeziora Adonai i rozejrzał się dookoła. Było strasznie cicho, aż za cicho, bezproblemowo słyszał szum płynącej wody, a dzieliła go od niej spora odległość. Dokładniej to grząska i wilgotna łąka, ale to mu nie przeszkadzało, miał ochotę zaczerpnąć trochę. Zmęczył się nieco wędrówką, a nie dostrzegł jeszcze żadnego kupca i stwierdził że nie stanie się nic złego jeśli chwilę odsapnie nim zacznie go szukać. Podszedł, więc przedzierając się przez trzcinę wodną i inne przy rzeczne rośliny. Zimna woda okazała się idealna do zaspokojenia jego pragnienia, dlatego też już po chwili postanowił się rozejrzeć za kupcem. -Wpakowałem się w niezłą kabałę, żeby iść szukać kupca, jedyne co wiedząc to to że jest nad jeziorem.-Zrugał sam siebie rozglądając się dookoła, ale za wiele nie był w stanie zobaczyć, przez otaczająca go mgłę. Oddalił się nieco od wody i unosząc rękę do góry zastosował najbardziej podstawową technikę raitonu, a mianowicie wysłał w powietrze sygnał świetlny. -Jeśli tutaj ktoś jest to na pewno zaraz się zjawi.-Wyszedł z sadzawki i nasłuchując czy nikt się nie zbliża rozejrzał się dookoła.

5
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 9 maja 2017, o 18:57 
Administrator
Offline

Dołączył(a): 25 gru 2015, o 00:33
Posty: 563
Ilość Żyć: 3
Wiek: 20
Wzrost i Waga: 2m, 130 kg
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): milion
Klan: Admin
Zawód: Rozstrzygam spory
Żywioł Czakry: Banon
Specjalizacje: Co się da
Wioska: Adminowo
Organizacja: Stowarzyszenie Adminów
Styl Walki: Ban
Chakra: 5000
Siła: 1000
Szybkość: 1
Wytrzymałość: 1000
Zręczność: 2
Percepcja: 900
Siła Woli: 100
Kontrola Chakry: 1
Punkty Nauki: 8
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 1
Gen Specjalny: #024 Negocjator
Sława H: 2
Sława R: 200
Pieniądze [Yen]: 2
Drużyna: Foks, Kagari, Alucard, Silnoręki, Cthulhu, Rai MOD, Dante SMG, cała świta MG !
Dodatkowe statystyki: Czakra: +/--ilość punktów; Siła: +/- ; Zręczność: +/- ; Szybkość: +/- ; Wytrzymałość: +/- ; Percepcja: +/- ; Siła Woli: +/- ; Kontrola Czakry: +/-
Wykonane Misje: S-..., A-..., B-.., C-..., .D-..., E-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz, z symbolem wioski; ...
Wygląd: Super-uber kozacki
Gadu-Gadu: 55537898
Karta Postaci: aaa
Multikonta/Fabularne: [url=link]nazwa konta[/url]
// Nie sądziłem, że przejdziesz przez wszystkie tematy, wyrobiłeś już normę na misję rangi D, więc well xD //

Tak też droga minęła spokojnie. Wyglądało na to, że nikogo tutaj nie ma. Postanowiłeś więc puścić sygnał. Wyglądało na to, że się udało. Nagle koło Ciebie pojawił się jakiś gość. Taki typek spod ciemnej gwiazdy. Miał jakąś małą, czarną szkatułkę. - Wiesz co to ? Nie ? Ok. To jest cebula "Shimei". Z wyspy feministek. Ta cebula, to największa cebula na świecie. Musisz ją dostarczyć osobiście do Mizukage. Słyszałem plotki, że Kazekage chce położyć na niej swoje łapska. Dlatego My też musimy mieć taką cebulę w Kiri. Nie możemy być od nich gorsi. Paru naszym udało się jedną wykraść. Pamiętaj aby dostarczyć ją osobiście do Mizukage. - wyjaśnił o co chodzi i zniknął.

Koniec misji rangi D

2 stat
2 pn
20 pch
1 białej
1 sławy herosa

+ od rangi wiadomo

// Teraz tak, musisz to zanieść fabularnie do Mizukage, inaczej nie odbieraj wynagrodzenia //
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 9 maja 2017, o 21:56 
Martwy/Nieaktywny
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2017, o 15:43
Posty: 184
Ilość Żyć: 3
Wiek: 17
Wzrost i Waga: 172cm;64kg
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 487 (C-) 09-09
Klan: brak
Zawód: Medyk
Żywioł Czakry: Raiton
Specjalizacje: SoshiJutsu, KenJutsu, HiruJutsu, FuinJutsu,
Wioska: Kiri
Organizacja: Anbu
Styl Walki: Kyori-kō (poz ...); Kyōdo-kō (poz ...); Gouken (poz ...);

Wybrać znane - lub ustawić BRAK
Chakra: 2280
Siła: 20
Szybkość: 29
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 40
Percepcja: 20
Siła Woli: 34
Kontrola Chakry: 50
Punkty Nauki: 49
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #021 Sprawne dłonie
Sława H: 9
Sława R: 1
Pieniądze [Yen]: 565
Drużyna: Lider:...; Członkowie: ..., ...., .... .
Dodatkowe statystyki: +300 PCh z Wytrzymałości,
+1 progi do szybkości składania pieczęci z Hiru,
- Celność wyrzuconego przedmiotu liczymy o 2 poziom wyżej
- Ilość wyrzuconych na raz broni liczymy o 2 poziomy wyżej
- Szybkość składania pieczęci liczymy o 2 poziomy wyżej
- Techniki wymagające zręczności do Wycastowania liczymy jakbyśmy mieli 10zr więcej
- Koordynacje liczymy jako o 1 poziom wyżej
- Możemy składać pieczęci jedną ręką
+2 progi do szybkości poruszania się,
+2 progi do wysokości skoku,
+2 progi do odległości skoku,
+1 próg do ilości obrotów ,
+1 próg do ilości wyrzucanych przedmiotów z ken,
x2,5 siły rzutu z ken,
Wykonane Misje: D-3(NF), C-1(F)-1(NF),
Ekwipunek: -Shurikeny 35 sztuk,
-kunaie [paczka],
-Świetlista Bomba 7 sztuk,
-Bandaże x2 na przedramionach,
-Ochraniacz z symbolem wioski czoło,
-lusterko,
-radio,
-lina,
-Prowiant (jedzenie) 4 porcje,
-Prowiant (Picie) 4 porcje,
-Płaszcz +10W,
-Płaszcz ANBU +10W,
-Maska ANBU +25W,
-Zbroja ANBU +75W,
-Okulary przeciwsłoneczne +10W (Obniżają 50% oślepienia z granatów czy bomb świetlnych),
-Bandaże na przedramionach+20W,
-Ochraniacze na piszczele +20W,
-Kolczuga (nogi) +35W,
-Kolczuga (ręce) +35W,
-Wojskowe buty +20W,
-Plecak +10 do pojemności,
-Ciężarki +60W +50% siła kopnięcia -20% szybkość,
-Rękawica petryfikacji +30W,
-Zwój summonów (żółwi),
Wygląd:
Gadu-Gadu: 9908468
Karta Postaci: viewtopic.php?f=17&t=1775
Multikonta/Fabularne: [url=link]nazwa konta[/url]
Chyba to jednak nie był wcale taki najgorszy dzień dla Keiona bo po nadaniu sygnału nie przyszło mu czekać jakoś specjalnie długo. Przybył do niego jakiś typ, który w sumie może i wyglądał jak ktoś z pod ciemnej gwiazdy, ale miał przesyłkę, więc wszystko się zgadało.
-Tyle szumu o cebule? Rozumiem gdyby to była jakaś potężna technika, bądź międzynarodowy przysmak.-Nie ukrywał swojego zdziwienia, robił za doręczyciele w dość błahej jego zdaniem sprawie. Nie ważne jaka tak cebula by nie była to on i tak był pewien że jej jeść nie będzie.
-Cebula dotrze w jednym kawałku, przeze mnie nawet nie tknięta.-Powiedział na odchodne i powędrował do wioski żeby przekazać ów zdobyć samemu Mizukage, się ucieszy na pewno.

NMM
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 27 maja 2017, o 13:29 
Martwy/Nieaktywny
Offline

Dołączył(a): 19 maja 2017, o 12:23
Posty: 224
Ilość Żyć: 3
Wiek: 18
Wzrost i Waga: 182cm/60kg
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 714 (C+) 31.08
Klan: Senju
Zawód: Shinnobi
Żywioł Czakry: Suiton/Moukoton
Specjalizacje: Senjutsu/Hirujutsu/Soshijutsu/Hijutsu
Wioska: Konohagakure no sato
Organizacja: ANBU
Styl Walki: Brak
Chakra: 2345
Siła: 20
Szybkość: 20
Wytrzymałość: 10
Zręczność: 23
Percepcja: 30
Siła Woli: 30
Kontrola Chakry: 65
Punkty Nauki: 29
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #026 Prymus
Sława H: 17
Sława R: 1
Pieniądze [Yen]: 3480
Drużyna:
Dodatkowe statystyki: - Wytrzymałość i Kontrola Czakry + 15(Klan)
- 25 wytrzymałości = + 375 pch
- +20% chakry (senjutsu + 463pch)
- Hiru na drugim miejscu podnosi próg składania pieczęci o 1
- Hiru na drugim miejscu podnosi próg koordynacji o 0.2
- Hiru na drugim miejscu podnosi próg wykonywanych czynności o 1, jeśli w czasie tych czynności są wykonane techniki medyczne
- Hijutsu na pierwszym miejscu podnosi szybkość technik o 2 progi
Trenowane Zdolności:
Senjutsu
   29%

Wykonane Misje: NF; D-2, B-1 F; C-2
Ekwipunek: - Shurikeny [paczka]
- kunaie [paczka]
- 2x kastety
- 2x radio
- Maska ANBU = 15W
- Zbroja ANBU = 75W
- Ochraniacze na piszczele = 20W
- Kolczuga (nogi- w tym przypadku uda) = 35W
- Ochraniacze dłoni = 15W
- Kolczuga (ręce - od przedramion do barków) = 35W
- Kolczuga = 35W
- Wojskowe buty = 20W
- Płaszcz ANBU (czarny dla członka) = 10W
Wygląd: W tej chwili Kotachiego nie można rozpoznać od tak. Odziany jest w maskę oraz płaszcz Anbu z kapturem na głowie.
Gadu-Gadu: 1164928
Karta Postaci: Haj bjacz
Senju doszedł do kraju, gdzie była kompletnie inna atmosfera. Strasznie wilgotno kompletna inna atmosfera niż w Konohagakure no sato. Tam jest prawie zawsze piękna pogoda i słońce świeci tak mocno, że czasem nie ma ochoty się opuszczać jezior i wracać do domu. Tutaj jest zimno i wilgotno Senju czasami ciężko się oddychało. Przechodząc obok jakiegoś jeziora Adonai, jeśli dobrzy usłyszał od przechodniów niedobrze mu się robiło. Krajobraz nie był za ciekawy, więc stwierdzając i on nie byłby wstanie tutaj za długo wytrzymać. Nie tracąc tempa dalej biegł w stronę wioski Kiri. Z tego co wie i pamięta jest już ona całkiem niedaleko. Cóż lepiej dla niego. Im szybciej tam dojdzie tym szybciej wróci na swoje tereny, gdzie jest ciepło i do wytrzymania dla niego. Teraz żałuje, że nie posiada żywiołu katon, gdzie bardzo by mu się przydał. Tak musi wytrzymywać to straszne zimno jakie tu panuje, ale jak wiemy są trzy wioski i trzy wioski o kompletnie innych warunkach naturalnych. W skrócie Kiri jest bardzo zimne i wilgotne, Suna za to to jest pustynia mega upał, a Konoha ma najbardziej przyzwoitą temperaturę. Już doszedł do tego, która wioska ma najlepiej. Pewnie każdy mieszkaniec jest przyzwyczajony do swoich wiosek, ale,gdyby Kotachi miał np zdradzić i przyjść tutaj . . . ? Nie ma takiej możliwości.

z/t

11/x
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 29 sie 2017, o 23:55 
Kiri 7MM
Offline

Dołączył(a): 23 kwi 2017, o 23:20
Posty: 321
Ilość Żyć: 3
Wiek: 16
Wzrost i Waga: 179cm 67kg
Ranga: ObrazekGenin
Punkty doświadczenia (PD): 671 (C+) 19-11-2017
Klan: Kami
Zawód: Shinnobi
Żywioł Czakry: Brak
Specjalizacje: Hirujutsu, Ninjutsu, Fuuinjutsu
Wioska: ObrazekKiri Gakure no Sato
Organizacja: ObrazekANBU
Styl Walki: Brak
Chakra: 2615
Siła: 10
Szybkość: 20
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 57
Percepcja: 45
Siła Woli: 30
Kontrola Chakry: 100
Punkty Nauki: 41
Wydane PN: 232
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #010 Przywoływacz
Sława H: 11
Sława R: 1
Pieniądze [Yen]: 2725
Drużyna: Lider:Rai; Członkowie: Tokatsu, ...., .... .
Dodatkowe statystyki: Czakra: 300(W)+1120(Bijuu) Kontrola Czakry: +10
Trenowane Zdolności:
Opanowanie Bijuu (Saiken)
   19%

Wykonane Misje: S-..., A-..., B-1F, C-3F , .D-1N, E-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz z symbolem wioski, Sakkat, Apteczka, Zwój, Maska ANBU, Wojskowe buty, Płaszcz ANBU(Czarny), Radio
Wygląd: Rai to 18-letni młodzieniec z czarnymi oczami i niebieskimi włosami. Mierzy on 1,79m i waży przy tym 67 kg. Nie jest raczej osobą, która wzbudzała by postrach samą swoją posturą, jest raczej wątłej budowy ciała, a jego nieodłącznym atrybutem są sporych rozmiarów, okrągłe okulary. Z twarzy chłopak wydaje się być osobą spokojną, zrównoważoną i nieszukającą problemów. Wiele osób jednak potwierdzić może, że poprawiając swoje okulary, Rai wygląda jakby kontrolę nad jego umysłem przejęła niecna część jego osobowości. Młody shinobi najczęściej ubiera się w szarą koszulkę, jasno niebieską, rozpiętą bluzę z kapturem, spodnie khaki i sandały shinobi. Jako najemnik, zazwyczaj ubierał się w ciemno brązowy sweter, biały płaszcz, jasno zielone spodnie i sandały.
Gadu-Gadu: 36232980
Karta Postaci: Karta postaci
Chłopak po chwili odpoczynku przyszedł nad brzeg Jeziora. Tutaj chciał potrenować, w końcu przed następną misją nie może być tak słaby jak jest obecnie. Rai przeciągnął się i zdjął torbę. Następnie zaczął obserwując jezioro rozciągać swoje mięśnie, które i tak były już porządnie rozgrzane. Jezioro w końcu nie znajduje się tak blisko wioski. Chłopak jednak miał tutaj spokój i mógł do perfekcji opanowywać nowe techniki jak i trenować wytrzymałość, której poświęca tyle uwagi. Nie ociągając się znalazł nieco twardszy kawałek podłoża i zaczął wykonywać pompki. Był one preludium do reszty treningu, który chłopak miał już dokładnie rozplanowany. Cisza i spokój. On i natura... No chyba że nie.

1/8

_________________
Every hero has to make a serious choice
Fight with honor and make your rivals fear your voice

Real heroes never fear the pain or death
Every soldier fight until their final breath
Dedicating all of their lives to just one cause
Serve the village and apply the rules and laws

Every battle will be just another day
Every human's, just another one to slay

The real heroes stand until the end
But the biggest fight is inside
Feelings clashing while you pretend
That the bloodstains one day will dry

Then you hear those voices in your head
Telling you it will be alright
But your heart keeps telling you again
Real heroes do not have to fight
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 30 sie 2017, o 00:02 
Martwy/Nieaktywny
Offline

Dołączył(a): 27 kwi 2017, o 18:28
Posty: 205
Ilość Żyć: 3
Wiek: 15
Wzrost i Waga: 175cm; 68kg
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 476 (C-) 02.09.2017
Klan: Hozuki
Zawód: Tymczasowy Lider Klanu, ANBU na pół etatu.
Żywioł Czakry: Suiton
Specjalizacje: Kenjutsu, Jikukan /Soshijutsu /Fuinjutsu
Wioska: Kirigakure no sato
Organizacja: ANBU
Styl Walki: Kyōdo-kō (poz 1);
Chakra: 2250
Siła: 30
Szybkość: 20
Wytrzymałość: 15
Zręczność: 50
Percepcja: 20
Siła Woli: 30
Kontrola Chakry: 50
Punkty Nauki: 25
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #27 Utalentowany
Sława H: 8
Sława R: 3
Pieniądze [Yen]: 705
Drużyna: ANBU: Kureno, Keion
Dodatkowe statystyki: Czakra: +225(W), +910(Isobu), -400(Suika),
Klanowe: Siła: +10, Kontrola Czakry: +10
Kenjutu na 1 miejscu
Jikkan na 1 miejscu
Soshijutsu na 2 miejscu
Trenowane Zdolności:
Isobu
   20%

Wykonane Misje: S-..., A-..., B-.., C-3F,1N .D-2N, E-...
Ekwipunek: - Ochraniacz, z symbolem Kiri ( W pasie)
- Shurikeny 25x (w sakwie)
- Kunaie 10x (w sakwie)
- Basutādosōdo (na plecach)
- Tanto (przy boku)
- Radio
- Lina
- Lusterko
- Luneta
- Prowiant (jedzenie) 6x
- Prowiant (picie ) 6x
Obrona:
- Ochraniacze na piszczele
- Ochraniacze dłoni
- Kolczuga (nogi- w tym przypadku uda)
- Kolczuga (ręce - od przedramion do barków)
- Wojskowe buty
Ukryte:
- Maska ANBU. (w sakwie)
- Zbroja ANBU (zakryte ubraniem)
- Płaszcz ANBU czarny (w sakwie)
Wygląd: Średnio umięśniony, brązowooki chłopak, o krótkich czarnych włosach, białej skórze bez widoku jakiejkolwiek opalenizny, ubrany w luźne i schludne cywilne ciuchy wyglądające na kiryjskie. Pas do którego przymocowany jest ekwipunek.
Gadu-Gadu: 37827204
Karta Postaci: KP
Multikonta/Fabularne: Utsuro
Kureno jak to mówią szedł rozmywając z Raiem doprecyzowując detale tego wynajmu Tokatsu. I tak kiedy już ustalili wszystko to odłożył Tokatsu. -Dobra trenujcie ja sobie pójdę dalej wyciszę się gdzieś. Miał tylko nadzieję że nie napotka ani ekologów ani cebuli. Tak w tych reionach słyszał pewne plotki. I tak szedł i szedł i szedł aż wlazł na taflę wody i spokojnie przycupnął sobie obserwując wodę. Podobno nie jeden potwór krył się w tej wodzie. I tak zaczął babrać paluchem w tafli wody obserwując te malutkie fale wzburzonej wody. Zastanawiał się czym teraz się zająć. W końcu minie trochę czasu zanim tamci dwaj skończą trening. Z tego co wynegocjował miał im nie przeszkadzać więc nie przeszkadzał. Tutejsze jezioro jednak zdecydowanie pomagało mu się nieco uspokoić.

_________________
Obrazek
Obrazek

Piesek nie wybacza gdy masz granata.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 30 sie 2017, o 00:45 
Martwy/Nieaktywny
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 23:43
Posty: 144
Ilość Żyć: 3
Wiek: 18
Wzrost i Waga: 175cm, 70kg
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 449 (C-) 20.09.17
Klan: Bezklan
Zawód: Shinobi
Żywioł Czakry: Brak
Specjalizacje: Hiru, Jikk, fuuin, nin
Wioska: Kiri
Organizacja: ANBU
Styl Walki: ---
Chakra: 2230
Siła: 10
Szybkość: 10
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 60
Percepcja: 37
Siła Woli: 20
Kontrola Chakry: 68
Punkty Nauki: 59
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #001 Ninuser
Sława H: 10
Sława R: 2
Pieniądze [Yen]: 3470
Drużyna: Lider: Rai; Członkowie: Tokatsu
Dodatkowe statystyki: + 2 progi pieczęci (hiru na 1)
+ 300pch (W)
+ 100pch (konkurs)
Ninjutsu na 1 miejscu
Hirujutsu na 1 miejscu
Jikkukan na 1 miejscu
Fuuin na 2 miejscu
Wykonane Misje: S-..., A-..., B-.., C-2, .D-3, E-...
Ekwipunek: - Shurikeny [paczka],
- Kunaie [paczka],
- Ochraniacz, z symbolem wioski - 20W
- Maska ANBU. - 25W
- Zbroja ANBU. - 75W
- Ochraniacze na piszczele - 20W
- Kolczuga (nogi)- 35W
- Ochraniacze dłoni - 15W
- Kolczuga (ręce) - 35W
- Wojskowe buty - 20W
- Płaszcz ANBU czarny - 10W
- Lina,
- Lusterko,
- Radio,
- Bandaże (ręce, nogi, tułów) - 20W,
- Bandaż (do opatrunków)
- Okulary przeciwsłoneczne
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 11017083
Karta Postaci: KP
Multikonta/Fabularne: Afker MG
Tokatsu został wytargany wraz z Kiyo przez pewnego wodnego hulka i posadzony na swoim ramieniu. Chłopak puścił więc zamaskowanego chłopaka i jako, że miał zapewniony transport, to dlaczego by miał z niego nie skorzystać? Usadowił się wygodnie i uważał na sufit i futrynę, by przypadkiem w nie nie uderzyć. - A czekaj, rzeczy. - powiedział do nastolatka i kiedy przechodził obok szafek zabrał to co do niego należało. Następnie założył ręce za głowę i cieszył się widokiem Kirijskiego miasteczka z 1,75m wyżej niż normalnie. Już kolejny raz ktoś go niesie, ale tym razem na trzeźwo! Miał swój własny powóz, więc spokojnie sobie siedział na barku Kureno, nie przejmując się zbytnio targowaniem się obu panów. Razem dotarli w końcu nad pobliskie jezioro. Czerwonooki zszedł z pleców genina, który to poszedł na taflę jeziora. No w końcu był hozuki, więc jego pociąg do wody był zrozumiały. Rai natomiast zaczął ot tak sobie wykonywać pompki w ciszy. Ishimura podszedł więc niedaleko niego i usiadł po turecku, by móc ponownie skupić się na kontroli czakry, czego wcześniej nie za bardzo mógł zrobić przez wybryki Kiyo.
2/8

_________________
Obrazek
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 30 sie 2017, o 01:06 
Kiri 7MM
Offline

Dołączył(a): 23 kwi 2017, o 23:20
Posty: 321
Ilość Żyć: 3
Wiek: 16
Wzrost i Waga: 179cm 67kg
Ranga: ObrazekGenin
Punkty doświadczenia (PD): 671 (C+) 19-11-2017
Klan: Kami
Zawód: Shinnobi
Żywioł Czakry: Brak
Specjalizacje: Hirujutsu, Ninjutsu, Fuuinjutsu
Wioska: ObrazekKiri Gakure no Sato
Organizacja: ObrazekANBU
Styl Walki: Brak
Chakra: 2615
Siła: 10
Szybkość: 20
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 57
Percepcja: 45
Siła Woli: 30
Kontrola Chakry: 100
Punkty Nauki: 41
Wydane PN: 232
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #010 Przywoływacz
Sława H: 11
Sława R: 1
Pieniądze [Yen]: 2725
Drużyna: Lider:Rai; Członkowie: Tokatsu, ...., .... .
Dodatkowe statystyki: Czakra: 300(W)+1120(Bijuu) Kontrola Czakry: +10
Trenowane Zdolności:
Opanowanie Bijuu (Saiken)
   19%

Wykonane Misje: S-..., A-..., B-1F, C-3F , .D-1N, E-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz z symbolem wioski, Sakkat, Apteczka, Zwój, Maska ANBU, Wojskowe buty, Płaszcz ANBU(Czarny), Radio
Wygląd: Rai to 18-letni młodzieniec z czarnymi oczami i niebieskimi włosami. Mierzy on 1,79m i waży przy tym 67 kg. Nie jest raczej osobą, która wzbudzała by postrach samą swoją posturą, jest raczej wątłej budowy ciała, a jego nieodłącznym atrybutem są sporych rozmiarów, okrągłe okulary. Z twarzy chłopak wydaje się być osobą spokojną, zrównoważoną i nieszukającą problemów. Wiele osób jednak potwierdzić może, że poprawiając swoje okulary, Rai wygląda jakby kontrolę nad jego umysłem przejęła niecna część jego osobowości. Młody shinobi najczęściej ubiera się w szarą koszulkę, jasno niebieską, rozpiętą bluzę z kapturem, spodnie khaki i sandały shinobi. Jako najemnik, zazwyczaj ubierał się w ciemno brązowy sweter, biały płaszcz, jasno zielone spodnie i sandały.
Gadu-Gadu: 36232980
Karta Postaci: Karta postaci
Rai miał jednak nadzieję, że będzie mógł pobyć na łonie natury w samotności. Nie dało się, pewien infantylny kirijczym zwący się Kureno przytargał mu na głowę 70 kg problemu. No cóż, skoro już są z problemem "oko w oko" to należałoby jakoś rozwiązać ich mały, wewnątrz drużynowy konflikt, jako powstał w czasie ostatniego "przyjacielskiego" sparingu, który o mały włos mógłby skończyć się katastrofą w środku wioski. Po wykonaniu kilku pompek chłopak wyprostował się i stanął na przeciw niedoszłego oprawcy:
-Em... dobry sparing był wtedy... Eee... trochę mnie po nim poniosło. Nie do końca kontrolowałem co robię - wyciągnął dłoń w geście pojednania. Wyznał swoje winy, najwyższa pora aby i Tokatsu wyznał swoje.

3/8

_________________
Every hero has to make a serious choice
Fight with honor and make your rivals fear your voice

Real heroes never fear the pain or death
Every soldier fight until their final breath
Dedicating all of their lives to just one cause
Serve the village and apply the rules and laws

Every battle will be just another day
Every human's, just another one to slay

The real heroes stand until the end
But the biggest fight is inside
Feelings clashing while you pretend
That the bloodstains one day will dry

Then you hear those voices in your head
Telling you it will be alright
But your heart keeps telling you again
Real heroes do not have to fight
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 30 sie 2017, o 01:52 
Martwy/Nieaktywny
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 23:43
Posty: 144
Ilość Żyć: 3
Wiek: 18
Wzrost i Waga: 175cm, 70kg
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 449 (C-) 20.09.17
Klan: Bezklan
Zawód: Shinobi
Żywioł Czakry: Brak
Specjalizacje: Hiru, Jikk, fuuin, nin
Wioska: Kiri
Organizacja: ANBU
Styl Walki: ---
Chakra: 2230
Siła: 10
Szybkość: 10
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 60
Percepcja: 37
Siła Woli: 20
Kontrola Chakry: 68
Punkty Nauki: 59
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #001 Ninuser
Sława H: 10
Sława R: 2
Pieniądze [Yen]: 3470
Drużyna: Lider: Rai; Członkowie: Tokatsu
Dodatkowe statystyki: + 2 progi pieczęci (hiru na 1)
+ 300pch (W)
+ 100pch (konkurs)
Ninjutsu na 1 miejscu
Hirujutsu na 1 miejscu
Jikkukan na 1 miejscu
Fuuin na 2 miejscu
Wykonane Misje: S-..., A-..., B-.., C-2, .D-3, E-...
Ekwipunek: - Shurikeny [paczka],
- Kunaie [paczka],
- Ochraniacz, z symbolem wioski - 20W
- Maska ANBU. - 25W
- Zbroja ANBU. - 75W
- Ochraniacze na piszczele - 20W
- Kolczuga (nogi)- 35W
- Ochraniacze dłoni - 15W
- Kolczuga (ręce) - 35W
- Wojskowe buty - 20W
- Płaszcz ANBU czarny - 10W
- Lina,
- Lusterko,
- Radio,
- Bandaże (ręce, nogi, tułów) - 20W,
- Bandaż (do opatrunków)
- Okulary przeciwsłoneczne
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 11017083
Karta Postaci: KP
Multikonta/Fabularne: Afker MG
Tokatsu zdążył się już dobrze skoncentrować nad przepływem swojej czakry, wczuć w otaczającą ich ciszę i spokojny klimat, kiedy to Rai przerwał mu jego ćwiczenie. - To fakt, dawno nie miałem okazji walczyć z kimś tak bardzo wytrzymałym... Dzięki jeszcze raz. - podziękował swojemu byłemu sparingpartnerowi, dodatkowo go komplementując. - Nie ma sprawy, ja też trochę przesadziłem. Chciałem tylko Cię lekko zamroczyć, a wyszło jak wyszło... Naprawdę pogratulować wytrzymałości, nie dziwię się dlaczego Mizukage wybrała Cię na kapitana. - dodał, podając swojemu koledze rękę na zgodę. Wreszcie mogli na spokojnie porozmawiać i wyjaśnić sobie całe zajście. To był naprawdę dobry sparing, w dodatku ułamki sekund zadecydowały o jego wyniku. W każdym razie dobrze, że sobie to wyjaśnili i nie robią z tego niepotrzebnych kłótni.
4/8

_________________
Obrazek
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 30 sie 2017, o 02:07 
Kiri 7MM
Offline

Dołączył(a): 23 kwi 2017, o 23:20
Posty: 321
Ilość Żyć: 3
Wiek: 16
Wzrost i Waga: 179cm 67kg
Ranga: ObrazekGenin
Punkty doświadczenia (PD): 671 (C+) 19-11-2017
Klan: Kami
Zawód: Shinnobi
Żywioł Czakry: Brak
Specjalizacje: Hirujutsu, Ninjutsu, Fuuinjutsu
Wioska: ObrazekKiri Gakure no Sato
Organizacja: ObrazekANBU
Styl Walki: Brak
Chakra: 2615
Siła: 10
Szybkość: 20
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 57
Percepcja: 45
Siła Woli: 30
Kontrola Chakry: 100
Punkty Nauki: 41
Wydane PN: 232
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #010 Przywoływacz
Sława H: 11
Sława R: 1
Pieniądze [Yen]: 2725
Drużyna: Lider:Rai; Członkowie: Tokatsu, ...., .... .
Dodatkowe statystyki: Czakra: 300(W)+1120(Bijuu) Kontrola Czakry: +10
Trenowane Zdolności:
Opanowanie Bijuu (Saiken)
   19%

Wykonane Misje: S-..., A-..., B-1F, C-3F , .D-1N, E-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz z symbolem wioski, Sakkat, Apteczka, Zwój, Maska ANBU, Wojskowe buty, Płaszcz ANBU(Czarny), Radio
Wygląd: Rai to 18-letni młodzieniec z czarnymi oczami i niebieskimi włosami. Mierzy on 1,79m i waży przy tym 67 kg. Nie jest raczej osobą, która wzbudzała by postrach samą swoją posturą, jest raczej wątłej budowy ciała, a jego nieodłącznym atrybutem są sporych rozmiarów, okrągłe okulary. Z twarzy chłopak wydaje się być osobą spokojną, zrównoważoną i nieszukającą problemów. Wiele osób jednak potwierdzić może, że poprawiając swoje okulary, Rai wygląda jakby kontrolę nad jego umysłem przejęła niecna część jego osobowości. Młody shinobi najczęściej ubiera się w szarą koszulkę, jasno niebieską, rozpiętą bluzę z kapturem, spodnie khaki i sandały shinobi. Jako najemnik, zazwyczaj ubierał się w ciemno brązowy sweter, biały płaszcz, jasno zielone spodnie i sandały.
Gadu-Gadu: 36232980
Karta Postaci: Karta postaci
Konflikt zażegnany. Zarówno Tokatsu, jak i Rai wyznali swoje winy i doszli do porozuminia, które w przyszłości powinno zaowocować pomyślnym duetem ANBU, działającym na korzyść wioski. Pozostała jednak wciąż do wyjaśnienia jedna kwestia, którą Kaguya chciał poruszyć w tym miejscu:
-Jako drużyna powinniśmy znać swoje najsilniejsze techniki.-spojrzał na Kureno- Czy to, co użyłeś przeciwko mnie wtedy na arenie było twoim asem w rękawie, czy masz coś jeszcze? Zapytał. Odczekał na odpowiedź. Po otrzymaniu jej odparł:
-Mojej "popisowej" techniki nie chciałem tan uruchamiać, ludzie mogli by różnie zareagować. Ale jako mój towarzysz w drużynie powinieneś ją znać. W końcu wiedza o sojuszniku to podstawa. Powiedział po czym skoczył w górę i ugryzł końcówkę swojego kciuka, uruchamiając tym samym Dai Kyojin: Faza Druga. Technika wytworzyła powłokę 8-metrowego tytana. Rai wyprostował się i z góry patrzył na swojego podwładnego. Tytan zachował charakterystyczne cechy Kaguyi, takie jak miedziane włosy czy jasnoniebieskie oczy.

5/8

Ukryta treść:

_________________
Every hero has to make a serious choice
Fight with honor and make your rivals fear your voice

Real heroes never fear the pain or death
Every soldier fight until their final breath
Dedicating all of their lives to just one cause
Serve the village and apply the rules and laws

Every battle will be just another day
Every human's, just another one to slay

The real heroes stand until the end
But the biggest fight is inside
Feelings clashing while you pretend
That the bloodstains one day will dry

Then you hear those voices in your head
Telling you it will be alright
But your heart keeps telling you again
Real heroes do not have to fight
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 30 sie 2017, o 02:42 
Martwy/Nieaktywny
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 23:43
Posty: 144
Ilość Żyć: 3
Wiek: 18
Wzrost i Waga: 175cm, 70kg
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 449 (C-) 20.09.17
Klan: Bezklan
Zawód: Shinobi
Żywioł Czakry: Brak
Specjalizacje: Hiru, Jikk, fuuin, nin
Wioska: Kiri
Organizacja: ANBU
Styl Walki: ---
Chakra: 2230
Siła: 10
Szybkość: 10
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 60
Percepcja: 37
Siła Woli: 20
Kontrola Chakry: 68
Punkty Nauki: 59
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #001 Ninuser
Sława H: 10
Sława R: 2
Pieniądze [Yen]: 3470
Drużyna: Lider: Rai; Członkowie: Tokatsu
Dodatkowe statystyki: + 2 progi pieczęci (hiru na 1)
+ 300pch (W)
+ 100pch (konkurs)
Ninjutsu na 1 miejscu
Hirujutsu na 1 miejscu
Jikkukan na 1 miejscu
Fuuin na 2 miejscu
Wykonane Misje: S-..., A-..., B-.., C-2, .D-3, E-...
Ekwipunek: - Shurikeny [paczka],
- Kunaie [paczka],
- Ochraniacz, z symbolem wioski - 20W
- Maska ANBU. - 25W
- Zbroja ANBU. - 75W
- Ochraniacze na piszczele - 20W
- Kolczuga (nogi)- 35W
- Ochraniacze dłoni - 15W
- Kolczuga (ręce) - 35W
- Wojskowe buty - 20W
- Płaszcz ANBU czarny - 10W
- Lina,
- Lusterko,
- Radio,
- Bandaże (ręce, nogi, tułów) - 20W,
- Bandaż (do opatrunków)
- Okulary przeciwsłoneczne
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 11017083
Karta Postaci: KP
Multikonta/Fabularne: Afker MG
Czerwonooki słuchał uważnie co Rai miał mu do powiedzenia. Miał całkowitą rację, w końcu byli drużyną i w przyszłości na pewno przyjdzie im stawać ramię w ramię na niebezpiecznych misjach, więc wypadało by znać to, co sojusznik ma do zaoferowania jeśli chodzi o arsenał technik. - To była właśnie moja najsilniejsza technika, muszę ją jednak nieco dopracować. - odpowiedział swojemu koledze zgodnie z prawdą, jednakże tak, by Kureno nie słyszał. Nie lubił rozpowszechniać informacji o sobie, więc póki co wolał się podzielić nimi tylko z Raiem. Przytaknął na kolejne zdanie kapitana i obserwował co ma do zaoferowania. Wtedy też młody rudzielec podskoczył, ugryzł się w kciuka i nagle przed Ishimurą pojawił się ogromny olbrzym. Czerwonooki aż wstał i trochę się odsunął, obserwując monstrum. Z wyglądu jeszcze nieco zachował charakterystyczne cechy swojej prawdziwej postaci, ale był duużo dużo większy, w dodatku bez ubrań. Czyli to była pewnego rodzaju powłoka ochronna, a prawdziwy Rai siedział w środku. - Wow... - wydusił w końcu z siebie oznakę zdziwienia. - Nieźle. Oprócz zmiany swojej wielkości daje Ci coś jeszcze? - zapytał zaciekawiony, dalej będąc pod wrażeniem tego, co przed chwilą zobaczył.
6/8

_________________
Obrazek
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 30 sie 2017, o 02:49 
Kiri 7MM
Offline

Dołączył(a): 23 kwi 2017, o 23:20
Posty: 321
Ilość Żyć: 3
Wiek: 16
Wzrost i Waga: 179cm 67kg
Ranga: ObrazekGenin
Punkty doświadczenia (PD): 671 (C+) 19-11-2017
Klan: Kami
Zawód: Shinnobi
Żywioł Czakry: Brak
Specjalizacje: Hirujutsu, Ninjutsu, Fuuinjutsu
Wioska: ObrazekKiri Gakure no Sato
Organizacja: ObrazekANBU
Styl Walki: Brak
Chakra: 2615
Siła: 10
Szybkość: 20
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 57
Percepcja: 45
Siła Woli: 30
Kontrola Chakry: 100
Punkty Nauki: 41
Wydane PN: 232
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #010 Przywoływacz
Sława H: 11
Sława R: 1
Pieniądze [Yen]: 2725
Drużyna: Lider:Rai; Członkowie: Tokatsu, ...., .... .
Dodatkowe statystyki: Czakra: 300(W)+1120(Bijuu) Kontrola Czakry: +10
Trenowane Zdolności:
Opanowanie Bijuu (Saiken)
   19%

Wykonane Misje: S-..., A-..., B-1F, C-3F , .D-1N, E-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz z symbolem wioski, Sakkat, Apteczka, Zwój, Maska ANBU, Wojskowe buty, Płaszcz ANBU(Czarny), Radio
Wygląd: Rai to 18-letni młodzieniec z czarnymi oczami i niebieskimi włosami. Mierzy on 1,79m i waży przy tym 67 kg. Nie jest raczej osobą, która wzbudzała by postrach samą swoją posturą, jest raczej wątłej budowy ciała, a jego nieodłącznym atrybutem są sporych rozmiarów, okrągłe okulary. Z twarzy chłopak wydaje się być osobą spokojną, zrównoważoną i nieszukającą problemów. Wiele osób jednak potwierdzić może, że poprawiając swoje okulary, Rai wygląda jakby kontrolę nad jego umysłem przejęła niecna część jego osobowości. Młody shinobi najczęściej ubiera się w szarą koszulkę, jasno niebieską, rozpiętą bluzę z kapturem, spodnie khaki i sandały shinobi. Jako najemnik, zazwyczaj ubierał się w ciemno brązowy sweter, biały płaszcz, jasno zielone spodnie i sandały.
Gadu-Gadu: 36232980
Karta Postaci: Karta postaci
Tytan przykucnął i patrzył się na czerwonookiego towarzysza z góry. Powłoka zezwala tylko na szczątkowe kontakty głosowe, dlatego też od razu chłopak postanowił opuścić wielkie cielsko i wydostać się na wolność. Po opuszczeniu para wytworzona przez konstrukt zasłoniła miejsce, z którego chłopak wyszedł. Pozwoliło mu to spokojnie zeskoczyć na powierzchnię. Idąc pod niedawnym ciałem odparł:
-Poza rozmiarem zapewnia wytrzymałość i zwiększa siłę uderzenia. Przydatna technika, można kogoś zaskoczyć a i w walce się sprawdzi. Dodatkowo ma kilka njuansów, którę muszę dopracować, ale pozwoli to na dość interesujące ewolucje w przyszłości. Uderzył w rozpadającego się tytana. Teraz, gdy już utracił swoje właściwości, wydawać się mogło że konstrukcja jest niezwykle słaba. Rai jednak wiedział, jaki potencjał ma w sobie owa technika.

7/8

_________________
Every hero has to make a serious choice
Fight with honor and make your rivals fear your voice

Real heroes never fear the pain or death
Every soldier fight until their final breath
Dedicating all of their lives to just one cause
Serve the village and apply the rules and laws

Every battle will be just another day
Every human's, just another one to slay

The real heroes stand until the end
But the biggest fight is inside
Feelings clashing while you pretend
That the bloodstains one day will dry

Then you hear those voices in your head
Telling you it will be alright
But your heart keeps telling you again
Real heroes do not have to fight
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 30 sie 2017, o 03:00 
Martwy/Nieaktywny
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 23:43
Posty: 144
Ilość Żyć: 3
Wiek: 18
Wzrost i Waga: 175cm, 70kg
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 449 (C-) 20.09.17
Klan: Bezklan
Zawód: Shinobi
Żywioł Czakry: Brak
Specjalizacje: Hiru, Jikk, fuuin, nin
Wioska: Kiri
Organizacja: ANBU
Styl Walki: ---
Chakra: 2230
Siła: 10
Szybkość: 10
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 60
Percepcja: 37
Siła Woli: 20
Kontrola Chakry: 68
Punkty Nauki: 59
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #001 Ninuser
Sława H: 10
Sława R: 2
Pieniądze [Yen]: 3470
Drużyna: Lider: Rai; Członkowie: Tokatsu
Dodatkowe statystyki: + 2 progi pieczęci (hiru na 1)
+ 300pch (W)
+ 100pch (konkurs)
Ninjutsu na 1 miejscu
Hirujutsu na 1 miejscu
Jikkukan na 1 miejscu
Fuuin na 2 miejscu
Wykonane Misje: S-..., A-..., B-.., C-2, .D-3, E-...
Ekwipunek: - Shurikeny [paczka],
- Kunaie [paczka],
- Ochraniacz, z symbolem wioski - 20W
- Maska ANBU. - 25W
- Zbroja ANBU. - 75W
- Ochraniacze na piszczele - 20W
- Kolczuga (nogi)- 35W
- Ochraniacze dłoni - 15W
- Kolczuga (ręce) - 35W
- Wojskowe buty - 20W
- Płaszcz ANBU czarny - 10W
- Lina,
- Lusterko,
- Radio,
- Bandaże (ręce, nogi, tułów) - 20W,
- Bandaż (do opatrunków)
- Okulary przeciwsłoneczne
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 11017083
Karta Postaci: KP
Multikonta/Fabularne: Afker MG
Tokatsu czekał chwilę, aż Rai odpowie mu na pytanie, jednakże zanim to nastąpiło musiał opuścić swoją ogromną powłokę, która to zaczęła się rozpadać. - Rozumiem. Skoro potrafi jeszcze bardziej zwiększyć Twoją wytrzymałość, to naprawdę ktoś będzie miał problem, by w ogóle Cię drasnąć. Przynajmniej możesz spać bezpiecznie. - odpowiedział mu nieco rozluźniając atmosferę. - Choć mógłby być kłopot, gdybyś uaktywnił ją w jakimś pomieszczeniu. - dodał, lekko się uśmiechając. - Wiesz co, Kureno mówił coś o misji, myślę, że będziemy już spadać, skoro większość mamy już obgadane. Chyba że idziesz z nami? - zaproponował i krzyknął do Hozukiego - Kureno, dawaj tutaj! - i czekał na postanowienia kolegów.
8/8

_________________
Obrazek
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 30 sie 2017, o 03:07 
Kiri 7MM
Offline

Dołączył(a): 23 kwi 2017, o 23:20
Posty: 321
Ilość Żyć: 3
Wiek: 16
Wzrost i Waga: 179cm 67kg
Ranga: ObrazekGenin
Punkty doświadczenia (PD): 671 (C+) 19-11-2017
Klan: Kami
Zawód: Shinnobi
Żywioł Czakry: Brak
Specjalizacje: Hirujutsu, Ninjutsu, Fuuinjutsu
Wioska: ObrazekKiri Gakure no Sato
Organizacja: ObrazekANBU
Styl Walki: Brak
Chakra: 2615
Siła: 10
Szybkość: 20
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 57
Percepcja: 45
Siła Woli: 30
Kontrola Chakry: 100
Punkty Nauki: 41
Wydane PN: 232
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #010 Przywoływacz
Sława H: 11
Sława R: 1
Pieniądze [Yen]: 2725
Drużyna: Lider:Rai; Członkowie: Tokatsu, ...., .... .
Dodatkowe statystyki: Czakra: 300(W)+1120(Bijuu) Kontrola Czakry: +10
Trenowane Zdolności:
Opanowanie Bijuu (Saiken)
   19%

Wykonane Misje: S-..., A-..., B-1F, C-3F , .D-1N, E-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz z symbolem wioski, Sakkat, Apteczka, Zwój, Maska ANBU, Wojskowe buty, Płaszcz ANBU(Czarny), Radio
Wygląd: Rai to 18-letni młodzieniec z czarnymi oczami i niebieskimi włosami. Mierzy on 1,79m i waży przy tym 67 kg. Nie jest raczej osobą, która wzbudzała by postrach samą swoją posturą, jest raczej wątłej budowy ciała, a jego nieodłącznym atrybutem są sporych rozmiarów, okrągłe okulary. Z twarzy chłopak wydaje się być osobą spokojną, zrównoważoną i nieszukającą problemów. Wiele osób jednak potwierdzić może, że poprawiając swoje okulary, Rai wygląda jakby kontrolę nad jego umysłem przejęła niecna część jego osobowości. Młody shinobi najczęściej ubiera się w szarą koszulkę, jasno niebieską, rozpiętą bluzę z kapturem, spodnie khaki i sandały shinobi. Jako najemnik, zazwyczaj ubierał się w ciemno brązowy sweter, biały płaszcz, jasno zielone spodnie i sandały.
Gadu-Gadu: 36232980
Karta Postaci: Karta postaci
Po usłyszeniu słów uznania z ust sparing partnera Kaguya uśmiechnął się lekko:
-Zależy jakie pomieszczenie. Chłopak czuł się zadowolony z wrażenia, jakie wywarł na Tokatsu. Jego technika potrafi wzbudzać strach jak i niepokój, o czym właśnie przekonał się młody genin, prezentując swoje nowe jutsu kompanowi:
-Ja też będę musiał się zwijać. Mam jeszcze trochę spraw do załatwienia, a i pewne jest że czcigodna Mizukage będzie miała dla mnie jakieś zadanie. To, do zobaczenia w przyszłości! Powiedział, zabierając wszystkie swoje rzeczy. Następnie pożegnał się z oboma będącymi w okolicy członkami ANBU i wyruszył w swoją stronę, czyli w stronę bramy wejściowej do wioski ukrytej we Mgle.

z/t

_________________
Every hero has to make a serious choice
Fight with honor and make your rivals fear your voice

Real heroes never fear the pain or death
Every soldier fight until their final breath
Dedicating all of their lives to just one cause
Serve the village and apply the rules and laws

Every battle will be just another day
Every human's, just another one to slay

The real heroes stand until the end
But the biggest fight is inside
Feelings clashing while you pretend
That the bloodstains one day will dry

Then you hear those voices in your head
Telling you it will be alright
But your heart keeps telling you again
Real heroes do not have to fight
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 30 sie 2017, o 12:37 
Martwy/Nieaktywny
Offline

Dołączył(a): 27 kwi 2017, o 18:28
Posty: 205
Ilość Żyć: 3
Wiek: 15
Wzrost i Waga: 175cm; 68kg
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 476 (C-) 02.09.2017
Klan: Hozuki
Zawód: Tymczasowy Lider Klanu, ANBU na pół etatu.
Żywioł Czakry: Suiton
Specjalizacje: Kenjutsu, Jikukan /Soshijutsu /Fuinjutsu
Wioska: Kirigakure no sato
Organizacja: ANBU
Styl Walki: Kyōdo-kō (poz 1);
Chakra: 2250
Siła: 30
Szybkość: 20
Wytrzymałość: 15
Zręczność: 50
Percepcja: 20
Siła Woli: 30
Kontrola Chakry: 50
Punkty Nauki: 25
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #27 Utalentowany
Sława H: 8
Sława R: 3
Pieniądze [Yen]: 705
Drużyna: ANBU: Kureno, Keion
Dodatkowe statystyki: Czakra: +225(W), +910(Isobu), -400(Suika),
Klanowe: Siła: +10, Kontrola Czakry: +10
Kenjutu na 1 miejscu
Jikkan na 1 miejscu
Soshijutsu na 2 miejscu
Trenowane Zdolności:
Isobu
   20%

Wykonane Misje: S-..., A-..., B-.., C-3F,1N .D-2N, E-...
Ekwipunek: - Ochraniacz, z symbolem Kiri ( W pasie)
- Shurikeny 25x (w sakwie)
- Kunaie 10x (w sakwie)
- Basutādosōdo (na plecach)
- Tanto (przy boku)
- Radio
- Lina
- Lusterko
- Luneta
- Prowiant (jedzenie) 6x
- Prowiant (picie ) 6x
Obrona:
- Ochraniacze na piszczele
- Ochraniacze dłoni
- Kolczuga (nogi- w tym przypadku uda)
- Kolczuga (ręce - od przedramion do barków)
- Wojskowe buty
Ukryte:
- Maska ANBU. (w sakwie)
- Zbroja ANBU (zakryte ubraniem)
- Płaszcz ANBU czarny (w sakwie)
Wygląd: Średnio umięśniony, brązowooki chłopak, o krótkich czarnych włosach, białej skórze bez widoku jakiejkolwiek opalenizny, ubrany w luźne i schludne cywilne ciuchy wyglądające na kiryjskie. Pas do którego przymocowany jest ekwipunek.
Gadu-Gadu: 37827204
Karta Postaci: KP
Multikonta/Fabularne: Utsuro
Tymczasem gdy koledzy jeszcze trenowali demon w głowie Kureno odezwał się. - I co zrobisz z tym bólem głowy zignorujesz ? Sprawiło to że Kureno nico spoważniał. - A co mam zrobić wygląda na to ze czasem boli. Wydaje mi się że to nic wielkiego. Demon dość szybko odpowiedział - Jak uważasz. Kureno wówczas zastanawiał się co mogło to spowodować i dlatego zapytał. -Jak myślisz mogło to być spowodowane twoją obecnością wewnątrz mnie ? Demon odpowiedział z przekąsem. - Wiesz to nie my "Demony" wymyśliłyśmy wpychać się do ludzi za pomocą Fuinjutu i jednoczyć się z nimi za pomocą chakry. Jeśli to jest groźne dla ciebie to podziękuj tym co cie tak urządzili.
- Rozumiem, chyba jednak będę musiał udać się do tego szpitala.
I tak Kureno spokojnie odwrócił się w kierunku kompanów którzy podawali sobie rękę. I dość szybko dodał. - Zrobię to jednak później. Oni wydają się świetnie bawić. I pach Rai zamienił się w coś dużego jakby jakiegoś potwora. Kureno w sumie zdał sobie sprawę że zrobił to bardzo szybko w porównaniu do tego jak długo on musiał łączyć się z wodą. - Patrz, coraz więcej potrafią. Niedawno zdjąłem Tokatsu poprzez rzut shurikenem. A prawdopodobnie to on urządził tak Raia który potrafi przemienić się w takie cuś. Demon jako że już nieco się rozgadał w sumie siedział w Kureno naprawdę długo i rozmowy stawały się częstsze. Odpowiedział lekko zrezygnowany. - Ale wiesz że byłem w tobie podczas tej walki.
- Właściwie to fakt, wtedy nawet nie wiedziałem że mam kogoś w sobie.
- Ta jednak mógł byś to zapamiętać, że widziałem wszystko co ty i wiele wiele więcej. Wiesz to nieco upierdliwe. Pamiętam takiego jednego. Zawsze gdy coś się stanęło mówił "widziałeś to ?" Nie masz pojęcia jak to drażniło po dłuższym czasie. Sprawiło to że aż Kureno lekko się zaśmiał.
- Dobrze demonie postaram się ciebie nie dręczyć, jak bym coś odwalał to zwyczajnie mów
- A ty kiedyś zachowujesz się normalnie. To na sali treningowej zdecydowanie takie nie było...
- Przesadzasz czasem trzeba nieco podrażnić tych profesjonalnych Anbu. Szkoda że nie widziałem miny kyio jak wyrzuciłem go w ich kierunku. Właśnie tak swoją drogą nie wydawał ci się on jakoś dziwny.
- Dziwny jeśli tak chcesz określić istotę która pełza po sali treningowej to masz rację jest dziwny. Uważaj na niego.
Oboje wówczas dostrzegli że Tokatsu coś tam machał do niego mówiąc że chyba jest gotowy iść na jakąś misję. Tak Kureno w sumie pożyczał Tokatsu z racji tego że nieco zgubił Keiona. Mówił on że gdzieś tam wyrusza jednak trwa to dość długo a coś robić trzeba. Anbu zgodnie z rozkazami Mizukage miało działać w dwójkach dlatego zwyczajnie wynajął Tokatsu od Raia. Sprawiło to że Kureno podszedł do Tokatsu i powiedział.
- Widzę że Rai już poszedł to co idziemy rozejrzeć się za jakąś misją ?

_________________
Obrazek
Obrazek

Piesek nie wybacza gdy masz granata.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 30 sie 2017, o 17:59 
Martwy/Nieaktywny
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 23:43
Posty: 144
Ilość Żyć: 3
Wiek: 18
Wzrost i Waga: 175cm, 70kg
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 449 (C-) 20.09.17
Klan: Bezklan
Zawód: Shinobi
Żywioł Czakry: Brak
Specjalizacje: Hiru, Jikk, fuuin, nin
Wioska: Kiri
Organizacja: ANBU
Styl Walki: ---
Chakra: 2230
Siła: 10
Szybkość: 10
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 60
Percepcja: 37
Siła Woli: 20
Kontrola Chakry: 68
Punkty Nauki: 59
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #001 Ninuser
Sława H: 10
Sława R: 2
Pieniądze [Yen]: 3470
Drużyna: Lider: Rai; Członkowie: Tokatsu
Dodatkowe statystyki: + 2 progi pieczęci (hiru na 1)
+ 300pch (W)
+ 100pch (konkurs)
Ninjutsu na 1 miejscu
Hirujutsu na 1 miejscu
Jikkukan na 1 miejscu
Fuuin na 2 miejscu
Wykonane Misje: S-..., A-..., B-.., C-2, .D-3, E-...
Ekwipunek: - Shurikeny [paczka],
- Kunaie [paczka],
- Ochraniacz, z symbolem wioski - 20W
- Maska ANBU. - 25W
- Zbroja ANBU. - 75W
- Ochraniacze na piszczele - 20W
- Kolczuga (nogi)- 35W
- Ochraniacze dłoni - 15W
- Kolczuga (ręce) - 35W
- Wojskowe buty - 20W
- Płaszcz ANBU czarny - 10W
- Lina,
- Lusterko,
- Radio,
- Bandaże (ręce, nogi, tułów) - 20W,
- Bandaż (do opatrunków)
- Okulary przeciwsłoneczne
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 11017083
Karta Postaci: KP
Multikonta/Fabularne: Afker MG
Tokatsu pożegnał się z Raiem i czekał aż z mgły wyłoni się Kureno. Rudy chłopak zdążył już odejść, kiedy ten w końcu się dowlekł. - Taak, poszedł chwilę temu, mówił, że ma parę spraw do załatwienia i ma się udać do Mizukage. - potwierdził Twoje spostrzeżenie. - W sumie to czemu nie, możemy pójść pod słup z ogłoszeniami zobaczyć czy niema tam czegoś ciekawego. - zgodził się na propozycję swojego kolegi po fachu. Ruszyli więc powoli w stronę głównego wejścia do Kirigakurę, opuszczając to zamglone jezioro. - A gdzie się podział Keion? - zapytał z czystej ciekawości, w końcu byli razem w drużynie i dziwne było to, że nie chcą pójść na misję razem.
/nmm + Kureno

_________________
Obrazek
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 1 wrz 2017, o 09:27 
Administrator
Offline

Dołączył(a): 3 lip 2015, o 20:12
Posty: 580
Lokalizacja: Łódź
Ilość Żyć: 2
Wiek: 20
Wzrost i Waga: -
Ranga: MG, MOD, NPC
Punkty doświadczenia (PD): 3257 (S+)
Klan: -
Zawód: Liseł
Żywioł Czakry: Katon
Specjalizacje: Wszystkie.
Wioska: -
Organizacja: Lisia Straż
Styl Walki: Kły i pazury.
Chakra: 0
Siła: 80
Szybkość: 100
Wytrzymałość: 40
Zręczność: 100
Percepcja: 70
Siła Woli: 80
Kontrola Chakry: 0
Punkty Nauki: 0
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #27 Utalentowany
Sława H: 100
Sława R: 100
Pieniądze [Yen]: 1000
Drużyna: Nie, indywidualista
Dodatkowe statystyki: +100 do Inteligencji
Wykonane Misje:
Ekwipunek:
Wygląd: Małe, rude, wredne
Gadu-Gadu: 6436713
Karta Postaci: Agresor i Depresantka

Kureno +2%
Poprzednie posty rozmów miały znacznie lepsza formę, nie były tylko pogrubionym dialogiem, pokazywały jakies emocje, wróć do tego ;)


_________________
Obrazek

What Does The FOKS Say?
LISTA WIEKU!
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 1 gru 2017, o 04:23 
Kiri Genin
Offline

Dołączył(a): 8 paź 2017, o 04:13
Posty: 76
Ilość Żyć: 3
Wiek: 12
Wzrost i Waga: 157 cm 53 kg
Ranga: Obrazek Genin
Punkty doświadczenia (PD): 359 (D)
Klan: Genshi
Zawód: Shinobi
Żywioł Czakry: Obrazek Jinton, Obrazek Katon, Obrazek Doton
Specjalizacje: Soshijutsu - Kenjutsu - Ninjutsu - Hijutsu
Wioska: Obrazek Kiri
Organizacja:
Styl Walki: Brak
Chakra: 1700
Siła: 20
Szybkość: 20
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 30
Percepcja: 20
Siła Woli: 20
Kontrola Chakry: 39
Punkty Nauki: 7
Wydane PN: 38
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #021 Sprawne dłonie
Sława H: 4
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 275
Drużyna: Lider: Yoshihiro Członkowie: Keshu, Koritr, ...
Dodatkowe statystyki: +300 pch (Wytrzymałość)
+ 5 KC (Klan)
+Wytrzymałość Bandaży na całym ciele (20W)
Trenowane Zdolności: Brak
Wykonane Misje: S-... A-... B-... C-1 D-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Wakizashi, Notatnik, Sakkat, Ochraniacz, z Obrazek (na szyi)
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 0
Karta Postaci: KP
Trasa do tego jeziora była mi mało znana, a raczej w ogóle nie znana. Jednakże szliśmy po jakiejś ścieżce, która wyglądała znajomo, a każdy zakręt czy rozwidlenie brałem instynktowo. Nie przyznawałem się reszcie co do swojej nie wiedzy, bo nastała by panika, a jak się zgubimy to ewentualnie jakaś przygoda. Z Yoshim i tak raczej nic nam nie groźne.. - pomyślałem nie przejmując się za bardzo niczym i dalej po prostu rozglądając się wokół za czymś znajomym. Eh.. - westchnięcie realizacji, że raczej nie wiedziałem co robię. Pewnie mnie ochrzanią.. - pomyślałem idąc dalej wciąż łudząc się, że się jakoś odnajdę. Zastanawiało mnie czemu nagle, tak z dnia na dzień udało mi się nawiązać tyle nowych znajomości. Póki co nie miałem do tego szczęścia i głównie chęci. Nadal jakoś nie ciągnęło mnie ku temu, aczkolwiek wychodziło samo z siebie. Hmm.. - moment zastanowienia i ponowny instynktowny zakręt przy dużej skale. Nawet nie zwróciłem za bardzo uwagi, że to zrobiłem. Chyba już nie daleko.. - powiedziałem chcąc uspokoić ewentualnych niedowiarków. To przez Kortira. - moment realizacji, że wszystkie zdarzenia sprzed kilku dni są przez niego i właściwe gdybym wtedy do niego nie zagadał to pewnie siedziałbym teraz w domu patrząc przez okno na drogę. Dom ! Szlak ! - olśniło mnie, że nie pokazałem się tam od kilku dni przez podróż i resztę wynikających z niej zdarzeń. Trzeba będzie to nadrobić, ale w końcu dzisiaj zamierzałem wrócić na noc więc jakoś to powinno się ułożyć. Krok po kroku oddalaliśmy się od jakiejkolwiek cywilizacji i zostawaliśmy co raz bardziej sami. Zacząłem w tym momencie rozumieć, że znów robię głupią i ryzykowną rzecz. Wyszedłem do ciemnego lasu, z praktycznie obcym, dużo silniejszym facetem. Nie myśleć o tym.. - po prostu sam się nakręcałem czasem na złe skojarzenia, gdy zbyt długo byłem sam z myślami. Nie mogłem dopuścić czegoś takiego do siebie bo wtedy mógłbym już kompletnie odwalić. Wtem z zabujania w obłokach wyrwał mnie przyjemny zapach, zapach jeziora. Chyba jesteśmy.. - oznajmiłem idąc dalej przed siebie drogą i po chwili docierając do wysokiej trzciny i tafli wody. Punkt dla mnie.. - jednak miałem to coś jeśli chodzi o orientację w terenie. Nie wiem jak wam, ale mi się tu podoba. Gdzieś tam powinny być ułożone kamienie do ogniska i prowizoryczne ławeczki jeśli dobrze pamiętam. - urywki wspomnień, aczkolwiek te były całkiem wyraźne. Znów prowadząc wycieczkę doszliśmy do wskazanego przeze mnie miejsca, które uległo lekko rozkładowi od czasu kiedy tu ostatnio byłem. Eh.. przynajmniej możemy usiąść na pozostałościach po ławkach.. - rzuciłem zbliżając się porozwalanych desek i pieńków, po czym powoli usiadłem na jednej z drewnianych pozostałości. Tak jak mówiliśmy. Fajnie by było się poznać.. - zrobiłem małą pauzę patrząc na stojących jeszcze nade mną kompanów. Nie mówię, że mamy wyjawiać sobie tajemnice przeszłości czy też wszystkie umiejętności.. - sam tego nie chciałem jeszcze robić. Ale warto od czegoś zacząć.. ogólnie trapi mnie parę rzeczy.. Yoshihiro, czemu nosisz cały czas maskę ? I twój klon, nie jest zwykłym Kage Bunshinem, prawda ? - wyrzuciłem pierwsze z pytań, które mnie trapiło od pierwszych chwil poznania tajemniczej postaci Chuinina. Głównie też dlatego zgodziłem się na drużynę, z ciekawości.

_________________
Obrazek


Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 1 gru 2017, o 12:50 
Mistrz Gry
Offline

Dołączył(a): 2 cze 2017, o 08:04
Posty: 9
Ilość Żyć: 3
Wiek: 1
Wzrost i Waga:
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 213 (E)
Klan:
Zawód:
Żywioł Czakry:
Specjalizacje:
Wioska:
Organizacja:
Styl Walki: Kyori-kō (poz ...); Kyōdo-kō (poz ...); Gouken (poz ...);

Wybrać znane - lub ustawić BRAK
Chakra: 1500
Siła: 0
Szybkość: 0
Wytrzymałość: 0
Zręczność: 0
Percepcja: 0
Siła Woli: 0
Kontrola Chakry: 0
Punkty Nauki: 0
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #000 Wybierz swój gen...
Sława H: 0
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 1000
Drużyna: Lider:...; Członkowie: ..., ...., .... .
Dodatkowe statystyki: Czakra: +/--ilość punktów; Siła: +/- ; Zręczność: +/- ; Szybkość: +/- ; Wytrzymałość: +/- ; Percepcja: +/- ; Siła Woli: +/- ; Kontrola Czakry: +/-
Wykonane Misje: S-..., A-..., B-.., C-..., .D-..., E-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz, z symbolem wioski; ...
Wygląd:
Gadu-Gadu: 0
Karta Postaci:
Multikonta/Fabularne: [url=link]nazwa konta[/url]

Misja rangi C - Kotir / Keshu / Yoshihiro - Kult przedwiecznych !

Postanowiliście zatrzymać się gdzieś nad brzegami jeziora Adonai. Niby spokojna okolica ale było już dosyć późno więc ryzyko jakiegokolwiek niebezpieczeństwa wrastało gwałtownie. Pogoda wam dosyć dopisywała ponieważ nie padało, co we Kraju Wody było jakimś cudem i rzeczą kompletnie praktycznie niespotykaną. Nad taflą jeziora rozpościerała się Mgła lecz wy jako mieszkańcy Wioski Ukrytej we Mgle powinniście się do niej przyzwyczaić. Ognisko było całkiem dobrym pomysłem ponieważ wieczory nie były zbyt przyjemne i zdecydowanie lepiej było je spędzać w domowym zaciszu przy kominku lecz nie było też tak tragicznie. W powietrzu mogliście poczuć nienaturalny zapach, był to metaliczny zapach krwi który nie zwiastował dobrych zamiarów. Rozglądając się mogliście zobaczyć palące się ognisko po drugiej stronie jeziora. Zapach krwi oraz delikatne światło przebijające się przez mgle nie wróżyło niczego dobrego.. Teraz do was należał wybór co z tym fantem zrobicie. Drugi brzeg jeziora znajdował się dosyć daleko więc dotarcie tam zajmie wam jakiś czas chyba że znacie jakieś inne rozwiązanie aby przedrzeć się przez Jezioro.

Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 1 gru 2017, o 16:50 
Kiri Genin
Offline

Dołączył(a): 23 cze 2017, o 16:57
Posty: 69
Ilość Żyć: 3
Wiek: 12
Wzrost i Waga: 155; 55kg
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 265 (D-) 16.11.17
Klan: Brak
Zawód:
Żywioł Czakry: Suiton
Specjalizacje:
  • Jikkukan
  • SoshiJutsu
  • FuuinJutsu
  • Senjutsu

Wioska: Kiri
Organizacja:
Styl Walki: Brak
Chakra: 1815
Siła: 15
Szybkość: 15
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 22
Percepcja: 15
Siła Woli: 30
Kontrola Chakry: 66
Punkty Nauki: 47
Wydane PN: 27
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #011 Kontrola nad czasem
Sława H: 3
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 1375
Drużyna:
Dodatkowe statystyki:
  • + 10KC (Bezklan)
  • + 300pch (wytrzymałość)
  • Fuin na drugim miejscu, poprawia zasięg wzroku o poziom poziomy wyżej (w Skrócie dostajemy dodatkowe 10pkt percepcji)
  • Ze specką soshi/nin na 1 miejscu, 2 użycia na 24h. Pierwsze darmowe, drugie skutkuje obniżeniem wszystkich statystyk o 50% na 24h.
  • nin bądź soshi na 1 miejscu podwyższa próg o 2 ( techniki E/D takiej osoby mają szybkość mnożoną razy 4) (szybkość technik)
  • Szybkość technik +20% (Jikkukan na pierwszym)

Wykonane Misje: C-2
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz, z symbolem wioski;
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 6433535
Karta Postaci: Zapraszam
Keshu miał jakiś przytyk do tego, że chłopak długo siedział. Kortir uznał że po prostu tego nie skomentuje, następnie szybko wyszli z biblioteki i ruszyli za Genshim, który ochoczo ich gdzieś prowadził, po chwili zaproponował lepsze poznanie się - No ale cały czas to robimy, trenujemy razem chodzimy wszędzie razem. Chyba ten sposób jest najlepszy, a nie opowiadanie kilku zdań o swojej przeszłości - powiedział drapiąc się po głowię, spoglądając na ludzi którzy przewijali się po drodze. - Muszę przetrenować moją nową technikę - pomyślał, wciąż nie wiedząc dokąd idą. - Nie jestem zbyt ciekawą osobą, jeżeli miałbym wymienić najciekawszą rzecz w moim życiu, to wstąpienie i zakończenie akademii. Jeszcze ostatnie dwie misje, ale o nich to każdy z was wie - W tym momencie minęli bramy wioski - No to szykuje się niezła podróż. - zastanowił się, a białowłosy wytłumaczył, że zmierzają w kierunku gdzie spędzał czas z rodzicami, gdy był jeszcze młodszy - No spoko, mi to obojętne. Ważne że idziemy razem jako drużyna. - W końcu doszli do wyznaczonego miejsca gdzie mogli w spokoju pogadać. Był to brzeg jeziora, które było ogromne. Hikari nie widział go wcześniej, ale słyszał o tym miejscu - Nawet ładnie tu - powiedział, rozglądając się w poszukiwaniu ławek opisanych przez drugiego genina, lecz nie widział nic takiego. Kamienie, piasek i nic więcej. Po chwili jednak zobaczył kilka zniszczonych desek, które kiedyś mogły być ławkami i może nawet stołem czy czymś takim. W końcu usiedli, Keshu znowu zaczął temat poznawania się. - Do czego on dąży? Brzmi jakby chciał się czegoś dowiedzieć, ale nie mówi wprost - to było dość dziwne, ale pewnie za chwilę wszystko miało się okazać.
No i tak się stało, Genshi zapytał Yoshihiro o jego maskę oraz klona. Kortir nie chciał zostawić swojego kompana samego w zadaniu tego pytania i postanowił go trochę wesprzeć - Powiem szczerze że też się nad tym zastanawiałem - rzekł, a wiatr przewiał jego fryzurę, którą automatycznie poprawił - Nie chciałem pytać, bo uznałem że to twoja sprawa, ale nie wiemy kiedy może nam się przydać taka informacja. - nie chciał być wścibski, ale ta tajemniczość powoli już go irytowała. Oni nie mieli czego ukrywać, a nawet jeśli by mieli to już by wszyscy o tym wiedzieli z tej drużyny. Teraz dopiero zauważył że już nieźle się ściemniło, a przy okazji zimno. Dobrze że rozpalili ognisko, bo chyba by zamarzli. Przynajmniej nie padało, co było dość rzadkie. Nad taflą jeziora była gęsta mgła, a wiatr miał zapach metaliczny, blondyn nie chciał wysuwać swoich spostrzeżeń - Czujecie to? - zapytał, mając nadzieję że się pomylił i to nie był to co myślał. Po chwili spostrzegł światło przebijające się przez mgłę - Patrzcie, ktoś też rozpalił ognisko. - zdenerwował się tym że takie nienaturalne rzeczy narzuciły się na siebie. - A co jeśli Ci z tamtego ogniska zostali zaatakowani i to czeka teraz nas? Może warto by było zobaczyć czy nic się nie stało. Jak ja się cieszę że nie muszę wydawać rozkazów. - spojrzał na Yoshiego pytająco - Co robimy? - w końcu zapytał, sprawdzając czy nikt ich przypadkiem nie zachodzi od tyłu. Był to nawyk którego wyuczył się w akademii na ćwiczeniach, gdy uczniowie robili sobie żarty.

1/x

_________________
Obrazek
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 1 gru 2017, o 18:07 
Kiri Chuunin
Online

Dołączył(a): 5 maja 2017, o 14:34
Posty: 146
Ilość Żyć: 3
Wiek: 16
Wzrost i Waga: 176cm;65kg
Ranga: Obrazek Chūnin
Punkty doświadczenia (PD): C (565, 26.11)
Klan: Obrazek Rikudō
Zawód: Sensei
Żywioł Czakry: Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Specjalizacje: Jikk | Soshi | Fuuin | Gen | Dou
Wioska: Obrazek Kiri
Organizacja: -
Styl Walki: Shinra Tensei.
Chakra: 2570
Siła: 10
Szybkość: 10
Wytrzymałość: 15
Zręczność: 50
Percepcja: 10
Siła Woli: 50
Kontrola Chakry: 100
Punkty Nauki: 18
Wydane PN: 216
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #026 Prymus
Sława H: 14
Sława R: 2
Pieniądze [Yen]: 1350
Drużyna: Lider: Yoshihiro; Członkowie: Keshu, Kortir, xxx;
Dodatkowe statystyki: + 45 percepcji (bonusy z klanu i Dou/20 ocznej)
+225 pch (wytrzymka)
- 100 pch (pieczęcie Jikk: Kiri + kunai)
- 400 pch (kontrola ciał)

Wykonane Misje: C-5, D-1
Ekwipunek:
  • Shurikeny [paczka]
  • Kunaie [paczka]
  • Ochraniacz z symbolem wioski
  • Maska Oninax2[Świat Zwierząt]
  • Płaszcz[Świat Zwierząt]
  • Bandaże x4
  • Pigułki Żołnierzy[5/5]

Wygląd: - Czarne kimono
- Długie, czarne włosy
- Maska Onina

Gadu-Gadu: 48271599
Karta Postaci: KP
Multikonta/Fabularne: Brak
Yoshihiro nie spędził zbyt dużo czasu w bibliotece z racji tego, że już teraz zasób jego jutsu mocno wzrósł. Uznał, że musi się jak na razie skupić na młodszych od niego geninach i to im dać szansę do wykazania się. Było widać, że dochodziło czasem między nimi do spięć, ale nie były one zbyt poważne, a raczej na zasadzie rywalizacji. Keshu poprowadził ich od miejsca, które dość dobrze znał, ponieważ bywał tutaj kiedy był o wiele mniejszy. Od tego czasu jednak sporo się zmieniło.
- Na pewno każdy z nas ma coś ciekawego do opowiedzenia, ja na przykład swoimi historiami mógłbym Was zanudzać do białego rana, czego oczywiście nie zrobię, bez obaw. - zapewnił swoich podopiecznych, a następnie wysłuchał co mają dalej do powiedzenia.
- Pewnie, tutejsze tereny zawsze sprawiały, że mogłem się zrelaksować, a ognisko to dobry pomysł. - powiedział spokojnie czekając, aż wszystkim zajmą się młodzi. Usiadł ze spokojem obserwując jak dwójka młodych geninów stara się uporać z ogniskiem. Nie zajęło im to zbyt długo i już po chwili mogli cieszyć się ciepłem. No i w końcu nastał moment kiedy Kortir, a szczególnie Keshu zaczęli zadawać niewygodne pytania.
- Wiedziałem, że ten moment kiedyś nadejdzie... - zaczął, a następnie głośno westchnął.
-Musiałbym Was zabić gdybym miał Wam wyjawić co się pod nią znajduje... - oznajmił przerażającym i mocno przekonującym tonem, a następnie chwycił dłonią swoje "beznamiętne oblicze" i uchylił je lekko tak, aby było widać jego usta, przez co mogli usłyszeć prawdziwą barwę jego głosu, która wydawała się jeszcze mroczniejsza.
- Nie pochodzę z Kiri, tylko z wioski, w której do dziś toczą się różne konflikty grup zbrodniarzy... - kontynuował swoją "opowieść" starając się sprawiać wrażenie jak najbardziej poważnego i ponurego, dlatego pozwolił sobie teraz na dłuższą przerwę.
- A tak serio, to po prostu przyzwyczajenie z przeszłości z racji na nienaturalne oczy, bo w sumie część tego co powiedziałem to prawda. - powiedział już zupełnie beztroskim głosem zdejmując maskę i pokazując swoją twarz. Nie wyróżniała się niczym szczególnym, no może poza fioletowymi oczami, ale oprócz tego było z nią wszystko w porządku. Wtedy właśnie poczuł swąd krwi i dostrzegł ognisko po drugiej stronie. Nie zapowiadało to nic dobrego, więc po chwili nałożył maskę z powrotem.
- A co do klona... Porozmawiamy o tym kiedy indziej, bo coś tutaj jest nie tak. Wyślę mojego klona żeby to sprawdził, a Wy zachowajcie czujność. - oznajmił, a następnie Świat Zwierząt przyzwał Tori szybkim gestem. Kiedy już to zrobił ruszył na nim w stronę ogniska, aby rozeznać się w terenie.
- Do tego czasu pozostańmy tutaj. Zachowajcie czujność! - powiedział swoim podopiecznym, zaś po chwili sam zaczął rozglądać się dookoła, a także czekając na to co odkryje jego ścieżka. Oczywiście do rozglądanie się używał głównie wzroku wielkiego ptaszora, ponieważ ten był o wiele lepszy niż jego, czy ciała.

Ukryta treść:

_________________
Ukryta treść:

Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 1 gru 2017, o 20:16 
Kiri Genin
Offline

Dołączył(a): 8 paź 2017, o 04:13
Posty: 76
Ilość Żyć: 3
Wiek: 12
Wzrost i Waga: 157 cm 53 kg
Ranga: Obrazek Genin
Punkty doświadczenia (PD): 359 (D)
Klan: Genshi
Zawód: Shinobi
Żywioł Czakry: Obrazek Jinton, Obrazek Katon, Obrazek Doton
Specjalizacje: Soshijutsu - Kenjutsu - Ninjutsu - Hijutsu
Wioska: Obrazek Kiri
Organizacja:
Styl Walki: Brak
Chakra: 1700
Siła: 20
Szybkość: 20
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 30
Percepcja: 20
Siła Woli: 20
Kontrola Chakry: 39
Punkty Nauki: 7
Wydane PN: 38
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #021 Sprawne dłonie
Sława H: 4
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 275
Drużyna: Lider: Yoshihiro Członkowie: Keshu, Koritr, ...
Dodatkowe statystyki: +300 pch (Wytrzymałość)
+ 5 KC (Klan)
+Wytrzymałość Bandaży na całym ciele (20W)
Trenowane Zdolności: Brak
Wykonane Misje: S-... A-... B-... C-1 D-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Wakizashi, Notatnik, Sakkat, Ochraniacz, z Obrazek (na szyi)
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 0
Karta Postaci: KP
Siedziałem na kawałku drewna, wcześniej uporawszy się wraz z Kortirem przy pomocy paru kijków, igieł i lekkiej pomocy czakry Katonu, z ogniskiem. Ciepełko powoli zaczynało ładnie nas otaczać i robiło się całkiem przyjemnie. Zaczęliśmy więc rozmawiać i Kortir trochę skrytykował wpierw to co powiedziałem wyraźnie mnie nie rozumiejąc bądź nie słuchając. Eh.. no powiedziałem, że nie o to chodzi.. tak ogólnie póki co warto by było się poznać.. - starałem się rozwiać nieporozumienie i dowiedzieć się czegoś więcej o kompanach. Moja kolej na spowiadanie się przyjdzie potem, ponieważ najpierw Kortir, z lekkim oburzeniem rzucił, że nie ma nic ciekawego do powiedzenia na swój temat. To wypadałoby to zmienić.. - pomyślałem zgryźliwie, lecz zachowałem to dla siebie nie chcąc jeszcze być zbyt nie miłym dla Hikariego. Nie znaliśmy się za dobrze, żeby tak rozmawiać bez większych konsekwencji, a nie chciałem żeby ten mi się tutaj obraził. Ucieszyło mnie co prawda, że blondyn podzielał moją ciekawość co do Yoshiego, który widocznie pod naporem naszych pytań postanowił się podzielić skrawkiem swojej historii. Początkowo siedziałem w ciszy i skupieniu słuchając jak to się zaczyna, lecz z każdą sekundą nabierałem co raz większych wątpliwości czy to jest żart czy na poważnie. Tak czułem. No pewnie nas tu wybije. - pomyślałem, lekko się odchylając w tył w trakcie gdy Yoshihiro kontynuował swoją opowiastkę pełną napięcia i strachu. Szlaaaaaaak. - zaczynałem się zastanawiać czy może nie dać dyla, gdzieś w las, ale nie mogłem też tak zostawić Kortira, gdyby okazało się, że moje przypuszczenia były prawdziwe. Maska się uniosła, jak i ślina w moim gardle. Ciśnienie nagle opadło, a ja czułem się jak kompletny debil i łatwowierne dziecko. Boże.. jednak jeszcze nie jestem dorosły.. - pomyślałem, jak przeraziła mnie ta mała bajeczka, mimo tego, że było w niej ziarenko prawdy. Jednakże na zewnątrz starałem się trzymać fason i oprócz lekkiego zdystansowania na początku nie okazałem strachu czy też innej emocji. Wiedziałem, że kręcisz.. - powiedziałem udając małego kozaka. Trochę nawet się ucieszyłem, że Yoshi pokazał się nam i opowiedział trochę o sobie. Dalsze objaśnienia zostały przerwane przez uwagę Kortira, która była przerażająco trafna. Faktycznie dało się wyczuć metaliczny, cierpki zapach krwi. Nawet trochę byłem wstanie wyczuć go w ustach, aż włosy na plecach mi się lekko zjeżyły. Ta.. czuje. - oznajmiłem powoli się rozglądając. Nie wiedziałem co się dzieje i to mnie martwiło. Dodatkowo okazało się, że z drugiej strony jeziora również ktoś rozpalił ognisko i de fakto mimo tego wszystkiego nic się nie działo. Póki co.. - pomyślałem samemu próbując rozgryźć co się dzieje. Yoshi za to szybko spoważniał i przy pomocy swojego dziwacznego klona przyzwał jeszcze bardziej dziwacznego ptaka. Co to do jasnej.. - powiedziałem na głos lekko zdziwiony, a kopia w tym czasie po prostu weszła na ptaka i poleciała na drugą stronę jeziora. Dobra, ale.. nie wiem.. gasimy ognisko ? Przez to nas widać.. - dodałem po chwili podnosząc się na równe nogi i przybliżając do reszty starając się obserwować otoczenie i nasłuchiwać zagrożeń. Gotowość do uniku w takiej sytuacji to 200 %..

_________________
Obrazek


Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 2 gru 2017, o 10:06 
Mistrz Gry
Offline

Dołączył(a): 2 cze 2017, o 08:04
Posty: 9
Ilość Żyć: 3
Wiek: 1
Wzrost i Waga:
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 213 (E)
Klan:
Zawód:
Żywioł Czakry:
Specjalizacje:
Wioska:
Organizacja:
Styl Walki: Kyori-kō (poz ...); Kyōdo-kō (poz ...); Gouken (poz ...);

Wybrać znane - lub ustawić BRAK
Chakra: 1500
Siła: 0
Szybkość: 0
Wytrzymałość: 0
Zręczność: 0
Percepcja: 0
Siła Woli: 0
Kontrola Chakry: 0
Punkty Nauki: 0
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #000 Wybierz swój gen...
Sława H: 0
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 1000
Drużyna: Lider:...; Członkowie: ..., ...., .... .
Dodatkowe statystyki: Czakra: +/--ilość punktów; Siła: +/- ; Zręczność: +/- ; Szybkość: +/- ; Wytrzymałość: +/- ; Percepcja: +/- ; Siła Woli: +/- ; Kontrola Czakry: +/-
Wykonane Misje: S-..., A-..., B-.., C-..., .D-..., E-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz, z symbolem wioski; ...
Wygląd:
Gadu-Gadu: 0
Karta Postaci:
Multikonta/Fabularne: [url=link]nazwa konta[/url]

Z minuty na minutę swąd krwi był coraz silniejszy, więc cała kompania zdążyła się zorientować co się tak naprawdę dzieje lecz reakcja była dla nich dwojaka ponieważ na początku postanowili wysłać tam jednego z summonów którymi dysponuję ścieżka zwierząt. Nie był to wcale głupi pomysł ponieważ, Chunnin wraz ze sobą drużyną nie ryzykował swoim życiem, a także był przygotowany na jakikolwiek atak. Coś co wyróżniał przywołańce Rikkudo to wzrok który dzieliły one z nim, lecz zanim Ptak doleciał do miejsca to wydarzyło się coś. Jeśli obserwowaliście przywołanego summona to mogliście zobaczyć jego zderzenie z ogromną barierą. Uderzył on niczym gołąb w szybę odbijając się plackiem, a bariera była już widoczna dla wszystkich, nawet tych którzy swoją percepcją niegrzeszyli. Chwilę po tym spod bariery wyleciała ogromna kula ognia skierowana w Ptaka, ten nie miał szans się obronić ponieważ był jeszcze zszokowany po zderzeniu z ogromną barierą. Co jest wyjątkowe, to fakt że Rikudo na codzień korzystając ze swojego Doujutsu jest w stanie dostrzec bariery, pola siłowe otaczające dane miejsca lecz nie tym razem. Summon wrócił do krainy przywołańców a wy zbytnio nie dowiedzieliście się co tak naprawdę tam się dzieję. Naglę kolejny przełom. Zapach krwi nabierał naprawdę na swej sile, już każdy z was mógł poczuć go w ustach a przez całe jezioro niosła się ogromna fala dźwiękowa, był to krzyk. Krzyk kobiety, który można porównać do "Krzyku Banshee". Ciągnący się długo, nie przyjemny dla ucha krzyk. Duchowa energia eksplodowała na przeciwko was, a mogliście tam zobaczyć słup chakry.. A w waszą stronę po tafili jeziora z dosyć nie przeciętną prędkością sunęły ogormne kule ognia.. co było za nimi nikt z was nie mógł się domyśleć.. Walczcie albo uciekajcie !

Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 2 gru 2017, o 22:20 
Kiri Chuunin
Online

Dołączył(a): 5 maja 2017, o 14:34
Posty: 146
Ilość Żyć: 3
Wiek: 16
Wzrost i Waga: 176cm;65kg
Ranga: Obrazek Chūnin
Punkty doświadczenia (PD): C (565, 26.11)
Klan: Obrazek Rikudō
Zawód: Sensei
Żywioł Czakry: Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Specjalizacje: Jikk | Soshi | Fuuin | Gen | Dou
Wioska: Obrazek Kiri
Organizacja: -
Styl Walki: Shinra Tensei.
Chakra: 2570
Siła: 10
Szybkość: 10
Wytrzymałość: 15
Zręczność: 50
Percepcja: 10
Siła Woli: 50
Kontrola Chakry: 100
Punkty Nauki: 18
Wydane PN: 216
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #026 Prymus
Sława H: 14
Sława R: 2
Pieniądze [Yen]: 1350
Drużyna: Lider: Yoshihiro; Członkowie: Keshu, Kortir, xxx;
Dodatkowe statystyki: + 45 percepcji (bonusy z klanu i Dou/20 ocznej)
+225 pch (wytrzymka)
- 100 pch (pieczęcie Jikk: Kiri + kunai)
- 400 pch (kontrola ciał)

Wykonane Misje: C-5, D-1
Ekwipunek:
  • Shurikeny [paczka]
  • Kunaie [paczka]
  • Ochraniacz z symbolem wioski
  • Maska Oninax2[Świat Zwierząt]
  • Płaszcz[Świat Zwierząt]
  • Bandaże x4
  • Pigułki Żołnierzy[5/5]

Wygląd: - Czarne kimono
- Długie, czarne włosy
- Maska Onina

Gadu-Gadu: 48271599
Karta Postaci: KP
Multikonta/Fabularne: Brak
Dwójka geninów dała się złapać na jego mroczną opowiastkę. Choć Keshu próbował ukryć swoje uczucia widać było, że trochę się zląkł. Cała sytuacja wydawała mu się bardzo zabawna, chociaż tak na prawdę jego historia taka nie była. Mimo wszystko już dawno pogodził się z tym co się wydarzyło, dzięki temu żyje już w spokoju i tak go to nie rusza. Po chwili jednak wszyscy poczuli spory swąd krwi, który z każdą minutą narastał coraz bardziej. Yoshihiro ostrzegł swoich podopiecznych i wysłał Toriego na zwiady.
- Nie trzeba... Raczej to nic takiego i powinniśmy sobie z tym poradzić. - odpowiedział spokojnie białowłosemu, a następnie obserwował otoczenie. Nagle stało się coś niespodziewanego, bowiem ptak natrafił na jakąś dziwną barierę, której wcześniej czarnowłosy nie dostrzegł. Od razu spojrzał w tamtym kierunku, jednak dalej jej nie widział, choć wiedział, że powinien.
- Genjutsu?! - od razu przeszło mu przez myśl, a następnie mógł zobaczyć jak jego ptak dostaje potężną kulą ognia, a następnie znika. Wtedy znowu zaczęły dziać się jakieś dziwne, niezrozumiałe dla niego rzeczy. Swąd krwi rósł z każdą sekundą, więc jego młodszym kompanom mogło robić się już od tego niedobrze, więc musiał coś z tym wszystkim zrobić. Nagle rozległ się jakiś dziwny strasznie potężny krzyk, jakby kobiety. Był bardzo nieprzyjemny i do tego trwał bardzo długo, co jeszcze bardziej go zdziwiło. Nie wykluczał, że jest to iluzja, jednak wolał nie mówić tego niepotrzebnie Keshu i Kortirowi, żeby za bardzo się nie wyluzowali. Należało potraktować to bardzo poważnie. Chwilę później nastąpiła jakaś eksplozja, a czwórka shinobi mogła ujrzeć wielki słup chakry. Zaraz po ty w ich stronę leciały wielkie kule ognia.
- Chikusho... Nie jest dobrze. Stańcie blisko mnie! - polecił geninom, a następnie zaczął kumulować w płucach chakrę do Dai Endana. Mówi się, że ogień zwalczaj ogniem, więc Rikudo postanowił skontrować kule ognia swoją najmocniejszą techniką katonu jaką posiadał. Teraz w duszy przeklinał się za to, że ostatnio tak bardzo zaniedbał suiton. Na pewno w niedalekiej przyszłości będzie musiał się nieco w nim podszkolić. Kiedy Dai Endan był gotowy chunin wystrzelił go tak, aby trafił bezpośrednio w kule ognia, które leciały w ich kierunku. Nie wiedział za bardzo co mógłby zrobić oprócz tego, raczej wątpił, że Kortir zna jakąś potężniejszą technikę i mógłby nagle wyczarować coś co zgasiłoby te kule ognia, zaś Keshu raczej specjalizował się w walce wręcz, więc na niego też nie bardzo liczył w tej kwestii. Miał tylko nadzieję, że to podziała, a jeżeli nie to wtedy będą dalej myśleć.

Ukryta treść:

_________________
Ukryta treść:

Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 3 gru 2017, o 02:07 
Kiri Genin
Offline

Dołączył(a): 23 cze 2017, o 16:57
Posty: 69
Ilość Żyć: 3
Wiek: 12
Wzrost i Waga: 155; 55kg
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 265 (D-) 16.11.17
Klan: Brak
Zawód:
Żywioł Czakry: Suiton
Specjalizacje:
  • Jikkukan
  • SoshiJutsu
  • FuuinJutsu
  • Senjutsu

Wioska: Kiri
Organizacja:
Styl Walki: Brak
Chakra: 1815
Siła: 15
Szybkość: 15
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 22
Percepcja: 15
Siła Woli: 30
Kontrola Chakry: 66
Punkty Nauki: 47
Wydane PN: 27
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #011 Kontrola nad czasem
Sława H: 3
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 1375
Drużyna:
Dodatkowe statystyki:
  • + 10KC (Bezklan)
  • + 300pch (wytrzymałość)
  • Fuin na drugim miejscu, poprawia zasięg wzroku o poziom poziomy wyżej (w Skrócie dostajemy dodatkowe 10pkt percepcji)
  • Ze specką soshi/nin na 1 miejscu, 2 użycia na 24h. Pierwsze darmowe, drugie skutkuje obniżeniem wszystkich statystyk o 50% na 24h.
  • nin bądź soshi na 1 miejscu podwyższa próg o 2 ( techniki E/D takiej osoby mają szybkość mnożoną razy 4) (szybkość technik)
  • Szybkość technik +20% (Jikkukan na pierwszym)

Wykonane Misje: C-2
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz, z symbolem wioski;
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 6433535
Karta Postaci: Zapraszam
Zapach krwi stawał się już nieprzyjemny dla chłopaka, który co chwile przecierał nos. Nigdy nie znał go w takim nasileniu, to było la niego za dużo, w pewnym momencie zgiął rękę i oddychał przez rękaw. - Jeszcze chwila to puszczę pawia. - pomyślał spoglądając na swoich towarzyszy. Klon Yoshiego przywołał wielkiego ptaka, który miał ruszyć na zwiad. Niestety uderzył w jakąś przezroczystą kopułę - Niech to szlag - powiedział do siebie, rozglądając się dookoła w poszukiwaniu jakiś znaków, czy to ludzi starających się ich zajść. Wtedy dopiero zauważyli kule ognia pędzące w ich stronę. Wcześniej można było usłyszeć krzyk kobiety, a raczej jakieś darcie się. - Cholera, co do... - spojrzał, a źrenice mu się zmniejszyły. Był przerażony, na szczęście Rikudou zachował zimną krew i kazał im się trzymać blisko niego. Kortir jak najszybciej się posłuchał i doskoczył do swojego kompana. Wtedy ten wykonał technikę katonu, która miała stanąć naprzeciw zbliżających się. To był kolejny powód do zmartwienia. Posiadał Suiton, którym z łatwością powinien teraz się popisać i zredukować atak. - Jak zwykle trenowałem nie to co miałem. - Zacisnął zęby czekając na rozwój sytuacji. Nic tutaj nie wskóra, miał tylko nadzieję że nie będzie spowalniać teamu za bardzo. Chciałby w jakiejś dziedzinie być wyjątkowy. Nie mógł tylko się zdecydować na to kim chce zostać. Tyle wyborów i właśnie wszystko mogło zakończyć się dzisiaj, gdyby nie Chunnin.

2/x

_________________
Obrazek
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 3 gru 2017, o 09:46 
Kiri Genin
Offline

Dołączył(a): 8 paź 2017, o 04:13
Posty: 76
Ilość Żyć: 3
Wiek: 12
Wzrost i Waga: 157 cm 53 kg
Ranga: Obrazek Genin
Punkty doświadczenia (PD): 359 (D)
Klan: Genshi
Zawód: Shinobi
Żywioł Czakry: Obrazek Jinton, Obrazek Katon, Obrazek Doton
Specjalizacje: Soshijutsu - Kenjutsu - Ninjutsu - Hijutsu
Wioska: Obrazek Kiri
Organizacja:
Styl Walki: Brak
Chakra: 1700
Siła: 20
Szybkość: 20
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 30
Percepcja: 20
Siła Woli: 20
Kontrola Chakry: 39
Punkty Nauki: 7
Wydane PN: 38
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #021 Sprawne dłonie
Sława H: 4
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 275
Drużyna: Lider: Yoshihiro Członkowie: Keshu, Koritr, ...
Dodatkowe statystyki: +300 pch (Wytrzymałość)
+ 5 KC (Klan)
+Wytrzymałość Bandaży na całym ciele (20W)
Trenowane Zdolności: Brak
Wykonane Misje: S-... A-... B-... C-1 D-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Wakizashi, Notatnik, Sakkat, Ochraniacz, z Obrazek (na szyi)
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 0
Karta Postaci: KP
Stałem gdzieś między Yoshihiro, a Kortirem, gdy klon dziwnookiego był kawałek przed nami. W teorii najbezpieczniejsza pozycja, lecz nigdy nie wiadomo. Zastanawiałem się co właśnie ma miejsce. Byliśmy w pobliżu jednej z wielkich wiosek, wcale nie tak daleko, a mroczność i negatywność tej sytuacji były przeraźliwe. Yoshihiro odrzucił moją propozycję odnośnie zgaszenia ogniska, niestety. Eh.. - westchnąłem wciąż biorąc pod uwagę, że bez ogniska nie będziemy jedynym jaskrawym celem na tle ciemnego lasu. On tu dowodzi.. - pomyślałem czekając dalej co przyniesie za wieści nasz gołąb pokoju jedynie stojąc oczekując, nie oczekiwanego, które mogło wybiec na nas z lasu. Może jakiś nowy gatunek dzika.. - spekulowałem zastanawiając się co wydaje taki solidny odór krwi. Przecież aby faktycznie było czuć tak potężnie ten swąd to ilość zabitych osób byłaby zatrważająca, a przychodząc tutaj nic nie czuliśmy. Zdecydowanie minęło za mało czasu na taką ewentualność, dlatego musiałem znaleźć inny powód co raz bardziej nasilającego się zapachu. Albo jakaś technika wroga.. - rozmawiałem sam ze sobą w myślach tym razem biorąc pod lupę możliwość wpadnięcia w iluzję przez całą naszą trójkę. Nie podobała mi się ta opcja ponieważ nigdy nie przepadałem za tą sztuką walki i uważałem ją za najbardziej tchórzowską z możliwych, a miałem jeszcze problemy z obroną się przed nią. W ten, nagle ptak napotkał coś na swojej drodze, nie widziałem co, prawdopodobnie tak jak reszta drużyny, aż do chwili zderzenia się przywołańca. Źle. Bardzo. - podsumowałem gdy ptaszysko swobodnie opadało w dół po zderzeniu się z już widoczną ścianą. Bum* nagle skupione płomienie pożarły summona, wyleciawszy niewiadomo skąd zza bariery, a ten po prostu zniknął. Gorzej. - trochę zaczynałem się już denerwować. Sytuacja robiła się napięta i faktycznie groźna. Postanowiłem położyć prawą dłoń na rękojeści Wakizashi, bo tak byłem wstanie się najszybciej obronić na bliski dystans, dlatego bycie w gotowości nie zaszkodzi dla poprawy samopoczucia. Przynajmniej tak myślałem do chwili gdy wziąłem kolejny haust powietrza i zakrztusiłem się jak po pierwszej fajce. Zakaszlałem parę razy starając wrócić do siebie po wciągnięciu metalicznego smaku krwi. Nie zasmakowało mi w skrócie. Eh.. okej. Już okej. - powiedziałem już odsłaniając twarz i przestając powoli kaszleć, chcąc zachować twarz no i poinformować kompanów, że to nie było w żaden sposób zamierzone. Musiałem jak najszybciej wrócić do pełnego skupienia i gotowości ponieważ kompletnie nie było wiadomo co nas czeka. Moim nieszczęściem było to, że miałem dar do przewidywania złych rzeczy, a tym razem udało mi się przepowiedzieć, że będzie jeszcze gorzej. Przeraźliwy krzyk rozległ się po okolicy, jakby płynąć przez jezioro do nas. Cholera.. - zacisnąłem zęby chcąc się opanować. Strach zaczynał brać górę nade mną, a lewa noga zaczęła dygotać. Zamknąłem na chwilę oczy, a dłoń na rękojeści zwiększyła nacisk. Krzyk się ciągnął niczym pisk, a ja starałem się go stłumić we własnej głowie. Zajęło to dłuższą chwilę i pewnie trwało by dłużej gdyby nie nagły wybuch energii, chyba z miejsca gdzie było wcześniej ognisko. Szlak. - chwyciłem wolną dłonią przytrzymałem sobie trochę trzęsącą nogę. Tymczasowo pomogło i wibracje ustały. Prawdopodobnie, że oddałem swoje skupienie obecnie na skakanie między słupem czakry, a moimi kompanami. Yoshihiro wraz z klonem stali wciąż patrząc co się dzieje, a Kortir wyraźnie wpadł w podobny stan co ja. Znieruchomiał zaskoczony tym wszystkim i nie wiedział co ma ze sobą zrobić. Postanowiłem szybko go ogarnąć i chciałem szybkim ruchem ściągnąć go za fraki za plecy naszego lidera. Zostałem jednak uprzedzony ponieważ Yoshihiro nagle krzyknął, żebyśmy się skupili w jednym miejscu za nim. Ja tę czynność miałem już za sobą, a Hikari szybko przypomniał sobie gdzie jest i wykonał polecenie. Zmieniając ponownie mój obiekt skupienia zrozumiałem dlaczego Yoshi kazał nagle to zrobić. Nie przypomniało mu się kim jest, a raczej powstało faktyczne zagrożenie w postaci kolejny pocisków ognia, które pędziły w naszym kierunku z zatrważającą prędkością. Nasz lider na szczęście zaczął już temu przeciwdziałać szykując jakieś kontr jutsu. Pewnie Suiton, z tym jeziorem nie powinno być problemów. - pomyślałem samemu się uspokajając patrząc na całą sytuację z lewicy dziwnookiego. A co jeśli nie.. - przeszło mi przez myśl gdy kule były gdzieś w połowie drogi. Była szansa, że technika będzie na tyle potężna, że po prostu tylko trochę straci na sile. Musiałem zacząć działać. Plan B. Liczyłem, że mój dowódca podoła zadaniu i pokona nadchodzącą technikę niwelując ją, lecz gdyby mu nie wyszło byłem w gotowości do podniesienia terenu na którym byliśmy. Ręka wcześniej trzymająca nogę teraz była wolna, więc i w pełnej gotowości do złożenia pieczęci i podniesienia nas o kilka metrów w górę, a przez to uniknięcia lecącego Katonu. Zatem gdyby Yoshi nie zdążył nas uratować przed nadciągającymi pociskami (no będą już za blisko), bądź jego działania nie były wystarczające aby je zniwelować ja szybko przy pomocy Doton: Chidōkaku próbowałem nas ratować. Ostatecznie pozostają nam uniki w postaci skoków na boki. Jeśli uda nam się to przetrwać niezależnie w jaki sposób musieliśmy zacząć działać. Przygryzłem wargę nie wiedząc co robić w danej sytuacji, oczekując dalej na polecenia Yoshihiro. Co robimy ? - spytałem nerwowo. W tym stresie widziałem póki co dwie opcje. Wycofujemy się czy idziemy to sprawdzić ? - modliłem się z lekka, aby nie usłyszeć drugiej opcji widząc z czym przyszło nam się borykać do teraz, więc pytanie co mogło być potem..

Ukryta treść:

_________________
Obrazek


Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 3 gru 2017, o 13:50 
Mistrz Gry
Offline

Dołączył(a): 2 cze 2017, o 08:04
Posty: 9
Ilość Żyć: 3
Wiek: 1
Wzrost i Waga:
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 213 (E)
Klan:
Zawód:
Żywioł Czakry:
Specjalizacje:
Wioska:
Organizacja:
Styl Walki: Kyori-kō (poz ...); Kyōdo-kō (poz ...); Gouken (poz ...);

Wybrać znane - lub ustawić BRAK
Chakra: 1500
Siła: 0
Szybkość: 0
Wytrzymałość: 0
Zręczność: 0
Percepcja: 0
Siła Woli: 0
Kontrola Chakry: 0
Punkty Nauki: 0
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #000 Wybierz swój gen...
Sława H: 0
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 1000
Drużyna: Lider:...; Członkowie: ..., ...., .... .
Dodatkowe statystyki: Czakra: +/--ilość punktów; Siła: +/- ; Zręczność: +/- ; Szybkość: +/- ; Wytrzymałość: +/- ; Percepcja: +/- ; Siła Woli: +/- ; Kontrola Czakry: +/-
Wykonane Misje: S-..., A-..., B-.., C-..., .D-..., E-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz, z symbolem wioski; ...
Wygląd:
Gadu-Gadu: 0
Karta Postaci:
Multikonta/Fabularne: [url=link]nazwa konta[/url]

Pomimo faktu że, nie wszyscy znaliście się dobrze to wasza koordynacja była na całkiem dobrym poziomie choć główną pieczę nad wszystkim sprawował Yoshihiro który był jednocześnie najwyższy rangą a także najbardziej uzdolnionym ninją w tym towarzystwie. Słup chakry utrzymywał się dosyć długo i nie miał zamiaru zniknąć. Uwalniająca się chakra przybierała na mocy, a jej natura była na tyle mroczna, że każdy z was mógł poczuć gęsią skórkę na plecach i strach. Słuszną uwagą był fakt, że od razu pomyśleliście o Genjutsu choć mogła to by być iluzja to nie była. Wszystko co się działo nad brzgiem jeziora Adonai było prawdziwe i realne. Realny był swąd krwi, krzyk kobiety czy też lecące w waszą stronę kulę ognia. Musieliście zadecydować co będziecie robić z tą sprawą ponieważ robiło się faktycznie niebezpiecznie.. wcześniejszy krzyk był krzykiem spowodowanym bólem, o równej sile mogliście usłyszeć krzyk który zaś prosił o sprowadzenie jakiejkolwiek pomocy.. było to błaganie które zostało gwałtownie przerwane i zduszone, lecz przechodząc do rzeczy które działy się wokół was. Mgła nie była waszym sojusznikiem w tej sytuacji. Widoczność z każdą chwilą spadała do zera. Mogliście się spodziewać, że będzie to technika związana z mgłą bo przecież była ona dosyć popularna wśród Kirijczyków, a może zaś to są tylko wzmożone warunki atmosferyczne.. Kto by to wiedział. Rikudo przygotował technikę Katonu która miała stać się kontr ofensywą do techniki którą wypuścili.. no właśnie skąd ona się pojawiła.. Tafla jeziora działała na waszą korzyść i nie korzyść. Konkrety. Wilgoć wody osłabiała zarówno technikę Yoshi'ego jak i oponent. Więc te przy konfrontacji tych dwóch technik, po prostu obie się zneutralizowały lecz para wodna dosyć skutecznie obniżyła wam percepcję względem terenu który mogliście obserwować. Po chwili z tej pary wodnej mogliście zobaczyć wirujące ostrza lecące w waszą stronę. A chwilę później mogliście dostrzec dwóch szarżujących ninja w waszą stronę po tafli wody. Uzbrojeni oni byli w kosy zaś ubrani na czarno, a na ich twarzach widniał dosyć ceremonialne maski. Musieliście reagować!

/Ruszcie się tak btw, bo będzie się to ciągło.

Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 3 gru 2017, o 20:35 
Kiri Chuunin
Online

Dołączył(a): 5 maja 2017, o 14:34
Posty: 146
Ilość Żyć: 3
Wiek: 16
Wzrost i Waga: 176cm;65kg
Ranga: Obrazek Chūnin
Punkty doświadczenia (PD): C (565, 26.11)
Klan: Obrazek Rikudō
Zawód: Sensei
Żywioł Czakry: Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Specjalizacje: Jikk | Soshi | Fuuin | Gen | Dou
Wioska: Obrazek Kiri
Organizacja: -
Styl Walki: Shinra Tensei.
Chakra: 2570
Siła: 10
Szybkość: 10
Wytrzymałość: 15
Zręczność: 50
Percepcja: 10
Siła Woli: 50
Kontrola Chakry: 100
Punkty Nauki: 18
Wydane PN: 216
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #026 Prymus
Sława H: 14
Sława R: 2
Pieniądze [Yen]: 1350
Drużyna: Lider: Yoshihiro; Członkowie: Keshu, Kortir, xxx;
Dodatkowe statystyki: + 45 percepcji (bonusy z klanu i Dou/20 ocznej)
+225 pch (wytrzymka)
- 100 pch (pieczęcie Jikk: Kiri + kunai)
- 400 pch (kontrola ciał)

Wykonane Misje: C-5, D-1
Ekwipunek:
  • Shurikeny [paczka]
  • Kunaie [paczka]
  • Ochraniacz z symbolem wioski
  • Maska Oninax2[Świat Zwierząt]
  • Płaszcz[Świat Zwierząt]
  • Bandaże x4
  • Pigułki Żołnierzy[5/5]

Wygląd: - Czarne kimono
- Długie, czarne włosy
- Maska Onina

Gadu-Gadu: 48271599
Karta Postaci: KP
Multikonta/Fabularne: Brak
Sytuacja nie wyglądała zbyt ciekawie i z sekundy na sekundę było coraz gorzej. Słup chakry długo utrzymywał się już w powietrzu i cały czas przybierał na sile. Dało się wyczuć mrok płynący właśnie z tamtego miejsca, co oznaczało, że nie jest to normalne jutsu i raczej nie są to zwykłe porachunku złoczyńców z mniejszych wiosek. Tutaj chodziło o coś "grubszego", Rikudo był tego pewny. Kule ogarnia wystrzelone w ich stronę zostały zupełnie zniwelowane przez jedną jego technikę. Na szczęście okazało się, że nie były silniejsze od jego jutsu, przez co uratowali skórę. Zawsze jeszcze pozostawał Hirashin i ucieczka, jednak będzie to go dużo kosztować jeżeli miałby wziąć wszystkich ze sobą. To była najmniej wygodna opcja, jednak cały czas była możliwa. Mgła, która już wcześniej dawała im się we znaki przybrała na sile. Wydawać się mogło, że będzie to dla nich duży problem, jednak Yoshihiro zakładał, że każdy z nich był już do tego przyzwyczajony. A kolejnym faktem było to, iż oprócz tego, że oni gorzej widzą, to inni tak samo. Przynajmniej tak mu się wydawało, ponieważ pewna kunoichi udowodniła mu, że tak być nie musi. Miał nadzieję, że po raz kolejny nie trafi na przedstawicieli tego klanu. Byłoby to już wręcz dla niego męczące. Nie dość, że praktycznie cały swój czas jako genin spędził z Michiyuuki, to jeszcze na egzaminie trafił na Sabatayę i gdyby jeszcze teraz Ci sami ludzie byliby zamieszani w coś takiego, to chyba nie uwierzyłby własnemu "szczęściu".
- Dobra, musimy to sprawdzić, jest tam ktoś kto ewidentnie potrzebuje naszej pomocy. Kortir, Keshu, trzymajcie się razem i pomagajcie sobie. Od Waszej współpracy zależy Wasze życie, pamiętajcie o tym! Nadbiega dwóch przeciwników, musimy ich szybko pokonać, a następnie zobaczymy co się dzieje po drugiej stronie, Wy bierzecie tego z lewej, a jak coś to Wam pomogę. Ikuzo! - polecił, a w międzyczasie oczywiście Świat Zwierząt nie stał bezczynnie, lecz przyzwał Zoufuku. Wielki pies nagle pojawił się obok nich, zaś w końcu dostrzegli lecące w ich stronę ostrza. Yoshi stwierdził, że nie ma co przebierać w środkach, dlatego od razu pokusił się o Zoufuku, a także starał się uniknąć nadlatującej broni o ile było to możliwie przy pomocy zwykłego uniku. Gdyby nie było to możliwe to leci lekko do góry za pomocą Sora no Kaidan, to jutsu na pewno zapewni mu możliwość uniknięcia broni, jednak używa go w ostateczności.Od razu jeden z psów rozdzielił się mając podążyć za chuninem, zaś pozostała ósemka miała wspierać jego podopiecznych. Kiryjczyk nie zwlekając ruszył wraz z jednym psem i Światem Zwierząt na ukos w prawo, aby odciągnąć jednego z nich na trochę dalszy dystans. W międzyczasie za pomocą wzroku psów obserwował obu przeciwników, a także głównie poczynania geninów i tego jak sobie poradzą z oponentem. Duży pieseł pełnił funkcję supporta, a nie głównej siły ognia. Rikudo chciał powiem dać okazję wykazać się swoim nowym uczniom. W każdym razie przechodząc do jego oponenta, który chyba miał większego pecha niż ten drugi. Chłopak bez zastanowienia postanowił skorzystać z jednej z najpotężniejszych technik jakie dotychczas poznał. Skupiając chakrę w płucach przez zaledwie 0,5s miał zamiar kompletnie spopielić nadciągającego oponenta. Gdyby coś jednak poszło nie tak i zrobiłby jakiś unik, to w tym czasie oddzielony pies ma za zadanie biec po łuku w jego stronę i w razie czego czyhać na bezbronnego przeciwnika. Oprócz tego gdyby coś poszło nie tak, przy pomocy Banshō Ten'in ściąga do siebie swojego oponenta, a także w razie czego oponenta jego podopiecznych. Wtedy psy będą mogły bardzo łatwo ich dopaść, gdy już będą bezbronni.

// post na szybko, bo w międzyczasie trenuję do kwalifikacji xD linki dam później

_________________
Ukryta treść:

Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 3 gru 2017, o 23:46 
Kiri Genin
Offline

Dołączył(a): 23 cze 2017, o 16:57
Posty: 69
Ilość Żyć: 3
Wiek: 12
Wzrost i Waga: 155; 55kg
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 265 (D-) 16.11.17
Klan: Brak
Zawód:
Żywioł Czakry: Suiton
Specjalizacje:
  • Jikkukan
  • SoshiJutsu
  • FuuinJutsu
  • Senjutsu

Wioska: Kiri
Organizacja:
Styl Walki: Brak
Chakra: 1815
Siła: 15
Szybkość: 15
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 22
Percepcja: 15
Siła Woli: 30
Kontrola Chakry: 66
Punkty Nauki: 47
Wydane PN: 27
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #011 Kontrola nad czasem
Sława H: 3
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 1375
Drużyna:
Dodatkowe statystyki:
  • + 10KC (Bezklan)
  • + 300pch (wytrzymałość)
  • Fuin na drugim miejscu, poprawia zasięg wzroku o poziom poziomy wyżej (w Skrócie dostajemy dodatkowe 10pkt percepcji)
  • Ze specką soshi/nin na 1 miejscu, 2 użycia na 24h. Pierwsze darmowe, drugie skutkuje obniżeniem wszystkich statystyk o 50% na 24h.
  • nin bądź soshi na 1 miejscu podwyższa próg o 2 ( techniki E/D takiej osoby mają szybkość mnożoną razy 4) (szybkość technik)
  • Szybkość technik +20% (Jikkukan na pierwszym)

Wykonane Misje: C-2
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz, z symbolem wioski;
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 6433535
Karta Postaci: Zapraszam
Na szczęście Yoshihiro poradził sobie z kulami ognia. Krzyk kobiety był jeszcze głośniejszy, rozchodził się w okół całego jeziora - Jak bardzo ona cierpi? - pomyślał chłopak trochę martwiąc się o nieznajomą. Wtedy zza pary wodnej, która powstała wskutek połączenia się ognia, wyskoczyli shinnobi, nie mający prawdopodobnie przyjaznych zamiarów. Kortir chciał zachować zimną krew, nie chciał na nikim polegać. Dostali polecenia zajęcia się jednym z oponentów po lewej stronie. Nie mieli w sumie na co czekać, ruszyli na osobnika z dziwną maską. - Czego oni mogą chcieć? - zapytał swojego senseia, a zarazem dobrego kolegę.
Postanowił że na początku wyrzuci kunai by zmusić przeciwnika do jakiejś obrony. Następnym krokiem był atak który prawdopodobnie szykował Keshu. W tym czasie Hikari powoli obchodził z lewej przeciwnika, by posłać w jego kierunku wiązkę Houmatsu Rappy, przy wcześniejszym złożeniu pieczęci. Faktem który najbardziej pocieszył blondyna, było to że pojawił się wielki pies, przywołany przez klona Yoshiego. Dawał on dużo pewności siebie, a może nawet w jakiś sposób osłabiał mentalność wrogów. Po wypluciu z siebie piany w zależności czy przeciwnik dał się trafić czy nie, chłopak znów wyrzucił w niego kunai. W razie co stara się jak najszybciej uciec. W końcu to jacyś dorośli ninja, dwóch geninów na jednego to może być niewystarczająco. - Mam nadzieję że to podziała - łudził się chłopak spoglądając na swojego białowłosego kolegę - Masz jakiś pomysł co to może być? - zapytał w którymś momencie, gdy byli blisko siebie. Wskazał przy tym środek jeziora by nie było niedomówień, chodziło o krzyki kobiety. - Wygląda to jak jakaś sekta czy coś - dodał przerażonym głosem. Interesowała go opinia Genshiego.
Z chęcią podbiegłby bliżej i postarał się uratować osobę, która musiała strasznie cierpieć, lecz nie wiedział ilu znajduje się tam przeciwników, a był pewien że sam na sam nie miałby nawet najmniejszych szans. Źle się z tym czuł, bezsilność w takich sytuacjach dobijała go.

Ukryta treść:


Chakra w next
3

_________________
Obrazek
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 4 gru 2017, o 01:55 
Kiri Genin
Offline

Dołączył(a): 8 paź 2017, o 04:13
Posty: 76
Ilość Żyć: 3
Wiek: 12
Wzrost i Waga: 157 cm 53 kg
Ranga: Obrazek Genin
Punkty doświadczenia (PD): 359 (D)
Klan: Genshi
Zawód: Shinobi
Żywioł Czakry: Obrazek Jinton, Obrazek Katon, Obrazek Doton
Specjalizacje: Soshijutsu - Kenjutsu - Ninjutsu - Hijutsu
Wioska: Obrazek Kiri
Organizacja:
Styl Walki: Brak
Chakra: 1700
Siła: 20
Szybkość: 20
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 30
Percepcja: 20
Siła Woli: 20
Kontrola Chakry: 39
Punkty Nauki: 7
Wydane PN: 38
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #021 Sprawne dłonie
Sława H: 4
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 275
Drużyna: Lider: Yoshihiro Członkowie: Keshu, Koritr, ...
Dodatkowe statystyki: +300 pch (Wytrzymałość)
+ 5 KC (Klan)
+Wytrzymałość Bandaży na całym ciele (20W)
Trenowane Zdolności: Brak
Wykonane Misje: S-... A-... B-... C-1 D-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Wakizashi, Notatnik, Sakkat, Ochraniacz, z Obrazek (na szyi)
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 0
Karta Postaci: KP
Stałem za plecami Yoshihiro w pełnej gotowości starając się nie myśleć o straszności obecnej sytuacji i przerażeniu jakie mnie przez nią ogarniało. Musiałem się skupić na czymś innym, żeby nie doszło do mnie, że może coś się stać. Tym razem skupiłem się na tym, żeby być dobrym wsparciem dla drużyny, gdyby Yoshi przeliczył się ze swoimi umiejętnościami i pomóc wszystkim z unikiem. Nagle nasz lider wykonał spory pocisk z Katonu, który wyglądał znajomo aczkolwiek był wyraźnie silniejszy od znanego mi jutsu. Pociski ognia i ich zderzenie nad wodą spowodowały pojawienie się nadmiernej ilości pary. Eh.. - westchnąłem z ulgą widząc, że atakujące nas kule nie przedarły się dalej i lekko rozluźniając mięśnie z kompletnego napięcia. Mogliśmy teraz zadziałać coś więcej w kierunku przedostania się na drugą stronę, a przynajmniej tak myślałem przez parę sekund spokoju ponieważ nagle, z pary powstałej po zderzeniu się katonów nad jeziorem, wyleciały ostrza, a następnie wybiegło dwóch przeciwników, którzy nie wyglądali zbytnio pokojowo nastawieni, aczkolwiek mimo ich wygląd widząc z czym mam do czynienia nie bałem się aż tak jak wcześniej. Straszne.. - podsumowałem, gdy Yoshi wydał nam rozkaz. Fakt faktem nie było to zbyt odpowiedzialne z jego strony, w końcu nie znał naszych umiejętności, a ja sam nie byłem pewny na co mnie stać. Kortir wiecznie narzekał, że nie jest specjalny więc też za pewne do pewnych siebie nie należał. Szlak.. - pomyślałem i zacząłem schodzić z linii nadciągającego ostrza kombinując co trzeba zrobić. Klon naszego lidera przyzwał kolejne zwierzę. Tym razem był to ogromny pies, który wyglądem co najwyżej tak naprawdę przypominał psa mającego wiele łbów. Momentalnie po przyzwaniu jeden z nich oddzielił się od ciała i ruszył za Yoshim, a pozostała część bestii była naszym wsparciem. Żeby tylko mnie nie zeżarł.. - pomyślałem robiąc wciąż unik od nadchodzącej broni i będąc gotowym do jej nagłego skrętu bądź innego zwrotu. Spodziewałem się, że może ona być sterowana, a ja bym za długo nie pożył zakładając, że schodząc jej z toru lotu już jestem bezpieczny. Mam wiele pytań i prawie zero odpowiedzi. To musi poczekać. - odkrzyknąłem do Kortira, który również schodził na bok szykując się do rzucenia jutsu. Nie daj im dojść do nas, a ja spróbuje zatrzymać ich na wodzie. Może ten burek załatwi resztę jeśli damy mu łatwe pole manewru. - krzyknąłem do Kortira jednocześnie zbliżając się do wody i patrząc jak nasi przeciwnicy nadciągają. Zastanawiałem się co się stanie gdy opuszczę teren, który jest pod wodą. Nawet jeśli oni biegną po wodzie to nagłe zapadnięcie się ziemi sprawi, że woda również zostanie zassana w dół razem z nimi. Przynajmniej taką miałem nadzieję, bo wtedy przeciwnik jeśli się nie utopi to będzie bardzo łatwym celem. Stojąc przy brzegu jedynie czekałem, aż nasz przeciwnik znajdzie się w zasięgu mojego jutsu i używając obu dłoni zbiłem jedną pieczęć. Doton: Chidōkaku ! - powiedziałem na głos gdy docelowy kawał ziemi opuszczał się pod powierzchnią wody kilkanaście metrów od nas. Jeśli mój plan się powiódł to przeciwnik nie musiałby być nawet w kwadracie gdyby był szybszy niż jutsu, ponieważ woda z okolicy po prostu zaczęłaby go tam wciągać, a przynajmniej tak to sobie wyobrażałem. Dobra, teraz do tyłu, czekamy. - oznajmiłem Kortirowi, aby ten również się wycofał, w kupie bezpieczniej zwłaszcza kiedy nad głową masz ogromnego psa z siedmioma łbami. Jeśli wszystko poszło tak jak zakładałem i wykonałem swoje zadanie to cofnąłem się o parę metrów od brzegu i obserwowałem wszystko z ręką na rękojeści aby w razie potrzeby dobrać szybko broń. Wygląda to dość podejrzanie. Możesz mieć rację z sektą, ale pytanie o co chodzi z tym słupem energii. To chyba czakra. - mając chwilę przerwy od zagrożenia, a raczej czekając na jakieś ewentualnie mogłem powiedzieć blondynowi co o tym wszystkim myślę. Jeśli koleś zaraz znów wyjdzie stamtąd spróbuję na niego zaszarżować nim zejdzie na ląd.. - poinformowałem Kortira czekając nadal na to co się stanie i będąc gotów do uniku i prób kontry. Jeśli po około minucie koleś nie wypłynął można było założyć, że raczej jest po nim, a ja jedynie jakoś dałem do zrozumienia burkowi, że to jego rola aby to sprawdzić. Yoshi gdzieś z boku również sobie radził, lecz nie skupiałem się na nim ponieważ mieliśmy inne zmartwienia..


Ukryta treść:

_________________
Obrazek


Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 4 gru 2017, o 02:31 
Mistrz Gry
Offline

Dołączył(a): 2 cze 2017, o 08:04
Posty: 9
Ilość Żyć: 3
Wiek: 1
Wzrost i Waga:
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 213 (E)
Klan:
Zawód:
Żywioł Czakry:
Specjalizacje:
Wioska:
Organizacja:
Styl Walki: Kyori-kō (poz ...); Kyōdo-kō (poz ...); Gouken (poz ...);

Wybrać znane - lub ustawić BRAK
Chakra: 1500
Siła: 0
Szybkość: 0
Wytrzymałość: 0
Zręczność: 0
Percepcja: 0
Siła Woli: 0
Kontrola Chakry: 0
Punkty Nauki: 0
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #000 Wybierz swój gen...
Sława H: 0
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 1000
Drużyna: Lider:...; Członkowie: ..., ...., .... .
Dodatkowe statystyki: Czakra: +/--ilość punktów; Siła: +/- ; Zręczność: +/- ; Szybkość: +/- ; Wytrzymałość: +/- ; Percepcja: +/- ; Siła Woli: +/- ; Kontrola Czakry: +/-
Wykonane Misje: S-..., A-..., B-.., C-..., .D-..., E-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz, z symbolem wioski; ...
Wygląd:
Gadu-Gadu: 0
Karta Postaci:
Multikonta/Fabularne: [url=link]nazwa konta[/url]

Prowadziliście walkę na wielu płaszczyznach i mogliście się pochwalić umiejętnościami oraz zmysłem strategicznym którego brakowało naprawdę wielu osobą z ninja. Co również było dosyć mocno zadziwiające to fakt że wasza drużyna była dosyć mocno pełna koordynacji. Rikudo postanowił pójść na całość nie pieprząc się z jakimikolwiek sprawami, lecz musiał się spotkać z pewnym oporem a mianowicie przeciwników nie było tylko dwóch. Po chwili z mgły oraz pary pojawili się kolejni więc suma sumarum na początkowej linii frontu mieliście 4 przeciwników. Dai Endan (Niewiem której techniki chciałeś użyć, kastując ją w 0,5 sec ponieważ nie dałeś listy technik) był całkiem dobrym pomysłem lecz nie na ludzi którzy wychowali się w Wiosce Ukrytej we Mgle, gdzie dominującym żywiołem jest Suiton. Ninja mieli świadomość że ty jesteś w stanie użyć takowej techniki więc zareagowali odpowiednią techniką Suitonu na podobnym poziomie, a dokładniej Daihodan. Z racji tego że Suiton jest żywiołem dominującym to technika po raz kolejny została zneutralizowana. Dwójka mężczyzn którzy się pojawili, również byli ubrani na czarno lecz nie walczyli za pomocą kosy czy innego oręża, Ci posługiwali się chakrą która była bronią ninja. Rikudo odbił w bok pozostawiając swoim uczniom jednego przeciwnika. Choć jak potem okazało się było ich znacznie więcej niż przypuszczaliście. Kolejnym ciekawym aspektem był fakt, że jeden z ów ninja którzy dołączył do walki, postanowił zaatakować przyzwanego summona w bezpośredniej konfrontacji. Wypuszczone przez ninja bronie, miał służyć tylko i wyłącznie dywersji ponieważ zarówno z lewej jak i prawej strony od strony lądu pojawili się kolejni shinnobi. Tak samo ubrani jak wszyscy inni. Mieliście naprawdę ciekawe towarzystwo, musieliście się z nimi rozprawić jak najszybciej ponieważ Ci mieli przewagę liczebną i nie zbyt mogliście wiedzieć co stanie się dalej ze względu na dynamiczność ów pojedynku. Musieliście zdać sobie sprawę że pomimo umiejętności staliście na przegranej pozycji i zostaliście dociskani do muru. Ninja atakowali ze wszystkich stron. Pomysł Keshuu był naprawdę dobry. Obniżył on grunt wody, przez co znacząco spowolnił przeciwników ponieważ wraz z nimi oraz napływającą wodą musieli sobie poradzić. Wysoka kontrola chakry pozwala na przebiegnięciu po takiej zapadlinie a dokładniej po wodzie, przypominało to bardziej górkę. Houmatsu Rappa Kotira nie była jakoś niezwykle pomocna. Na szczęście, pomiędzy was dzięki teleportacji znanej tylko w Elitarnych Odziałach ANBU pojawiło się dwóch Kirijskich Anbusów którzy mieli służyć wam jako wsparcie - Witajcie, Odział Anbu. Znaleźliście się w dosyć niefortunym miejscu ponieważ tropimy tych ludzi już jakiś czas. Jakiś czas temu zginęła pewna kobieta z Wioski Ukrytej we Mgle.. Miała ona dosyć specyficzny rodzaj chakry. Odpowiedział tylko tyle a następnie ruszyli przed wami aby zablokować ciosy nadchodących dwóch ninja. Mogliście podnieść się trochę na duchu.

/Proszę nie katujcie mnie postami typowo rodem z walki, ponieważ nie wiem jak ma na to reagować. Misja będzie odrobinę dłuższa niż zwykła C z powodów że jest to misja na ciało oraz fabularnie nie dam rady zakończyć tego w najbliższych postach. Jeśli cokolwiek nie będzie dla was zrozumiałe względem tego posta piszcie mi na GG pisałem go dosyć późno.

Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 4 gru 2017, o 03:46 
Kiri Genin
Offline

Dołączył(a): 8 paź 2017, o 04:13
Posty: 76
Ilość Żyć: 3
Wiek: 12
Wzrost i Waga: 157 cm 53 kg
Ranga: Obrazek Genin
Punkty doświadczenia (PD): 359 (D)
Klan: Genshi
Zawód: Shinobi
Żywioł Czakry: Obrazek Jinton, Obrazek Katon, Obrazek Doton
Specjalizacje: Soshijutsu - Kenjutsu - Ninjutsu - Hijutsu
Wioska: Obrazek Kiri
Organizacja:
Styl Walki: Brak
Chakra: 1700
Siła: 20
Szybkość: 20
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 30
Percepcja: 20
Siła Woli: 20
Kontrola Chakry: 39
Punkty Nauki: 7
Wydane PN: 38
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #021 Sprawne dłonie
Sława H: 4
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 275
Drużyna: Lider: Yoshihiro Członkowie: Keshu, Koritr, ...
Dodatkowe statystyki: +300 pch (Wytrzymałość)
+ 5 KC (Klan)
+Wytrzymałość Bandaży na całym ciele (20W)
Trenowane Zdolności: Brak
Wykonane Misje: S-... A-... B-... C-1 D-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Wakizashi, Notatnik, Sakkat, Ochraniacz, z Obrazek (na szyi)
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 0
Karta Postaci: KP
Stojąc blisko brzegu czekałem aż nasi przeciwnicy znajdą się wystarczająco blisko aby móc utrudnić im życie. Lekko wariowałem nie będąc pewnym czy wszystko wyjdzie, lecz nie mogłem się poddać. To wszystko było na poważnie i mogliśmy zginąć, dlatego nie odpuściłem i skupiłem się na jedynym pozostałym przeciwniku, ponieważ Yoshihiro odciągnął drugiego do siebie. Chociaż to się powiodło.. - pomyślałem już dalej się nie skupiając na natarciu dwóch osobników, a obecnie tylko jednego. Teraz ! - pomyślałem szybko składając pieczęć, a woda momentalnie zaczęła wariować tuż przed nadciągającym wrogiem. Szybki odskok wstecz, a Kortir jeszcze do tego spróbował poprzeszkadzać swoim piankowym strumieniem, czym niestety za wiele nie zdziałał, a następnie wycofał się do mnie, w okolice psa. Co teraz.. - pomyślałem nerwowo wcześniej mówiąc Kortirowi wszystko co zdążyłem zaobserwować. Tafla wody szalała po moim zagraniu, lecz żniwiarz prawie nic sobie z tego nie zrobił. Biegł niczym po twardym gruncie, jakby chciał mi powiedzieć, że nic tu nie poradzę. Cholera. - syknąłem pod nosem wciąż widząc, jak ten zbliża się do nas skracając dystans, jednocześnie próbując coś wykombinować. Chwilowo mój wzrok został skupiony w tym momencie na czymś innym, ponieważ nasz lider ponownie użył tego samego jutsu Katonu, a świecąca kula ognia poszybowała nad taflą w drugiego żniwiarza. Jeśli by trafiła byłoby już po nim lecz los chciał inaczej ponieważ z wciąż zagęszczającej się mgły wyskoczyło dwóch kolejnych przeciwników, którzy tym razem zniwelowali nasz atak. Pięknie. Nic tu prawie nie widać.. - pomyślałem dochodząc do wniosku, że kompletnie nie zauważyłem skąd wyszli Ci dwaj kolejni. Jeden biegł na Yoshihiro wraz z kosiarzem, a drugi odbił w naszą stronę co sprawiało, że stres był co raz większy. Serce zaczynało mi pompować krew co raz mocniej, tak że czułem każde uderzenie. Adrenalina w połączeniu z lękiem to dość niebezpieczne połączenie. Co robić.. - urwałem pytanie ponieważ obok nas nagle pojawił się ktoś nieznajomy, dosłownie znikąd. Moje i ich szczęście, że powstrzymałem odruch uderzenia gdy tylko się odezwali. Wakizashi było już w powietrzu, wyciągnięte z kabury, a ja ledwo napiąłem mięsień powstrzymując uderzenie. Debilny pomysł ! - wrzasnąłem orientując się, że to nasi i opuszczając broń. Szybko zostało nam objaśnione mniej więcej o co chodzi, po czym obydwoje ruszyli do walki. Nogi znowu zaczęły się trząść, a sytuacja zdawała się z każdą chwilą co raz gorsza. Słup czakry wciąż był widoczny, a przeciwnicy rozłazili się tak aby zajść nas z każdej strony. Eh.. eh.. eh.. - uspokajałem oddech i samego siebie znów wracając do kontroli nad ciałem. Elita zajęła się przynajmniej dwoma przeciwnikami, póki co zostawiając nas w trochę lepszej sytuacji. Znów musiałem zacząć obserwować dokładniej otoczenie bo ilość zagrożeń była zatrważająca. Dobra. Jeden tu, jeden tu.. - latałem wzrokiem po całym polu walki. Kolejny tam i tam.. - tym razem jeden walczył z Yoshihiro, a drugi kierował się na nas lecz jego celem był wielgachny pies. Raczej nasz przeciwnik nie chciał pożyć za długo jeśli celował akurat w tego przerośniętego kundla. Czyli wychodziło, że jesteśmy bezpieczni z Hikarim póki co. Eh.. ta mgła jest co raz mocniejsza. Zaraz ktoś nam z dupy wyjdzie i go nie zauważymy. - rzuciłem do Kortira na rozluźnienie sytuacji i obejrzałem się w nasze lewo, tak kontrolnie. Koritr ! Cofnij ! - krzyknąłem dopiero zlokalizowawszy kolejnego typka i jednocześnie wskazując ręką na obszar między nami. Postanowiłem zrobić tam wielkie bagno aby odgrodzić się od niego, a w najlepszym przypadku go złapać. Musieliśmy spróbować wykorzystać mgłę na naszą korzyść bo inaczej po prostu nas otoczą i powybijają jeden po drugim. Szybkim gestem stworzyłem małe bagienko i postanowiłem zaskoczyć przeciwnika, który stał w jego pobliżu. Sprowokuj go do ataku, ja go ściągnę jak będzie tutaj biegł. - powiedziałem szybko Kortirowi i wciąż trzymając Wakizashi w ręce skoczyłem ku najbliższemu drzewu. Szybko znalazłem się na jednej z koron i zgrabnymi susami starałem się przemieszczać dalej. Tylko co teraz.. - pomyślałem chcąc dopracować swój plan. Robiłem to dlatego, ponieważ odniosłem wrażenie, że Hikari ma spore braki jeśli chodzi o umiejętności bojowe i raczej miałby problem jakoś zadziałać na naszego przeciwnika dlatego ja musiałem wziąć sprawy w swoje ręce. Skacząc po drzewach chciałem po prostu zniknąć przeciwnikom z oczu i móc zaatakować z ukrycia, gdy Kortir ściągał na siebie uwagę. Czekałem tylko aż mój przeciwnik znajdzie się gdzieś w pobliżu abym mógł po prostu na niego zeskoczyć zaatakować szybkim cięciem z góry. Tutaj potrzebne było dobre wyczucie czasu dlatego wyczekałem w niedalekiej odległości od Kortira, aż przeciwnik będzie przebiegał pod drzewami ponieważ inną drogą było moje bagno i wtedy znikąd postanowiłem zeskoczyć na dół. Musiałem tak zrobić mimo lęku. Była to najlogiczniejsza decyzja jaką mogłem obecnie podjąć, a gdy nadarzyła się okazja do ataku postanowiłem ją wykonać, wciąż starając się uważać mimo skoku adrenaliny i być gotowym do uniku aby uchronić własne życie..


Ukryta treść:

_________________
Obrazek


Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 4 gru 2017, o 05:51 
Kiri Genin
Offline

Dołączył(a): 23 cze 2017, o 16:57
Posty: 69
Ilość Żyć: 3
Wiek: 12
Wzrost i Waga: 155; 55kg
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 265 (D-) 16.11.17
Klan: Brak
Zawód:
Żywioł Czakry: Suiton
Specjalizacje:
  • Jikkukan
  • SoshiJutsu
  • FuuinJutsu
  • Senjutsu

Wioska: Kiri
Organizacja:
Styl Walki: Brak
Chakra: 1815
Siła: 15
Szybkość: 15
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 22
Percepcja: 15
Siła Woli: 30
Kontrola Chakry: 66
Punkty Nauki: 47
Wydane PN: 27
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #011 Kontrola nad czasem
Sława H: 3
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 1375
Drużyna:
Dodatkowe statystyki:
  • + 10KC (Bezklan)
  • + 300pch (wytrzymałość)
  • Fuin na drugim miejscu, poprawia zasięg wzroku o poziom poziomy wyżej (w Skrócie dostajemy dodatkowe 10pkt percepcji)
  • Ze specką soshi/nin na 1 miejscu, 2 użycia na 24h. Pierwsze darmowe, drugie skutkuje obniżeniem wszystkich statystyk o 50% na 24h.
  • nin bądź soshi na 1 miejscu podwyższa próg o 2 ( techniki E/D takiej osoby mają szybkość mnożoną razy 4) (szybkość technik)
  • Szybkość technik +20% (Jikkukan na pierwszym)

Wykonane Misje: C-2
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz, z symbolem wioski;
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 6433535
Karta Postaci: Zapraszam
Ruszając na przeciwników nie spodziewali się że tamci dostaną pomoc. Kolejna dwójka ruszyła do walki przeciwko geninom i chunninowi. Jak poprzedni, pojawili się znikąd. Kortir postanowił że nie przerwie swojego natarcia i dalej będzie kontynuować swój plan polegający na użyciu Houmatsu Rappy, Yoshihiro w tym czasie zderzył swoją technikę katonu z suitonem przeciwników, co znowu spowodowało wyparowaniem obu technik. Keshu jako jedyny wpadł na mądry pomysł by ich trochę zatrzymać. Swoją techniką obniżył grunt, co zmusiło mężczyzn do wbiegnięcia pod górkę. Suiton Hikariego na nic się zdał. Nic się nie stało, dlatego szybko odskoczył do swojego towarzysza - Dobry pomysł z tym grntem, użyłeś tego samego na Yuichim, prawda? - zapytał, bo o ile dobrze pamiętał to podobna technika pozwoliła mu na zwycięstwo ze starszym kenuserem na arenie przed Mizukage. Genshi zapytał sam siebie co robić, gdy nagle przed ich nosami pojawiła się dwójka zamaskowanych mężczyzn - Kolejni? – zdziwił się chłopka, dopytując siebie, nie mogąc uwierzyć w to co się właśnie stało. - Przecież nie damy sobie rady z tyloma shinobi, niech Yoshi nas zabierze. - pomyślał przypatrując się osobnikom. - to ANBU Kiri - uświadomił sobie i odetchnął z ulgą. Chłopak kiwnął im tylko głową na potwierdzenie tego że zrozumiał co powiedzieli. Pomimo tego że się tu pojawili chłopak czuł nieprzyjemne przetłoczenie sytuacją. Prawdopodobnie za dużo rzeczy działo się naraz, coraz więcej chakry na środku jeziora, nie schodząca mgła, harmider walki no i ten zapach krwi, który powodował swędzenie nozdrzy.
Yoshihrio dawał sobie radę, ale nic w tym dziwnego w końcu był tu najstarszy. - Może niech spróbuje użyć tego Dotona, którym nas pokonał na treningu. – pomyślał Hikari patrząc na bruneta, mając nadzieję że zaraz na to wpadnie. - Chociaż mniejsza przecież on da sobie radę. Musimy coś jak najszybciej zrobić, bo dziewczyna cierpi. - Wtedy dopiero zauważył, że Keshu chciał zaatakować ANBU, lecz powstrzymał się. Nogi zaczęły mu się trząść i ogólnie sprawiał wrażenie przerażonego. Blondyn również się denerwował, ale reagował trochę inaczej. Jemu po prostu rosła wysoko adrenalina, śniadanie podchodziło do gardła i czasem również się uśmiechał tak jak było tym razem. Chwycił kolegę za ramię i spojrzał mu w oczy - Hej, będzie dobrze - rzekł poklepując go po plecach. Chciał go jakoś pocieszyć - Ktoś musi mnie przecież osłaniać - dodał z przekąsem, by rozluźnić jakoś sytuację. W głębi duszy był przerażony i marzył o powrocie do domu, bądź na sale treningową by się poprawić. - Mówisz że tu spędzałeś dzieciństwo z rodzicami? Chyba inaczej zapamiętałeś to miejsce, co? - zapytał, mając nadzieję że Genshi już trochę mniej się denerwował. Był silniejszy i to prawdopodobnie od niego zależało jak się skończy walka, jeżeli Yoshi nie zdąży na czas by ich uratować. Keshu również chciał rozluźnić sytuację rzucając żart na temat mgły - Heh - Kortir uśmiechnął się, bo prawdopodobnie po nim też było widać jak się stresuje. Po chwili dokrzyczał by blondyn się cofnął - Co? - syknął, patrząc przez ramię. Na chłopaka leciał kolejny napastnik, na szczęście reakcja białowłosego była natychmiastowa. Starał się on oddzielić ich tworząc bagno. Następnie kazał chłopakowi zwrócić na siebie uwagę przeciwnika. - Hai - odpowiedział krótko, domyślając się że w końcu będzie chciał użyć swojej broni. - Szkoda że nie dostał tego legendarnego miecza, mógłbym przynajmniej zobaczyć go w akcji. No i pewnie uratowałby nam teraz tyłki. Kto wie. - pomyślał widząc jak jego kolega znika w koronach drzew. - No świetnie, teraz moja rola. Będę przynętą... Super... Przynajmniej na coś się przydam. Nie ma nawet czasu na kłócenie się. Nie wiele tu zdziałam, a po drugie to najrozsądniejsze wyjście z sytuacji. – kalkulował w myślach. Wyciągnął kunai i wyrzucił go w mężczyznę, który na niego przed chwilą nacierał. - No chodź... - powiedział pod nosem, mając w głowię wciąż to że jego kenuserowski kolega jest w stanie stworzyć niezłą zasadzkę. - Czemu to zawsze ja muszę być ratowany? Mam już dość tego... To jest męczące. - Starał się przykuć jak największą uwagę mężczyzny, trzymając go na dystans. Miał zsynchronizowane ruchy z Genshim więc mniej więcej wiedział gdzie teraz znajduje się chłopak. Postanowił się zatrzymać pod drzewem, na którym jak zakładał znajduje się jego towarzysz. Nie dawał po sobie poznać że to zasadzka. Udawał że się zmęczył biegiem, co oczywiście było w jakimś sensie prawdą, ale nie do takiego stopnia by musiał się zatrzymywać i brać głębokie wdechy. - Proszę Cię, bądź tutaj - pomyślał rzucając oczami w górę, mając nadzieję że zaraz z drzewa wyskoczy białowłosy.. Gdyby mężczyzna kontynuował bieg, Hikari robi to samo, mając nadzieję że Keshu szybko zareaguje i będą mieli z głowy jednego gościa. Cały czas starał się robić uniki przed atakami, a gdyby zbytnio zbliżył się do przeciwnika, używał shunshina do zwiększenia odległości. Nie mógł sobie pozwolić na najmniejszy błąd. Wiedział czym to grozi, a chciał jeszcze kiedyś pokazać wszystkim że jest silny i samo sobie potrafi poradzić. To na pewno nie było dzisiaj, więc nie mógł zginąć.
Ukryta treść:

Chakra za to w next, jeżeli oczywiście zostanie użyte.

1740+300-200(Houmatsu Rappa)=1840PCH

4

_________________
Obrazek
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 5 gru 2017, o 04:14 
Kiri Chuunin
Online

Dołączył(a): 5 maja 2017, o 14:34
Posty: 146
Ilość Żyć: 3
Wiek: 16
Wzrost i Waga: 176cm;65kg
Ranga: Obrazek Chūnin
Punkty doświadczenia (PD): C (565, 26.11)
Klan: Obrazek Rikudō
Zawód: Sensei
Żywioł Czakry: Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Specjalizacje: Jikk | Soshi | Fuuin | Gen | Dou
Wioska: Obrazek Kiri
Organizacja: -
Styl Walki: Shinra Tensei.
Chakra: 2570
Siła: 10
Szybkość: 10
Wytrzymałość: 15
Zręczność: 50
Percepcja: 10
Siła Woli: 50
Kontrola Chakry: 100
Punkty Nauki: 18
Wydane PN: 216
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #026 Prymus
Sława H: 14
Sława R: 2
Pieniądze [Yen]: 1350
Drużyna: Lider: Yoshihiro; Członkowie: Keshu, Kortir, xxx;
Dodatkowe statystyki: + 45 percepcji (bonusy z klanu i Dou/20 ocznej)
+225 pch (wytrzymka)
- 100 pch (pieczęcie Jikk: Kiri + kunai)
- 400 pch (kontrola ciał)

Wykonane Misje: C-5, D-1
Ekwipunek:
  • Shurikeny [paczka]
  • Kunaie [paczka]
  • Ochraniacz z symbolem wioski
  • Maska Oninax2[Świat Zwierząt]
  • Płaszcz[Świat Zwierząt]
  • Bandaże x4
  • Pigułki Żołnierzy[5/5]

Wygląd: - Czarne kimono
- Długie, czarne włosy
- Maska Onina

Gadu-Gadu: 48271599
Karta Postaci: KP
Multikonta/Fabularne: Brak
Nic nigdy nie mogło pójść od razu zgodnie z planem, ponieważ byłoby zbyt łatwo, nieprawdaż? Tak samo było też i tym razem. Ich spokojna przechadzka była zakłócona przez coś z czym nigdy wcześniej Yoshihiro się nie spotkał. Taki typ chakry raczej nie był spotykany zbyt często. Oprócz tego z dwóch przeciwników nagle zrobiło się ich dwukrotnie więcej, ponieważ koniec końców było ich 4. Jego Dai Endan został zblokowany przez jakąś technikę suitonu. Najwidoczniej oni też posiadają ludzi o wielu żywiołach, albo po prostu każdy ma różny i niestety będą mogli się mocno do nich dostosować. Czarnowłosy miał świadomość tego, że przeciwnicy już rozgryźli, że może posługiwać się katonem, co oznacza, że będzie on bezskuteczny wobec ich suitonu. Po krótkiej obserwacji Rikudo zaobserwował, że dwójka przeciwników raczej walczy wręcz, zaś kolejna dwójka preferuje walkę na dystans. Sytuacja nie wyglądała za dobrze, ponieważ z lewej i prawej strony wynurzało się coraz więcej przeciwników. Jak tak dalej pójdzie to będzie musiał tego użyć, choć tak na prawdę nie chciał. Zoufuku skupił się na nacierającym na niego przeciwniku, jego zadaniem było jak najszybciej się z nim uporać nie przebierając w środkach. Za zadanie miał zabić, rozszarpać, czy co tam jeszcze przyszłoby mu do umysłu. Przede wszystkim główny pies miał chronić geninów, ponieważ po otrzymanych obrażeniach i tak mógł się rozdzielić na kolejne psy. Zaś pojedynczy Zoufuku bronił Yoshiego wraz ze ścieżką, która była bardziej bezbronna od niego. W końcu jednak przybyło wsparcie, którego cały czas oczekiwał. Coś tak ogromnego przecież nie mogło obejść się bez reakcji z Kiri.
- No w końcu... Mamy tutaj dość nieciekawą sytuację. Skupcie się na wsparciu tamtej dwójki. - polecił nowo przybyłym, którzy pewnie zanim się tutaj pojawili to rozeznali się mimo wszystko w sytuacji. O siebie się nie martwił, ponieważ gdyby zrobiło się zbyt gorąco zawsze mógł użyć Shinry i odrzucić wszystko co znajdowało się dookoła niego w zasięgu nawet kilkudziesięciu metrów. Gorzej, że w tym zasięgu znajdowali się jego sojusznicy, więc jeżeli miałby użyć Shinry, to takiej, aby nikogo ze swoich nie trafić. Wyjątkiem jest Świat Zwierząt, który już i tak jest... Martwy. W każdym razie wiedział, że najprawdopodobniej sprawa jest o wiele poważniejsza niż mu się wydawało skoro do akcji wkroczył też oddział ANBU. Jeżeli spostrzegł jakąś okazję, to przyciągnął za pomocy Banshō Ten'in najbliższych wrogów, tak aby Zoufuku mógł ich dopaść i ewentualnie rozszarpać.

Chakra: 2340 - 900 (2x Dai Endan) = 1440

Ukryta treść:

_________________
Ukryta treść:

Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 5 gru 2017, o 18:02 
Mistrz Gry
Offline

Dołączył(a): 2 cze 2017, o 08:04
Posty: 9
Ilość Żyć: 3
Wiek: 1
Wzrost i Waga:
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 213 (E)
Klan:
Zawód:
Żywioł Czakry:
Specjalizacje:
Wioska:
Organizacja:
Styl Walki: Kyori-kō (poz ...); Kyōdo-kō (poz ...); Gouken (poz ...);

Wybrać znane - lub ustawić BRAK
Chakra: 1500
Siła: 0
Szybkość: 0
Wytrzymałość: 0
Zręczność: 0
Percepcja: 0
Siła Woli: 0
Kontrola Chakry: 0
Punkty Nauki: 0
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #000 Wybierz swój gen...
Sława H: 0
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 1000
Drużyna: Lider:...; Członkowie: ..., ...., .... .
Dodatkowe statystyki: Czakra: +/--ilość punktów; Siła: +/- ; Zręczność: +/- ; Szybkość: +/- ; Wytrzymałość: +/- ; Percepcja: +/- ; Siła Woli: +/- ; Kontrola Czakry: +/-
Wykonane Misje: S-..., A-..., B-.., C-..., .D-..., E-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz, z symbolem wioski; ...
Wygląd:
Gadu-Gadu: 0
Karta Postaci:
Multikonta/Fabularne: [url=link]nazwa konta[/url]

Nie mieliście zbytnio konfortowej sytuacji ponieważ wasi wrogowie mieli przewagę liczebną. Choć wsparcie Anbu pomogło w tym. Musieliście walczyć. Ogólnie planowanie szło wam bardzo dobrze lecz nie wszystko jak to w życiu bywa wychodziło i musieliście mieć to na uwadze. Zacznijmy od summona który został przyzwany przez Rikudo. Został on zaatakowany wręcz, gdy przeciwnik nie widział zbytnio sensu w walce postanowił użyć techniki której pozbędzie się psa raz na zawsze, przynajmniej w tym starciu. Technika była niezwykle prosta lecz miała dosyć trudne warunki do jej spełnienia ponieważ wymagała kontaktu fizycznego z przywołańcem choć dla Taiusera nie był to zbyt wielki problem. Nałożył pieczęć i puff. Znikł zarówno duży pies o ośmiu głowach jak i ten który miał ochraniać Toshiro. Od razu kolejny atak Taiusera został skierowany na ciało chłopaka który je nazywał "Klonem" lecz ten znajdował się dosyć daleko od niego więc Toshiro będzie miał szansę zareagować na atak na jego ciało.. Mężczyzna który walczył z psem nie wyszedł z tej walki bez żadnych uszkodzeń. Po tym zostanie okropna blizna lecz na chwilę obecną tak jakby ignorował obrażenia które zostały mu zadane. Rikudo nie miał konieczności używania swojej autuowej techniki ze względu na toczącą się walkę więc mógł na spokojnie oddać się defensywnie. Zaś Kotir i Keshu mieliście całkiem niezły plan i on się powiódł. Prowokacja Kotira zmusiła mężczyznę na atak na niego zaś Keshuu doskonalne schował się na jednym z okolicznych drzew i zaatakował z zaskoczenia. Chwilę później pojawiło się dwóch kolejnych Anbu którzy byli jako wsparcie dla całej drużyny. Pośród nich był gość w białym płaszczu - oznaczało to jedynie że był on Kapitanem. Oponenci nacierali nas was a wy się broniliście. Mieliście tak naprawdę jednego przeciwnika z głowy lecz stało się coś czego nie oczekiwaliście spod szat wszystkich tych mężczyzn zaczęło palić się światło, dosyć mocne i jarzące się w ten sam kolor co kolor słupa chakry który cały czas emitował.. Kapitan Anbu zarządził od razu - Udajcie się na drugi brzeg Jeziora, będzie znajdowała się tam kobieta która właśnie jest źródłem tej chakry, powstrzymajcie rytułał a my tutaj zajmiemy się nimi. Przy samym rytuale nie powinno być już dużo przeciwników. Powiedział widząc jak ich przeciwnicy karmią się energią kobiety i rosną w siłę. Musieliście sobie jakoś utorować drogę na drugą stronę co na pewno nie będzie łatwym zadaniem.

//usunął mi się post więc ten jest uboższy//

Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 6 gru 2017, o 03:21 
Kiri Chuunin
Online

Dołączył(a): 5 maja 2017, o 14:34
Posty: 146
Ilość Żyć: 3
Wiek: 16
Wzrost i Waga: 176cm;65kg
Ranga: Obrazek Chūnin
Punkty doświadczenia (PD): C (565, 26.11)
Klan: Obrazek Rikudō
Zawód: Sensei
Żywioł Czakry: Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Specjalizacje: Jikk | Soshi | Fuuin | Gen | Dou
Wioska: Obrazek Kiri
Organizacja: -
Styl Walki: Shinra Tensei.
Chakra: 2570
Siła: 10
Szybkość: 10
Wytrzymałość: 15
Zręczność: 50
Percepcja: 10
Siła Woli: 50
Kontrola Chakry: 100
Punkty Nauki: 18
Wydane PN: 216
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #026 Prymus
Sława H: 14
Sława R: 2
Pieniądze [Yen]: 1350
Drużyna: Lider: Yoshihiro; Członkowie: Keshu, Kortir, xxx;
Dodatkowe statystyki: + 45 percepcji (bonusy z klanu i Dou/20 ocznej)
+225 pch (wytrzymka)
- 100 pch (pieczęcie Jikk: Kiri + kunai)
- 400 pch (kontrola ciał)

Wykonane Misje: C-5, D-1
Ekwipunek:
  • Shurikeny [paczka]
  • Kunaie [paczka]
  • Ochraniacz z symbolem wioski
  • Maska Oninax2[Świat Zwierząt]
  • Płaszcz[Świat Zwierząt]
  • Bandaże x4
  • Pigułki Żołnierzy[5/5]

Wygląd: - Czarne kimono
- Długie, czarne włosy
- Maska Onina

Gadu-Gadu: 48271599
Karta Postaci: KP
Multikonta/Fabularne: Brak
Cała ta sytuacja zaczynała się robić coraz bardziej chaotyczna. Mimo tego wszyscy dawali sobie jakoś radę... No prawie, ponieważ w jednym momencie kolejny summon Yoshihiro został odesłany tam skąd przybył. Zaczęła narastać w nim złość, ponieważ Zoufuku to już nie był byle jaki piesek. Choć dziwnym było, że zniknęła też jedna z odłączonych głów, która była tuż zaraz niego. Oprócz tego kontrowali każdą jego technikę i każdy jego ruch. Zawsze mieli coś w zanadrzu. No, ale dobra, musiał sobie przecież jakoś poradzić bez względu na sytuację. Oprócz tego na pomoc przybył im oddział ANBU, a przynajmniej tak mu się wydawało, ponieważ jeden z nich miał rangę kapitana, na co wskazywał biały płaszcz. Miał nadzieję, że choć oni będą mogli coś wskórać. Gość, który rzucił się na jego summona trochę oberwał, jednak pomimo tego dalej mógł walczyć, co oczywiście nie było nikomu z nich na rękę. Mimo wszystko sytuacja wydawała się być pod kontrolą, ponieważ nikt z "jego" jeszcze nie oberwał. Jeżeli znajdowali się na ziemi (// przynajmniej tak wynika z postów //), to czarnowłosy widząc atak na jego ścieżkę gestem ręki zamierzał zamienić ziemię pod nogami mężczyzny, który nacierał na Świat Zwierząt w błoto za pomocą Doton:Doro Hoshi. Jeżeli błoto będzie dostatecznie dobrze ustawione to być może uda się w nie złapać jeszcze większą ilość przeciwników, a jeżeli nie to trudno, skupia się tylko na tym, który sprawia bezpośrednie zagrożenie. Powinno to unieruchomić go lub ich na jakiś czas o ile nie na stałe. Oprócz tego błoto ma za zadanie ściągnąć ich do podłoża za ręce i nogi i jeżeli to możliwe to zatapiać ich coraz głębiej i głębiej, aby się w nim podusili(//technika pozwala na kontrolę błota, więc nie wiem czy to tak działa, jeśli nie to wystarczy ominąć ten zapisek :D //.Jeśli ten warunek został spełniony to mogli ruszać na drugi brzeg jeziora tak jak polecił mu członek ANBU.
- W takim razie przedzieramy się na drugą stronę, a tych tutaj pozostawiam Wam. - rzucił w odpowiedzi, a następnie o ile było to możliwe zaczął biec na drugą stronę jeziora po tafli wody. Gdyby coś poszło nie tak - awaryjnym planem jest Shinra Tensei jak wyżej.

Ukryta treść:

_________________
Ukryta treść:

Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 6 gru 2017, o 05:36 
Kiri Genin
Offline

Dołączył(a): 8 paź 2017, o 04:13
Posty: 76
Ilość Żyć: 3
Wiek: 12
Wzrost i Waga: 157 cm 53 kg
Ranga: Obrazek Genin
Punkty doświadczenia (PD): 359 (D)
Klan: Genshi
Zawód: Shinobi
Żywioł Czakry: Obrazek Jinton, Obrazek Katon, Obrazek Doton
Specjalizacje: Soshijutsu - Kenjutsu - Ninjutsu - Hijutsu
Wioska: Obrazek Kiri
Organizacja:
Styl Walki: Brak
Chakra: 1700
Siła: 20
Szybkość: 20
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 30
Percepcja: 20
Siła Woli: 20
Kontrola Chakry: 39
Punkty Nauki: 7
Wydane PN: 38
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #021 Sprawne dłonie
Sława H: 4
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 275
Drużyna: Lider: Yoshihiro Członkowie: Keshu, Koritr, ...
Dodatkowe statystyki: +300 pch (Wytrzymałość)
+ 5 KC (Klan)
+Wytrzymałość Bandaży na całym ciele (20W)
Trenowane Zdolności: Brak
Wykonane Misje: S-... A-... B-... C-1 D-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Wakizashi, Notatnik, Sakkat, Ochraniacz, z Obrazek (na szyi)
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 0
Karta Postaci: KP
Mięśnie cały czas spinały się i rozpinały. Bardziej ze stresu i wiecznej gotowości do działania aniżeli samych czynów, ale nic na to nie byłem wstanie poradzić. Jeszcze nie jestem na to gotów.. - pomyślałem wciąż analizując chłodno sytuację i czując, że braknie mi siły lub doświadczenia na tak zwartą i trudną walkę. To powodowało lęk przed porażką, która za pewne zaowocowała by śmiercią dlatego nie mogliśmy się poddać choćby nie wiadomo co mimo przeciwności jakie rzucał nam los. Gdy wykonałem próbę utopienia przeciwników i szybko się wycofałem Kortir spytał czy wykonałem już znane mu jutsu. Tak. Dokładnie to samo co z Yuichim. - oznajmiłem blondynowi biorąc parę wdechów po szybkim odskoku i użytym jutsu. Ogarniający mnie niepokój był wręcz nieznośny i ciężki do wytrzymania, a w obecnej sytuacji musiałem się zebrać jakoś w sobie, ale nie wiedziałem jak. Hikari wyraźnie zauważył, że jednak niezbyt sobie chwilowo radzę i mając chwilę odsapnięcia odezwał się do mnie. Eh.. - westchnąłem patrząc na niego jak ten próbuje mnie pocieszyć. Lekko się uśmiechnąłem widząc, że pomimo tego, że on sam za bardzo nie mógł się odnaleźć i tak chciał mnie wesprzeć. Ma rację. Jeszcze żyjemy.. - pomyślałem utrzymując na twarz wciąż lekki uśmiech i uspokajając trzęsące się nogi. Powoli, sekunda po sekundzie, wibracje ustawały. Ta.. masz rację. Wcześniej ktoś by mnie przewinął, a teraz będę musiał zrobić to sam..- zaśmiałem się lekko biorąc parę wdechów na rozluźnienie. Już było lepiej, adrenalina wciąż pulsowała mieszając się ze strachem, lecz uporczywie tłamsiłem przerażenie chcąc działać. W między czasie pojawili się sojusznicy z Kiri mający nam pomóc. Widocznie władowaliśmy im się w ich zadanie, ale w danym momencie nie można było mieć do nikogo pretensji. Z gęstej, przesiąkniętej krwią mgły, wyłaniała się co raz większa ilość przeciwników co zbytnio nie cieszyło oka. Przy linii brzegowej również pojawił się jakiś jegomość, którego ledwo spostrzegłem kątem oka. Noga na chwilę dygotnęła, lecz nie dałem jej oraz mózgowi szansy na dalsze skupienie się na strachu ponieważ krzyknąłem Kortirowi, aby się cofnął samemu odruchowo skupiając się na technice Dotonu. Ten jeden był zdecydowanie za blisko nas i nie było opcji aby przeszedł obok naszej dwójki obojętnie, dlatego chcąc niechcąc trzeba było się go pozbyć. Kortir. - dodałem krótko na sam koniec po objaśnieniu planu memu kompanowi i rozpocząłem działania. Blondyn sprawdził się jako przynęta i niemalże momentalnie sprowadził przeciwnika pod moje ostrze, a ja nie zastanawiając się zbyt długo zeskoczyłem z gałęzi wyprowadzając prawdopodobnie zabójczy cios. Aaaaaaaaaaa ! - wydarłem się zlatując i wbijając Wakizashi perfekcyjnie w szyję napastnika. Ostrze weszło jak w masło na parę centymetrów, a ja czując rozbryzg krwi na swojej twarzy w panice zamknąłem oczy. Doskonale wiedziałem, że nie powinienem tego robić, ale nie byłem wstanie znieść tego widoku w tej chwili. Zbyt duża świadomość mojego czynu mogłaby mnie dostatecznie stłamsić na dłuższy czas, tak że nie byłoby ze mnie użytku. Szlak, szlak, szlak.. - powtarzałem w myślach wciąż pamiętając, że za plecami stoi Kortir dlatego nie otwierając oczu wykonałem kopnięcie z partyzanta na właśnie odchodzącego do Valhalli osobnika. Trzymając solidnie, oburącz rękojeść Wakizashi udało mi się uwolnić ostrze z ciała, które notabene odleciało parę metrów i padło jak kłoda. Zacząłem dyszeć i wycierać jednocześnie oczy rękawem lewej ręki, a w drugiej trzymając wciąż broń. Cholera.. cholera.. - zacząłem powtarzać trząc twarz i po chwili ponownie spojrzałem na świat. Dłonie, rękawy od górnej strony, przednia część koszulki, moja twarz i śnieżnobiałe włosy. Wszystko było obryzgane w jakimś stopniu krwią. Najbardziej ucierpiała twarz i koszulka, jednakże nie liczyło się to dla mnie w żaden sposób. Nie byłem pewny czy byłem na to gotów, ale nie czułem winy po swoim czynie. Wiedziałem, że postąpiłem słusznie, jednakże nadal coś wewnętrznie mnie ściskało. Eh.. - wypuściłem na dłuższą chwilę powietrze i spuściłem głowę. Parę kropel czerwonego płynu spadło z bieluśkich włosów na ziemię. Nie myśleć o tym. Po prostu nie mogę o tym myśleć. - sam sobie wydałem polecenie czując się jakbym nie do końca był sobą. Nic Ci nie jest ? - odezwałem się zostając wciąż w tej samej pozycji i tylko obracając lekko głowę do tyłu aby spojrzeć na Kortira. Temu nic nie było, więc plan się powiódł, a ja rozluźniłem ucisk dłoni na rękojeści. Dopiero teraz poczułem, że moje uderzenie było na prawdę silne. Wiedziałem to ponieważ moje własne ręce mnie od niego bolały, ale nie żałowałem tego. Zgrabnym ruchem strzepnąłem spływającą krew z mojej broni i postanowiłem rozeznać się w cały polu walki. Pies, który miał nas strzec o dziwo przegrał walkę ze swoim napastnikiem. No względnie, gdyż ten został solidnie poszarpany, lecz przy pomocy jakiegoś jutsu z zakresu pieczętowania odesłał go do jego krainy. Tak samo było z jedną z głów, która wyformowała się z jego ciała. To fajnie.. - pomyślałem dosłownie nie wiedząc, w którą stronę spojrzeć. ANBU borykało się dalej w walce w zwarciu, a Yoshihiro miał kolejnego przeciwnika na głowie, który biegł mniej więcej od nas do niego. Chodź. To nie koniec. - oznajmiłem Kortirowi i zerwałem się z miejsca wcześniej dezaktywując swoje bagno, aby nie zużywać niepotrzebnie czakry. Nagle między nas wleciało kolejnych ANBU Kiri, tym razem jednak jeden z nich był ubrany w kapitański płaszcz. Pewność co do naszego przetrwania, a nawet zwycięstwa nagle drastycznie wzrosła, chwilowo. Pozostali przeciwnicy zaczęli dosłownie świecić. Co jeszcze.. - już jęknąłem kompletnie nie rozumiejąc obecnej sytuacji. Widocznie jeszcze wiele musiałem się o nauczyć, ale brak wiedzy trochę mnie tłamsił. Zatrzymałem więc swoją szarżę za rannym przeciwnikiem i wysłuchałem polecenia lidera. Ta jest ! - odkrzyknąłem i spojrzałem się na blondyna będącego obok. Raczej wszystko zakodował, a Yoshi poradziwszy sobie jednak samemu z przeciwnikiem również przyjął wiadomość samemu wydając nam rozkaz. Przez jezioro ? - pomyślałem nie wiedząc, czy będąc w takim stanie roztrzęsienia zdołam wystarczająco dobrze się skupić na tej przeprawie. Dodatkowo po drodze i tak było paru przeciwników, a mgła ograniczała nam widoczność co do tego co możemy dalej napotkać. ANBU powinno zająć się przeciwnikami ale nadal całe zagranie było niebezpieczne i nie byłem przekonany co do niego, lecz zależało nam na czasie dlatego liczyłem, że Yoshihiro utoruje nam jakoś drogę, tak abym mógł się skupić tylko i wyłącznie na utrzymaniu czakry w stopach aby móc biec po wodzie oraz w zwieraczach, aby dalej nie biec po czymś innym niż wodzie. Musieliśmy dotrzeć na drugą stronę jeziora i jakoś powstrzymać tę dziewczynę. Tylko jak ? - pomyślałem szukając tematu, który pozwoli nam szybciej rozwiązać tę sprawę i uwolni moje myśli od krwi opiewającej moje ciało. Nie mogąc kompletnie polegać na węchu z powodu nadmiernego zapachu krwi w powietrzu starałem oddać skupienie głównie słuchowi i w następnej kolejności wzrokowi. Gdybym nie dawał rady w biegu po wodzie po prostu musiałem zwolnić, aby móc lepiej się skupić, a do tego należało wciąż być gotowym na uniki, żebym nie skończył jak biedaczek, z którym ja skończyłem..

_________________
Obrazek


Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 6 gru 2017, o 06:05 
Kiri Genin
Offline

Dołączył(a): 23 cze 2017, o 16:57
Posty: 69
Ilość Żyć: 3
Wiek: 12
Wzrost i Waga: 155; 55kg
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 265 (D-) 16.11.17
Klan: Brak
Zawód:
Żywioł Czakry: Suiton
Specjalizacje:
  • Jikkukan
  • SoshiJutsu
  • FuuinJutsu
  • Senjutsu

Wioska: Kiri
Organizacja:
Styl Walki: Brak
Chakra: 1815
Siła: 15
Szybkość: 15
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 22
Percepcja: 15
Siła Woli: 30
Kontrola Chakry: 66
Punkty Nauki: 47
Wydane PN: 27
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #011 Kontrola nad czasem
Sława H: 3
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 1375
Drużyna:
Dodatkowe statystyki:
  • + 10KC (Bezklan)
  • + 300pch (wytrzymałość)
  • Fuin na drugim miejscu, poprawia zasięg wzroku o poziom poziomy wyżej (w Skrócie dostajemy dodatkowe 10pkt percepcji)
  • Ze specką soshi/nin na 1 miejscu, 2 użycia na 24h. Pierwsze darmowe, drugie skutkuje obniżeniem wszystkich statystyk o 50% na 24h.
  • nin bądź soshi na 1 miejscu podwyższa próg o 2 ( techniki E/D takiej osoby mają szybkość mnożoną razy 4) (szybkość technik)
  • Szybkość technik +20% (Jikkukan na pierwszym)

Wykonane Misje: C-2
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz, z symbolem wioski;
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 6433535
Karta Postaci: Zapraszam
Udało się złapać mężczyznę w pułapkę co jak na początku zakładał Kortir, nie było zbyt łatwe. Na szczęście stanął pod dobrym drzewem, a białowłosy znokautował napastnika - Dobra robota - powiedział do swojego kolegi, uśmiechając się i trochę uspokajając się - Tak myślałem - dodał na wieść że jego przeczucia co do techniki były prawdziwe. Blondyn musiał nawet używać shunshina, choć zastanawiał się nad tym uciekając przed oponentem. Gdy już ekscytacja opadła, znikąd pojawili się kolejni ANBU - To chyba serio nie są przelewki, ale jakby byli sekundę wcześniej to nie męczylibyśmy zasadzki - pomyślał chłopak, widząc że jeden ma biały strój - czy to jakiś kapitan, czy coś? A może medyk jak na biało - zastanawiał się gdy ten krzyknął im by ruszyli w stronę kobiety informując o zmniejszonej liczebności przy rytuale. - Łatwo powiedzieć, ale jakoś tam musimy się dostać - zdziwiło go zachowanie, nowo-przybyłego osobnika, no ale co zrobić, najwidoczniej był przyzwyczajony do wykonywania rozkazów w organizacji. Hikari nic nie powiedział tylko kiwnął głową na znak że zrozumiał.
Odwrócił się w stronę swojego białowłosego kolegi - Ruszamy? - zapytał się mając nadzieję że jakoś to przetrwają. Bardzo się denerwował, najgorsze było to jak wyglądał jego kolega. Może sobie z tego nie zdawał sprawy, ale praktycznie cały jego przód był w krwi. - O cholera - powiedział Kortir nie mogąc znieść tego widoku. Dopiero teraz zwrócił na to uwagę, co wywołało u niego odruch wymiotny - Nie tego się spodziewałem - pomyślał spoglądając na leżącego kilka metrów dalej mężczyznę - Ciekawe czy on... Nie mogę o tym teraz myśleć, ale chyba nie ma zbyt dużo czasu by ktoś się nim zajął - zamyślił zapominając kompletnie o swoim pytaniu.
Po chwili jednak dotarło do niego że nie może sobie pozwolić na wyłączenie mózgu w trakcie walki. Musi być czujny i skupiony.
Keshu odpowiedział na rozkaz ANBU, więc mogli ruszać. Po drodze było jeszcze kilku przeciwników, ale mieli nadzieję że któryś z kirijczyków się nimi zajmie, obojętnie czy to Yoshihiro, czy inny zamaskowany osobnik. Chłopak starał się dobiec jak najszybciej do miejsca gdzie miała być krzycząca kobieta. Miał nadzieję że zdąży na czas, nie chciał by ktoś tu zginął. Nie patrzył w ogóle na swojego towarzysza, widok krwi był nie do zniesienia - Nie wiem jak on to wytrzymuję, ja już chyba bym się zrzygał - pomyślał, starając się unikać walki i skupić na biegu. W razie czego użył shunshina, by jakoś się uchronić przed ewentualnymi atakami.

Ukryta treść:


5

_________________
Obrazek
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 7 gru 2017, o 18:53 
Mistrz Gry
Offline

Dołączył(a): 2 cze 2017, o 08:04
Posty: 9
Ilość Żyć: 3
Wiek: 1
Wzrost i Waga:
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 213 (E)
Klan:
Zawód:
Żywioł Czakry:
Specjalizacje:
Wioska:
Organizacja:
Styl Walki: Kyori-kō (poz ...); Kyōdo-kō (poz ...); Gouken (poz ...);

Wybrać znane - lub ustawić BRAK
Chakra: 1500
Siła: 0
Szybkość: 0
Wytrzymałość: 0
Zręczność: 0
Percepcja: 0
Siła Woli: 0
Kontrola Chakry: 0
Punkty Nauki: 0
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #000 Wybierz swój gen...
Sława H: 0
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 1000
Drużyna: Lider:...; Członkowie: ..., ...., .... .
Dodatkowe statystyki: Czakra: +/--ilość punktów; Siła: +/- ; Zręczność: +/- ; Szybkość: +/- ; Wytrzymałość: +/- ; Percepcja: +/- ; Siła Woli: +/- ; Kontrola Czakry: +/-
Wykonane Misje: S-..., A-..., B-.., C-..., .D-..., E-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz, z symbolem wioski; ...
Wygląd:
Gadu-Gadu: 0
Karta Postaci:
Multikonta/Fabularne: [url=link]nazwa konta[/url]
Walka się dosyć dłużyła więc zarówno wy jak i przeciwnicy byliście nieco zmęczeni, lecz przejdziemy do tego co się wydarzyło i co ma zaraz się wydarzyć. Przybył Kapitan Anbu i od razu zabrali się do pracy nad przeciwnikami którzy stawiali opór a nie byli wolni i mogli wykonać jakikolwiek ruch, więc reasumując. Dwójka kosiarzy była zajęta przez dwóch Anbu którzy przybyli nieco wcześniej, zaś kolejna dwójka postanowiła zająć się wsparciem które naciągało wcześniej. Jeden z nich wylądował przy spowolnionym przez Yoshihiro przeciwniku zaś drugi przy tym który atakował Yoshihiro od lewej strony. Tylko jeden ninja został bez jakiejkolwiek obstawienia i to właśnie on będzie wam torował drogę przed opuszczeniem tej części jeziora lecz to będzie na samym końcu. Przejdźmy z dokładnością co się wydarzyło. Keshu wraz z Kotir'em poradzili sobie całkiem świetnie, choć patrząc była to jednostronna akcja lecz z użyciem blondyna jako przynęty. Keshuu nie mógł czuć się zbyt dobrze ponieważ taka akcja pod wpływem emocji ewidentnie odbiła się na jego organizmie, choć całkiem dobrze mu poszło to i tak.. Nagły bełt. Nie czułeś się zbyt dobrze lecz wola walki oraz strach napędzał Cię..choć jakby doszło jeszcze raz do takowej sytuacji to kto wie jak zachowa się twój wątły organizm. Przechodząc do dalszych czynów ninja który stanął wam na przeciw święcił się jak lampki w boże narodzenie. Kapitan Anbu dodał od siebie -Pośpieszcie się, pieczęcie które oni mają na sobie wzmacniają ich i z każdą sekundą. Krzyknął, a potem dalej zajmował się ferworem walki. Nie musieliście się bać przynajmniej tego że zostaniecie zaatakowani od pleców ponieważ Anbu już o to się zatroszczy, abyście mieli przeciwnika tylko na wyłączność. Był to ten przeciwnik który władał techniką Suitonu, Yoshihiro wiedział o tym dokładnie ponieważ to właśnie jego technika skontrowała Dai Endan. - Zanim się tam udacie, będziecie musieli walczyć ze mną. Oznajmił a następnie złożył pieczęć. A woda pod wami, tak staliście już na wodzie zaczęła się zmieniać w wir, który miał zamiar was wciągnąć. Wir miał dosyć dużą średnicę bo koło 10 cm. Musieliście działać.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 8 gru 2017, o 04:03 
Kiri Genin
Offline

Dołączył(a): 8 paź 2017, o 04:13
Posty: 76
Ilość Żyć: 3
Wiek: 12
Wzrost i Waga: 157 cm 53 kg
Ranga: Obrazek Genin
Punkty doświadczenia (PD): 359 (D)
Klan: Genshi
Zawód: Shinobi
Żywioł Czakry: Obrazek Jinton, Obrazek Katon, Obrazek Doton
Specjalizacje: Soshijutsu - Kenjutsu - Ninjutsu - Hijutsu
Wioska: Obrazek Kiri
Organizacja:
Styl Walki: Brak
Chakra: 1700
Siła: 20
Szybkość: 20
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 30
Percepcja: 20
Siła Woli: 20
Kontrola Chakry: 39
Punkty Nauki: 7
Wydane PN: 38
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #021 Sprawne dłonie
Sława H: 4
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 275
Drużyna: Lider: Yoshihiro Członkowie: Keshu, Koritr, ...
Dodatkowe statystyki: +300 pch (Wytrzymałość)
+ 5 KC (Klan)
+Wytrzymałość Bandaży na całym ciele (20W)
Trenowane Zdolności: Brak
Wykonane Misje: S-... A-... B-... C-1 D-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Wakizashi, Notatnik, Sakkat, Ochraniacz, z Obrazek (na szyi)
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 0
Karta Postaci: KP
Prawdziwe poważne starcie właśnie spotkało mnie po raz pierwszy w życiu. Nie chciałem, żeby był to ostatni dlatego posunąłem się nawet do zabójstwa. Nie byłem pewny czy dobrze, czy też źle postąpiłem, aczkolwiek nie widziałem wciąż innego wyjścia z sytuacji niż to, które wykonałem. Nie mniej jednak widząc całą krew i czując jej zapach mocniej niż wcześniej już nie wytrzymałem. Bleeeeeh.. - opróżniłem zawartość żołądka zanim sam się o tym zorientowałem przez stres. Eh.. - wziąłem parę wdechów i pochylony starałem się ogarnąć. Na chwilę zapomniałem gdzie jestem i co może się tu stać za chwilę nieuwagi. Potrząsnąłem głową i przetarłszy twarz z krwi oraz pozostałości po obiedzie na ustach ruszyłem nie zastanawiając się chwili dłużej. Nie wiem ile jeszcze dam radę.. - czułem wycieńczenie bardziej psychiki aniżeli organizmu. Pocieszałem się, że następnym razem pewnie będzie lepiej o ile dotrwam do następnego razu. Pierwszy raz zawsze jest ciężki.. - pomyślałem przypominając sobie co mówił wujek z szyderczym uśmiechem, stojąc w kuchni obierając banan. Chyba już wiedziałem co miał na myśli. Mówiąc Kortirowi, że należy się ruszyć, sam to zrobiłem kierując się do Yoshiego, który właśnie załatwiał jednego z wrogów znaną mi techniką Dotonu. Pojawiło się również dalsze wsparcie, a my w skrócie zostaliśmy wysłani na drugą stronę jeziora do, jakby mogło się wydawać łatwiejszego zadania, lecz czy tak było wątpiłem. Cholera.. - pomyślałem zastanawiając się czemu musieliśmy zostać wciągnięci w to wszystko i potrząsając ponownie głową, aby się ocucić. Czułem jak moje oczy są lekko podkrążone przez nadmierny stres i strach oraz po niekontrolowanym bełcie. Zmęczenie zaczynało brać górę i obstawiałem, że więcej aniżeli parunastu minut już nie wytrzymam. Ksa.. ksa.. ksa.. - zacząłem powtarzać pod nosem gdy nagle, prawdopodobnie dowódca oddziału ANBU, powiedział nam o tym, że czas tutaj ma wielkie znaczenie. Jeszcze większa presja była mocno nie wskazana, a ja się zaczynałem mniej bać, a bardziej denerwować tym co mnie spotkało. Chciałem mieć to już za sobą. Zamknięty epizod. Zatem nie czekając, aż ktoś nam będzie przeszkadzać wbiegliśmy na wodę i biegliśmy szykiem. Kortir najbardziej wycofany, Yoshihiro lekko z przodu, a ja pół kroku za nim jako wsparcie walki w zwarciu. Nie udało nam się oddalić zbytnio od brzegu i jedyny nie zajęty przeciwnik postanowił uprzykrzyć nam życie. Moje oczy zaczynały kipieć nienawiścią, gdy osobnik tylko się pojawił, a co dopiero po jego słowach. Strach przeradzał się w złość, lecz jeszcze nie było to w takim stopniu abym ruszył sam do ataku. Wciąż miałem coś w głowie co mnie powstrzymywało przed tym zagraniem i zmuszało do trzymania się z drużyną. Może i dobrze.. - pomyślałem patrząc co zrobi nasz wróg. Jak okazało się potrafił on używać Suitonu, co momentalnie stawiało nas w nieciekawej sytuacji, a mianowicie w wirze. Bosko.. - pomyślałem szybko lustrując odległość od brzegu, która była za nami. Daleko nie zaszliśmy dlatego istniała spora możliwość, że dno nie było zbyt głęboko. Trzymając w prawej ręce Wakizashi ponownie postanowiłem użyć jednej z moich popisowych technik, lecz tym razem zamiarem było podniesienie gruntu i wyciągnięcie nas z wody na bezpieczną wysokość. Doton: Chidōkaku. - powiedziałem na głos licząc, że zaraz nasze stopy nie będą stały na wodzie, a na twardszym gruncie. Jeśli to się nie powiodło moja pewność siebie drastycznie zmalała, jak i zużyte pokłady czakry. Nie wiedziałem czy uda nam, a raczej mi dotrwać do końca, jednakże pamiętając, że nie jestem sam wciąż nie zamierzałem wieszać białej flagi, a póki co uciec z wiru jak najszybciej się dało póki jeszcze nie zaczął nas wciągać. Skupiając czakrę w stopach starałem się dalekimi susami wyskoczyć z niebezpiecznego wiru i uważać na ataki. Mam.. cholernie.. dość.. - myślałem obserwując stwórcę tego całego bajzlu i osobę, która obecnie nas powstrzymywała. Nie mogłem się doczekać, się go pozbędziemy i będziemy mogli iść dalej. Jeśli nadarzyła mi się jakaś okazja do ataku to zamierzałem ją wykorzystać z pełną siłą, tak jak zrobiłem to wcześniej. Gotów. - powiedziałem krótko, żeby Kortir i Yoshihiro wiedzieli, że mimo mojego stanu wciąż jestem zdolny do działania. Mój wzrok był trochę pusty, aczkolwiek wciąż skoncentrowany, a mina praktycznie bez emocji. Jeśli oni zagrażają naszemu życiu nie było powodu, dla którego my mieliśmy się nad nimi litować dlatego też gdybym tylko mógł zamierzałem wykonać skośne cięcie, prosto w szyję mojego przeciwnika. Nie myślałem jeszcze o tym jak skończy moja ofiara i nie chciałem o tym myśleć. Istniała spora szansa, że moi kompani stworzą mi okazję do ataku więc byłem też na to gotów. Po pokonaniu, bądź chociaż chwilowemu wykluczeniu go mogliśmy biec dalej i to raczej zrobiliśmy przemierzając całe jezioro we mgle..


Ukryta treść:


Czakra: 1400

_________________
Obrazek


Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 9 gru 2017, o 03:43 
Kiri Chuunin
Online

Dołączył(a): 5 maja 2017, o 14:34
Posty: 146
Ilość Żyć: 3
Wiek: 16
Wzrost i Waga: 176cm;65kg
Ranga: Obrazek Chūnin
Punkty doświadczenia (PD): C (565, 26.11)
Klan: Obrazek Rikudō
Zawód: Sensei
Żywioł Czakry: Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Specjalizacje: Jikk | Soshi | Fuuin | Gen | Dou
Wioska: Obrazek Kiri
Organizacja: -
Styl Walki: Shinra Tensei.
Chakra: 2570
Siła: 10
Szybkość: 10
Wytrzymałość: 15
Zręczność: 50
Percepcja: 10
Siła Woli: 50
Kontrola Chakry: 100
Punkty Nauki: 18
Wydane PN: 216
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #026 Prymus
Sława H: 14
Sława R: 2
Pieniądze [Yen]: 1350
Drużyna: Lider: Yoshihiro; Członkowie: Keshu, Kortir, xxx;
Dodatkowe statystyki: + 45 percepcji (bonusy z klanu i Dou/20 ocznej)
+225 pch (wytrzymka)
- 100 pch (pieczęcie Jikk: Kiri + kunai)
- 400 pch (kontrola ciał)

Wykonane Misje: C-5, D-1
Ekwipunek:
  • Shurikeny [paczka]
  • Kunaie [paczka]
  • Ochraniacz z symbolem wioski
  • Maska Oninax2[Świat Zwierząt]
  • Płaszcz[Świat Zwierząt]
  • Bandaże x4
  • Pigułki Żołnierzy[5/5]

Wygląd: - Czarne kimono
- Długie, czarne włosy
- Maska Onina

Gadu-Gadu: 48271599
Karta Postaci: KP
Multikonta/Fabularne: Brak
Szala zwycięstwa powoli zaczęła przechylać się na ich stronę z każdym pokonanym przez nich przeciwnikiem. Mimo wszystko, sytuacja dalej wyglądała nieciekawie z racji tego, że dalej można było wyczuć mroczną chakrę, która zyskiwała coraz bardziej na sile. Musiało to dziać się za sprawą wydarzeń, które miały miejsce po drugiej stronie. Oprócz tego dalej pozostawała sprawa bariery, w którą trafił Tori... Niby jak mieli się przez nią nie przedostać, skoro nawet tak potężny ptak się o nią rozbił? Yoshihiro głośno westchnął obserwując jak jego przeciwnicy toną w jego technice, zaś Świat Zwierząt był na tę chwilę bezpieczny. Walka nieco się dłużyła i każdy z obecnych musiał powoli odczuwać tego efekt. Zarówno on, jak i reszta na pewno zużyli już sporo chakry, więc będą musieli to jak najszybciej zakończyć. Oprócz tego ich przeciwnicy ponoć dalej rośli w siłę, co jeszcze bardziej uprzykrzało im życie. Rikudo rzucił okiem jak radzą sobie jego podopieczni. Z niemałymi problemami poradzili sobie z jednym przeciwnikiem, którego koniec końców dopadł Keshu. Trafił go swoją kataną i to dość mocno, więc na pewno oznaczało to śmierć jego oponenta. Białowłos nie przyjął tego zbyt dobrze, jednak pamiętał jak on sam przeżywał swoje pierwsze zabójstwo, więc nie było w tym nic dziwnego. Zaraz po unieszkodliwieniu swoich przeciwników drużna zgrupowała się, a następnie ich zadaniem było dostać się na drugi brzeg.
- Dobra, musimy trzymać się teraz razem i jak najszybciej dostać się na drugą stronę. Kortir zostań nieco z tyłu, Keshu bądź tuż za mną. - polecił geninom, a następnie ruszył w kierunku drugiego brzegu, kiedy kapitan ANBU wraz ze swoim kompanem mieli zapewnić im większy luz. Oczywiście ścieżka biegła tuż obok niego po drugiej stronie. Niestety jeden z oponentów, z którym miał do czynienia Yoshihiro stanął im na drodze oświadczając, że najpierw będą musieli go pokonać zanim ruszą dalej. Wiedział w czym się specjalizuje, więc musiał wykorzystać jego słabość, którą była zapewne walka wręcz. Nagle po nimi zaczął tworzyć się spory wir wodny, który nie zwiastował niczego dobrego. Jeżeli manewr Keshu się nie powiódł, to czarnowłosy korzysta z Sory no Kaidan i unosi się 1 metr nad taflą wody.
- Keshu, musisz jeszcze raz zaatakować, wystawię Ci go!.- zawołał, a następnie wyciągnął rękę w kierunku nieprzyjaciela i od razu przyciągając go za Banshō Ten'in, tak, aby białowłosy miał go jak na widelcu. Siła przyciągania była bardzo duża, zbyt duża by móc się jej przeciwstawić, więc jego przeciwnik nie miał szans, przynajmniej tak mu się wydawało. Jeżeli to się nie uda, to będzie trzeba wymyślić kolejny plan, bo inaczej może zrobić się na prawdę nieciekawie. W głowie chunina działo się teraz na prawdę wiele, jednak był on już na tyle doświadczony, że mógł nad tym dość dobrze zapanować. Cały czas jednak miał w głowie dobro drużyny, którą dopiero co stworzył. Nie chciałby, żeby ich pierwsza misja zakończyła się śmiercią jego podopiecznych dlatego starał się z całych sił, aby temu zapobiec.

Ukryta treść:

_________________
Ukryta treść:

Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 9 gru 2017, o 04:56 
Kiri Genin
Offline

Dołączył(a): 23 cze 2017, o 16:57
Posty: 69
Ilość Żyć: 3
Wiek: 12
Wzrost i Waga: 155; 55kg
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 265 (D-) 16.11.17
Klan: Brak
Zawód:
Żywioł Czakry: Suiton
Specjalizacje:
  • Jikkukan
  • SoshiJutsu
  • FuuinJutsu
  • Senjutsu

Wioska: Kiri
Organizacja:
Styl Walki: Brak
Chakra: 1815
Siła: 15
Szybkość: 15
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 22
Percepcja: 15
Siła Woli: 30
Kontrola Chakry: 66
Punkty Nauki: 47
Wydane PN: 27
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #011 Kontrola nad czasem
Sława H: 3
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 1375
Drużyna:
Dodatkowe statystyki:
  • + 10KC (Bezklan)
  • + 300pch (wytrzymałość)
  • Fuin na drugim miejscu, poprawia zasięg wzroku o poziom poziomy wyżej (w Skrócie dostajemy dodatkowe 10pkt percepcji)
  • Ze specką soshi/nin na 1 miejscu, 2 użycia na 24h. Pierwsze darmowe, drugie skutkuje obniżeniem wszystkich statystyk o 50% na 24h.
  • nin bądź soshi na 1 miejscu podwyższa próg o 2 ( techniki E/D takiej osoby mają szybkość mnożoną razy 4) (szybkość technik)
  • Szybkość technik +20% (Jikkukan na pierwszym)

Wykonane Misje: C-2
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz, z symbolem wioski;
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 6433535
Karta Postaci: Zapraszam
Keshu cały we krwi nie wytrzymał napięcia po zabiciu mężczyzny, przed chwilą stali twarzą w twarz, a teraz tamten nie żył. Kortir nie powiedział nic. Uznał że jakiekolwiek słowa są tutaj zbędny, żart nie wypadałby a słowa pocieszenia mogłyby sprawić że ten jeszcze gorzej się poczuję - Współczuje mu - pomyślał zaciskając zęby. Wtedy to ANBU poleciło chłopakom pospieszyć się gdyż przeciwnicy rośli w siłę - Nie mamy czasu do stracenia. - powiedział pod nosem, starając się jakoś zmotywować. Był słaby, prawdopodobnie nie wygrałby żadnej z walk przeciwko któremukolwiek z oponentów nad jeziorem. Zebrał się w sobie i wziął głęboki oddech.
Następnie zgrupowali się całą drużyną i mogli czekać na jakiś rozkaz Chuninna. Ten nakazał Hikariemu trzymać się z tyłu - Żeby nic mi się nie stało? - pomyślał spuszczając głowę w dół robiąc klasyczną zasmuconą minę. Jednak nie mógł być pewny czy to miał na myśli starszy kolega. - Tak jest! - powiedział, kiwając potwierdzająco głową na znak że zrozumiał. Nie miał raczej nic do dodania, bo plan wydawał się logiczny. Ruszyli w docelowe miejsce - Ciekawe co z tą dziewczyną... - zadumał, w trakcie biegu.
Przed nimi pojawił się jeszcze jeden przeciwnik. Zablokował im drogę i powiedział że nie pozwoli im się dostać - Po co on to w ogóle mówi, przecież to oczywiste - zastanowił się, lecz wiedział że nie może się rozpraszać. Yoshi krzyknął Genshiemu, że mu go wystawi - Może użyje tej techniki co z nami walczył? O cholera, co się dzieję? - dopiero teraz zwrócił uwagę na wir który pojawił się na tafli. Starał się przed tym uciec, gdyż wiedział że jego towarzysze muszą zająć się jeszcze tym gościem. Zdawał sobie doskonale sprawę, że nie pomoże, a jeszcze mogłoby się okazać że w jakiś sposób przeszkodzi. Dodatkowo, jego Suiton jest nieporównywalnie gorszy, od tego którego używał mężczyzna. W razie problemów z odskoczeniem używa shunshina. Rozgląda się również czy ANBU dobrze chronią ich tyły i nikt przypadkiem ich nie zachodzi.

Ukryta treść:


6

_________________
Obrazek
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 9 gru 2017, o 15:27 
Mistrz Gry
Offline

Dołączył(a): 2 cze 2017, o 08:04
Posty: 9
Ilość Żyć: 3
Wiek: 1
Wzrost i Waga:
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 213 (E)
Klan:
Zawód:
Żywioł Czakry:
Specjalizacje:
Wioska:
Organizacja:
Styl Walki: Kyori-kō (poz ...); Kyōdo-kō (poz ...); Gouken (poz ...);

Wybrać znane - lub ustawić BRAK
Chakra: 1500
Siła: 0
Szybkość: 0
Wytrzymałość: 0
Zręczność: 0
Percepcja: 0
Siła Woli: 0
Kontrola Chakry: 0
Punkty Nauki: 0
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #000 Wybierz swój gen...
Sława H: 0
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 1000
Drużyna: Lider:...; Członkowie: ..., ...., .... .
Dodatkowe statystyki: Czakra: +/--ilość punktów; Siła: +/- ; Zręczność: +/- ; Szybkość: +/- ; Wytrzymałość: +/- ; Percepcja: +/- ; Siła Woli: +/- ; Kontrola Czakry: +/-
Wykonane Misje: S-..., A-..., B-.., C-..., .D-..., E-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz, z symbolem wioski; ...
Wygląd:
Gadu-Gadu: 0
Karta Postaci:
Multikonta/Fabularne: [url=link]nazwa konta[/url]
Z każdą sekundą walka była coraz trudniejsza ponieważ musieliście walczyć z coraz cięższym przeciwnikiem który zaczynał stawiać coraz większy opór. Ewidentnie misja była czymś ważnym dla ów sekty i na pewno nie jest to przypadkowa impreza na którą rzeście się wprosili przypadkiem. Tak jak wcześniej wspomniał lider Anbu mogliście widzieć, że główne siły tej sekty skupiły się na was, zaś niewielka cześć wrogich wam ninja pozostała na wyspie, absurdem było by abyście po drugiej stronie kontynentu spotkali się z większą liczbą utalentowanych ninja. Mieliście całkiem niezły pomysł choć Keshuu nie grzeszył w tym momencie inteligencją jak wcześniej podczas pomyślunku. Yoshihiro posługując się swą techniką lewitacji uniósł się delikatnie ponad wirujący wir więc nie było możliwości by ten go zaatakował, więc miał bezpieczną pozycję aby skorzystać ze swojej techniki. Pomysł Keshuu z wykorzystaniem techniki Dotonu też był dobry, zadziałał lecz z lekkim niuasnem. Woda zaczęła was wciągać, więc ciężej było wam się skupić na wykonywaniu technik jeśli grunt wali wam się pod nogami. Resumując Kotir był kompletnie bezużyteczny w tym starciu i bardzo dobrze o tym wiedział choć wcześniejsza akcja wynagrodziła mu ten fakt. Udało się wam wydostać z wiru dzięki technice Dotonu, następnie Yoshi przyciągnął oponenta który był skupiony na castowaniu kolejnej techniki zaś Keshuu cięciem miecza w idealnej pozycji pozostawił go bez jakikolwiek szans na obronę. Kolejny przeciwnik został wyeliminowany. Jeśli postanowiliście ruszyć dalej to reszta drogi tuż przed wyspą przebiegła całkiem nieźle. Dochodząc do drugiej części kontynentu mogliście zobaczyć wielki krąg którego wcześniej tutaj nie było i został on wybudowany na potrzeby właśnie tego sabatu. Stało tam dwóch mężczyzn. Jeden w ramach ochrony. Walczył on ogromnym tasakiem, zaś drugi stał nad biedną dziewczyną zaraz obok słupa chakry. Oboje świecili się i mieli maski. Różnica była tylko w tym że mężczyzna który wssysał chakrę miał maskę bardziej ceremonialną co można było wywnioskować że będzie liderem tej sekty. Krzyknął do swojego kompana -Zajmij się nimi.. Jeszcze chwilę i nie pozostanie już nic z nich.. Odpowiedział a szermierz postanowił zacząć na was szarżować, a jego miecz nasycił się chakrą.
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 9 gru 2017, o 19:21 
Kiri Genin
Offline

Dołączył(a): 23 cze 2017, o 16:57
Posty: 69
Ilość Żyć: 3
Wiek: 12
Wzrost i Waga: 155; 55kg
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 265 (D-) 16.11.17
Klan: Brak
Zawód:
Żywioł Czakry: Suiton
Specjalizacje:
  • Jikkukan
  • SoshiJutsu
  • FuuinJutsu
  • Senjutsu

Wioska: Kiri
Organizacja:
Styl Walki: Brak
Chakra: 1815
Siła: 15
Szybkość: 15
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 22
Percepcja: 15
Siła Woli: 30
Kontrola Chakry: 66
Punkty Nauki: 47
Wydane PN: 27
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #011 Kontrola nad czasem
Sława H: 3
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 1375
Drużyna:
Dodatkowe statystyki:
  • + 10KC (Bezklan)
  • + 300pch (wytrzymałość)
  • Fuin na drugim miejscu, poprawia zasięg wzroku o poziom poziomy wyżej (w Skrócie dostajemy dodatkowe 10pkt percepcji)
  • Ze specką soshi/nin na 1 miejscu, 2 użycia na 24h. Pierwsze darmowe, drugie skutkuje obniżeniem wszystkich statystyk o 50% na 24h.
  • nin bądź soshi na 1 miejscu podwyższa próg o 2 ( techniki E/D takiej osoby mają szybkość mnożoną razy 4) (szybkość technik)
  • Szybkość technik +20% (Jikkukan na pierwszym)

Wykonane Misje: C-2
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz, z symbolem wioski;
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 6433535
Karta Postaci: Zapraszam
Tak jak przypuszczał chłopak, nie przydał się w ogóle. Keshu i Yoshi z łatwością poradzili sobie z użytkownikiem Suitonu. Dalej mogli kontynuować bieg w docelową stronę. Chłopak nie miał pojęcia co się dzieje z Keshu, ale co chwila kogoś ciachał. Pozbawił już życia dwie osoby, to dla dwunastolatka musiało być ogromnym przeżyciem - To chyba nie odbije się dobrze na jego zdrowiu psychicznym. Trzeba będzie o tym pogadać jak już wrócimy do Kiri. Jeżeli wrócimy... - pomyślał, wciąż trzymając się mocno z tyłu, wiedząc że nie może się równać ze swoimi kompanami. Co chwila obracał się i starał się wyszukać jakichś przeciwników. Na szczęście nikogo takiego nie znalazł, a reszta drogi przebiegła pomyślnie, co musiało oznaczać, że ANBU sprawnie sobie poradzili z zadaniem. Dobiegli do stworzonego niedawno kręgu przy którym stało dwóch mężczyzn w maskach z czego jeden wydawał się być jakby szefem tej sekty czy ugrupowania, tak przynajmniej pomyślał Kortir, gdy zobaczył jego maskę - Kim są Ci ludzie i czego chcą - zastanowił się wycierając pot z czoła. Drugi z osobników miał wielki tasak, a na zdanie swojego bosa zareagował natychmiastowo. Nasycił swój miecz chakrą i rzucił się w szarżę na Kirijczyków. - Uważajcie! - krzyknął do swoich towarzyszy Hikari. Gość nie wydawał się słaby, z resztą dlatego pewnie został oddelegowany do tego miejsca. Tutaj przecież jest krąg i w jakiś dziwny sposób wysysana jest chakra. Chłopak nie miał pojęcia jak to działa, ale wiedział że muszą jakoś uporać się z oponentem, bo nie uda im się na czas uratować życia kobiety - Jak jest plan? - zapytał, mając nadzieję że wymyślą jakiś plan w którym się przyda. W sumie jedyne do czego się nadawał dotychczas, to przynęta. Oczywiście w razie dostrzeżenia że to on jest celem, używa shunshina, by się skryć za jakimś twardym miejscem i wypatrywać gdzie nastąpi kolejny atak. Przy okazji stara się rzucić kunaiem w mężczyznę w innej masce, by może jakoś się zdezorientował i zatrzymał ten chory rytuał. - Mam nadzieję że mi się uda. - westchnął w duchu, wciągając powietrze.

7

_________________
Obrazek
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 9 gru 2017, o 20:38 
Kiri Chuunin
Online

Dołączył(a): 5 maja 2017, o 14:34
Posty: 146
Ilość Żyć: 3
Wiek: 16
Wzrost i Waga: 176cm;65kg
Ranga: Obrazek Chūnin
Punkty doświadczenia (PD): C (565, 26.11)
Klan: Obrazek Rikudō
Zawód: Sensei
Żywioł Czakry: Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Specjalizacje: Jikk | Soshi | Fuuin | Gen | Dou
Wioska: Obrazek Kiri
Organizacja: -
Styl Walki: Shinra Tensei.
Chakra: 2570
Siła: 10
Szybkość: 10
Wytrzymałość: 15
Zręczność: 50
Percepcja: 10
Siła Woli: 50
Kontrola Chakry: 100
Punkty Nauki: 18
Wydane PN: 216
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #026 Prymus
Sława H: 14
Sława R: 2
Pieniądze [Yen]: 1350
Drużyna: Lider: Yoshihiro; Członkowie: Keshu, Kortir, xxx;
Dodatkowe statystyki: + 45 percepcji (bonusy z klanu i Dou/20 ocznej)
+225 pch (wytrzymka)
- 100 pch (pieczęcie Jikk: Kiri + kunai)
- 400 pch (kontrola ciał)

Wykonane Misje: C-5, D-1
Ekwipunek:
  • Shurikeny [paczka]
  • Kunaie [paczka]
  • Ochraniacz z symbolem wioski
  • Maska Oninax2[Świat Zwierząt]
  • Płaszcz[Świat Zwierząt]
  • Bandaże x4
  • Pigułki Żołnierzy[5/5]

Wygląd: - Czarne kimono
- Długie, czarne włosy
- Maska Onina

Gadu-Gadu: 48271599
Karta Postaci: KP
Multikonta/Fabularne: Brak
Jak na pierwszą wspólną wyprawę jako drużyna, Kortir, Keshu i Yoshihiro mieli dość sporo przeżyć. Zostali oni bowiem wplątani w coś zupełnie z innej ligi. Jakieś dziwne ugrupowanie ludzi, którzy manipulowali mroczną chakrą, aby wzmocnić swoją siłę. Nie wspominając już o samej liczbie zaangażowanych w to przedsięwzięcie. Wrogów było na prawdę sporo, dobrze, że przybył ten oddział ANBU, ponieważ inaczej mogłoby to się dla nich źle skończyć. Mimo wszystko jakoś wybrnęli z podbramkowej sytuacji. Ich sojusznicy zajęli się ubezpieczaniem ich pleców, zaś oni mogli spokojnie przebiec na drugą stronę. Na ich drodze stanął kolejny przeciwnik, z którym miał już do czynienia już wcześniej, zatem znał jego mocne i słabe strony. Powstający wir mocno pokrzyżował ich szyki. Rikudo został zmuszony do użycia techniki lotu, aby nie zostać wciągniętym i dzięki temu mógł szybko poradzić sobie z ich oponentem, który najwidoczniej już zaczął coś szykować. Oprócz tego Keshu użył dość ciekawej techniki, aby wyjść z opresji, ponieważ duży płat ziemi wyrósł spod ziemi i uratował ich, a także Świat Zwierząt od wciągnięcia pod wodę. Będąc na twardym gruncie każdy z nich mógł już bez problemu wykonać swój atak. Dzięki Banshō Ten'in udało się przyciągnąć w ogóle nie spodziewającego się mężczyznę. Był on zupełnie bezbronny dlatego białowłosy szermierz mógł go bez problemu wykończyć.
- O to chodziło! Biegnijmy dalej, nie traćmy czasu! - zawołał do swoich podopiecznych, a następnie ruszył dalej. Niestety nie był to typ misji, w której Kortir mógł zabłysnąć swoimi umiejętnościami, jednak nie miał do niego o to żalu. To on był tutaj od tego, aby zapewnić im ochronę, czy też jak teraz możliwość do czystego ataku na bezbronnego przeciwnika. Kiedy on zaczynał swoją karierę shinobi nie miał tak dobrze. Zawsze starał się trzymać na uboczu i misje wykonywał samotnie. Oprócz tego żył w ciągłym strachu, że ktoś będzie chciał go zabić z racji tego, że po prostu wyglądał inaczej. Teraz jednak wiedział, że wygląd jego oczu nie jest przypadkowy i dają mu dostęp do większej ilości technik, niż u innych. Chociażby na tym poziomie posiadał już cztery żywioły, które w najbliższym czasie postanowił rozwinąć na chociaż podstawowym poziomie. Jednak aby to zrobić musieli najpierw dokończyć misję, w którą się przez przypadek wplątali. Droga na drugi brzeg przebiegła bez większych problemów, jednak to co tam zobaczyli nie wróżyło niczego dobrego. Na ich drodze do uratowania dziewczyny stało kolejnych dwóch przeciwników, jeden zdecydowanie lepiej czuł się w walce wręcz, zaś drugi wyglądała na kogoś "ważniejszego" niż reszta. Stał on nad ich celem, a także pogonił swojego pachołka aby się nimi zajął. Chunin wpadł na pomysł, który mógł okazać się dla niego bardzo niebezpieczny, jednak musiał podjąć ryzyko. Świat Zwierząt od razu przyzwał Kamerona, który na pewno przyda się o wiele bardziej niż Mukade w tej sytuacji.
- Keshu, biegnij od razu na tego gościa przy dziewczynie, ruchy! Kortir również skup się na tym samym celu! - polecił geninowi, a następnie wraz z nim ruszył kameleon. Yoshihiro zdawał sobie, że tego gość z wielkim tasakiem nie będzie chciał ich dopuścić do tego, aby jego podopieczni zmierzyli się w bezpośrednim starciu z jego liderem. Jednak czarnowłosy wszystko bardzo dobrze przemyślał. Kiedy ich oponent będzie miał zamiar zatrzymać Keshu lub zrobi jakikolwiek ruch w ich kierunku, Rikudo po prostu wystawia rękę i odpycha go za pomocą Shinry Tensei. Moc tego jutsu była przerażająca sama w sobie, jednak mógł on ją kontrolować bez większego problemu i skupić tylko na jednej osobie, dzięki czemu nikt inny nie pozostawałby ranny. Jeżeli to się uda to reszta pozostaje już w rękach Keshu, Kortira i Kamerona, który również od razu zmierzał do lidera sekty.

Ukryta treść:


Chakra: 1440 - 250 - 250 -350 = 590
Świat Zwierząt: 2465 - 600 - 900 = 965

_________________
Ukryta treść:

Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 9 gru 2017, o 23:56 
Kiri Genin
Offline

Dołączył(a): 8 paź 2017, o 04:13
Posty: 76
Ilość Żyć: 3
Wiek: 12
Wzrost i Waga: 157 cm 53 kg
Ranga: Obrazek Genin
Punkty doświadczenia (PD): 359 (D)
Klan: Genshi
Zawód: Shinobi
Żywioł Czakry: Obrazek Jinton, Obrazek Katon, Obrazek Doton
Specjalizacje: Soshijutsu - Kenjutsu - Ninjutsu - Hijutsu
Wioska: Obrazek Kiri
Organizacja:
Styl Walki: Brak
Chakra: 1700
Siła: 20
Szybkość: 20
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 30
Percepcja: 20
Siła Woli: 20
Kontrola Chakry: 39
Punkty Nauki: 7
Wydane PN: 38
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #021 Sprawne dłonie
Sława H: 4
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 275
Drużyna: Lider: Yoshihiro Członkowie: Keshu, Koritr, ...
Dodatkowe statystyki: +300 pch (Wytrzymałość)
+ 5 KC (Klan)
+Wytrzymałość Bandaży na całym ciele (20W)
Trenowane Zdolności: Brak
Wykonane Misje: S-... A-... B-... C-1 D-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Wakizashi, Notatnik, Sakkat, Ochraniacz, z Obrazek (na szyi)
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 0
Karta Postaci: KP
Nie myślałem, że Yoshihiro zrzuci wykończenie przeciwnika na mnie. Byłem gotów na taką kolej rzeczy, lecz bardziej w postaci, gdy przypadkiem akurat to ja będę miał szansę na czysty atak. Tymczasem jednak po prostu całe starcie zostało tak ułożone, że ja miałem być katem egzekucyjnym. Zmęczony, zdezorientowany i na to zbity z tropu ostatnim poleceniem naszego lidera dopiero po chwili zwróciłem uwagę na wciągającą nas wodę, dlatego użycie jutsu zajęło mi chwilę dłużej aniżeli zazwyczaj, lecz i tak moje kalkulacje okazały się poprawne. Uratowałem wszystkich, oprócz Yoshihiro, który zadbał znów trochę bardziej o własną skórę zostawiając nas tak o na wodzie. Ciekawe co by było jakbym nic nie zrobił.. - pomyślałem czując, jak ziemia powoli unosi nas wszystkich ponad poziom wody. Stanąłem twardo będąc gotów na dalsze działania i bacznie obserwując ruchy przeciwnika, który ponownie szykował coś na nas. Nagle ni z tego, ni z owego po prostu miotło, a raczej przyciągnęło do mnie, zamaskowanego pozwalając mi na wyprowadzenie kompletnie czystego ciosu. Nie zastanawiałem się i po prostu zgrywając jego dotarcie do mnie oraz uderzenie mieczem ponownie pozbyłem się przeciwnika. Wcześniej zrobiłem krok w bok, tak aby lecące ciało nie skosiło mnie i wykonałem swoje zadanie. Brak żadnego zawahania, ani myśli mówiących, że to złe aż do momentu zabicia. Nie rozumiałem się trochę ponieważ byłem wstanie to zrobić, lecz po wszystkim ponownie poczułem mdłości i strach. Jakby niedowierzenie w to co właśnie zrobiłem. Yh.. - wciągnięcie powietrza, gdy zabite ciało przeciwnika opadło bezwładnie między nas, stojących na kawałku ziemi zrobionym przeze mnie. Wakizashi ponownie zostało skierowane ku dołowi, podobnie jak moja głowa. Wolną ręką chwyciłem się za brzuch i za wszelką cenę chciałem powstrzymać odruch wymiotny. Yoshi krzyknął coś o ruszaniu dalej, ale ja potrzebowałem tych paru sekund relaksu, dla sumienia i ciała. Nieważne.. potem przyjdzie czas na rozmyślanie.. - pomyślałem czując jak mój żołądek powoli się uspokaja, a kawałkiem rękawa wytarłem łzy, które napłynęły. Idziemy dalej. - przytaknąłem drużynie na znak, że jeszcze żyję. Czas był nie po naszej stronie, dlatego należało się wyraźnie śpieszyć. Biegnąc dalej po wodzie zastanawiałem się dlaczego postąpiłem tak, a nie inaczej. Dlaczego w momencie ataku nie czułem wątpliwości, lecz po wszystkim sam nie wiedziałem dlaczego tak postąpiłem. Nic z tego nie było dla mnie zrozumiałe i jeszcze bardziej mnie męczyło psychicznie. Cholera.. - syknąłem biegnąc po wodzie i zbliżając się powoli do słupa czakry. Mgła przerzedziła się w jego pobliżu, a my ujrzeliśmy prawdopodobnie naszych ostatnich przeciwników. Obaj wyglądali groźnie, a jeśli zostali tutaj sami aby pilnować całego rytuału to raczej nie mogli być słabi. Stanąwszy naprzeciw nich zastanawiałem się jak rozegrać całą tę walkę. Przetarłem twarz ze świeżej krwi i lustrując wzrokiem, tego z mieczem, to tego przy kobiecie czekałem na dalszy przebieg wydarzeń. Tym razem nie musiałem uspokajać nóg od trzęsienia się czy też w ogóle żadnej se swych kończyn. Stłamsiłem cały lęk wewnątrz siebie, jedynie panikując w myślach, jednakże z zewnątrz wydając się całkiem pewnym. Gdyby przyszło mi coś mówić sprawa pewnie wyglądałaby trochę inaczej, jednakże ja tutaj nie od tego jestem. Nagle przeciwnicy chcąc nas przytrzymać dłużej zaatakowali. Nie było to dla mnie zbyt mądre posunięcie jeśli zależało im na czasie, aczkolwiek było nam na rękę. Klon Yoshihiro przywołał kolejnego dziwnego stwora, tym razem przypominającego wielkiego kameleona. Dreszcz mnie przeszedł widząc dziwne stworzenie za plecami i mężczyznę z wielkim mieczem szarżującego na nas. Na moje szczęście moim zadaniem był ten mniej groźnie wyglądający facet. Pozory mogą mylić.. - pomyślałem po prostu kiwając głową na zgodę z planem naszego dowódcy i obiegając szarżującego szermierza tak aby nieszczęśliwie go nie napotkać. Szybka kalkulacja całego wydarzenia i doszło do mnie coś. Jeśli dziewczyna leżała na ziemi i cały rytuał był na niej robiony można było to przerwać jednym szybkim zagraniem. Doton: Doro Hōshi. - powiedziałem sprintując po pół okręgu gdy mój przeciwnik znalazł się w zasięgu techniki. Wolną ręką za to wskazałem miejsce, gdzie bagno miało się pojawić i złapać stwórcę tego całego problemu, a dalej obłapiając go przygwoździć do ziemi. Leżącą dziewczynę miało wynieść za to z kręgu, bo liczyłem, że może przerwie to cały rytuał. Nie wiedziałem czy zabijanie kolejnego z nich jest potrzebne, lecz nie omieszkałem w środkach jeśli plan nie wyszedł. W skrócie jeśli bagno nie wystarczy musiałem ostrożnie zbliżyć się do przeciwnika licząc, że moje wsparcie jakoś ponownie da mi opcję do czystego ataku. Mam... dość.. - wysyczałem w biegu wściekły. To oni mnie doprowadzili do tego stanu i oni za to zapłacą..

Ukryta treść:


Czakra: 1050

_________________
Obrazek


Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: 10 gru 2017, o 16:01 
Mistrz Gry
Offline

Dołączył(a): 2 cze 2017, o 08:04
Posty: 9
Ilość Żyć: 3
Wiek: 1
Wzrost i Waga:
Ranga: Genin
Punkty doświadczenia (PD): 213 (E)
Klan:
Zawód:
Żywioł Czakry:
Specjalizacje:
Wioska:
Organizacja:
Styl Walki: Kyori-kō (poz ...); Kyōdo-kō (poz ...); Gouken (poz ...);

Wybrać znane - lub ustawić BRAK
Chakra: 1500
Siła: 0
Szybkość: 0
Wytrzymałość: 0
Zręczność: 0
Percepcja: 0
Siła Woli: 0
Kontrola Chakry: 0
Punkty Nauki: 0
Wydane PN: 0
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #000 Wybierz swój gen...
Sława H: 0
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 1000
Drużyna: Lider:...; Członkowie: ..., ...., .... .
Dodatkowe statystyki: Czakra: +/--ilość punktów; Siła: +/- ; Zręczność: +/- ; Szybkość: +/- ; Wytrzymałość: +/- ; Percepcja: +/- ; Siła Woli: +/- ; Kontrola Czakry: +/-
Wykonane Misje: S-..., A-..., B-.., C-..., .D-..., E-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Ochraniacz, z symbolem wioski; ...
Wygląd:
Gadu-Gadu: 0
Karta Postaci:
Multikonta/Fabularne: [url=link]nazwa konta[/url]
Obrazek


Był to prawdopodobnie ostatnie starcie jakie mogliście sobie zauważyć ponieważ z każdą chwilą przeciwników było coraz mniej, pozbywaliście się jednego po drugim brnąć ciągle do przodu. Kolejnym przeciwnikiem był szermierz z którym mieliście sobie poradzić, ten szarżował na was z dosyć dużą prędkością więc lecz Yoshihiro miał plan. Postanowiliście rozdzieli zadania które mieliście, Chunnin stanie do walki przeciwko szermierzowi zaś Kotir i Keshuu ruszą w stronę lidera. Zgodnie z tym co przewidział Rikudo, szermierz nie miał zamiaru w żaden sposób odpuścić i chciał pokrzyżować plany ninja lecz odpowiednio rzucona Shinra Tensei wygrała praktycznie całe to spotkanie, ponieważ pomimo dużej wytrzymałości nie mógł się przeciwstawić sile techniki. Ogromny tasak który był jego bronią, w tym momencie był również dla niego katem. Po odepchnięciu przez Yoshihiro trafił on na skałę, zaś miecz po prostu przepołowił go. Także udało wam się przerwać cały ten rytuał za pomocą techniką Dotonu. Mężczyzna który był liderem tej organizacji widząc nadciągający odział Anbu gdzieś za waszymi plecami postanowił się wycofać. Zespół R znowu prysnął. Przerwał rytuał a następnie rzucił bombę dymną pod siebie gdy tylko opadł dym to gościa już nie było. Chwilę później dołączył do was odział Anbu - Mamy do was ostatnią prośbę. Nie jesteśmy w stanie zabrać tej dziewczyny do szpitala ponieważ nasi również ucierpieli.. moglibyście to dla nas zrobić? Następnie Kapitan oraz dwóch jego podwładnych ruszyło w pogoni za mężczyzną zostawiając was z rudowłosą kobietą. Organizm dziewczyny był wyczerpany brak jakiejkolwiek energii (Przypominało to trochę ciało Nagato), dziewczyna otworzyła oczy gdy tylko ktoś się przy niej pojawił.. Zdążyła wypowiedzieć jedynie - Dziękuję a następnie dokonała swojego żywota. Niestety nie byliście w stanie spełnić prośby.. Anbu zajęło się ciałami pozostałych, zostaliście sami na drugim końcu jeziora z przepołowionym trupem który nie zbyt do czegokolwiek się nadawał oraz martwą rudą kobietą.

Wynagrodzenie:


Kotir:
Standardowe wynagrodzenie za misję rangi C + wynagrodzenie z racji rangi + 1PN/1Stats + 20 Pch

Keshuu:

Standardowe wynagrodzenie za misję rangi C + wynagrodzenie z racji rangi + 2PN/2Stats + 25 Pch

Yoshihiro:

Standardowe wynagrodzenie za misję rangi C + wynagrodzenie z racji rangi + 2PN/2Stats + 25 Pch + ciało do ścieżki Rikudo

+ 2 Sławy Herosa !

// Wybaczcie że tak się to dłużyło oraz tego typu misja. Słaby jestem prowadzeniu nudnych akcji, a jak już zacząłem wątek to chciałem go skończyć. Możemy kiedyś kontynować wątek jeśli będziecie mieli ochotę. //


Ostatnio edytowano 12 gru 2017, o 02:37 przez Mitarashi MG, łącznie edytowano 1 raz
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: wczoraj, o 00:58 
Kiri Genin
Offline

Dołączył(a): 8 paź 2017, o 04:13
Posty: 76
Ilość Żyć: 3
Wiek: 12
Wzrost i Waga: 157 cm 53 kg
Ranga: Obrazek Genin
Punkty doświadczenia (PD): 359 (D)
Klan: Genshi
Zawód: Shinobi
Żywioł Czakry: Obrazek Jinton, Obrazek Katon, Obrazek Doton
Specjalizacje: Soshijutsu - Kenjutsu - Ninjutsu - Hijutsu
Wioska: Obrazek Kiri
Organizacja:
Styl Walki: Brak
Chakra: 1700
Siła: 20
Szybkość: 20
Wytrzymałość: 20
Zręczność: 30
Percepcja: 20
Siła Woli: 20
Kontrola Chakry: 39
Punkty Nauki: 7
Wydane PN: 38
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #021 Sprawne dłonie
Sława H: 4
Sława R: 0
Pieniądze [Yen]: 275
Drużyna: Lider: Yoshihiro Członkowie: Keshu, Koritr, ...
Dodatkowe statystyki: +300 pch (Wytrzymałość)
+ 5 KC (Klan)
+Wytrzymałość Bandaży na całym ciele (20W)
Trenowane Zdolności: Brak
Wykonane Misje: S-... A-... B-... C-1 D-...
Ekwipunek: Shurikeny [paczka], kunaie [paczka], Wakizashi, Notatnik, Sakkat, Ochraniacz, z Obrazek (na szyi)
Wygląd: KP
Gadu-Gadu: 0
Karta Postaci: KP
Dotarliśmy na drugi brzeg, nie wiedząc co do końca będziemy musieli zrobić gdy dotrzemy na brzeg. Ja sam potrzebowałem odpoczynku, czegoś w rodzaju przerwy lecz póki co nie miałem ku temu szansy. Już od paru minut przeklinałem cicho pod nosem w bezradności. Dotarliśmy na drugą stronę jeziora i ponownie musieliśmy się skonfrontować z kolejnymi przeciwnikami. Na szczęście plan zakładał, że ja miałem zająć się drugim, mniej groźnie wyglądającym przeciwnikiem w akompaniamencie pomocy Kortira. Wcześniej jednak zanim postanowiłem nabić na swój licznik kolejne życie pomyślałem i zgrabnym ruchem przerwałem rytuał oraz zmusiłem, chyba dowódcę do odwrotu. Przeciwnik z ogromnym mieczem miał dużo mniej szczęścia i lądując plecami na głazie po prostu przepołowił się na dwie części. To było trochę zbyt wiele dla mojej psychiki i żołądka. Cholera.. - wyjęczałem opuszczając głowę w dół, gdy jeden z przeciwników uciekł w las, a moje oczy były skupione na drugim, który obecnie mógł być dwoma klockami do tetrisa. Starałem się powściągnąć, bądź zrobić cokolwiek byleby wyprzeć ten obraz rozpadającego się ciała z pamięci, lecz nie byłem wstanie. Stałem tak lekko skulony przez dłuższą chwilę. Wpatrywałem się w ziemię licząc, że to minie. Po chwili dotarł do nas wcześniej napotkany oddział ANBU, który miał dla nas ostatnie zadanie czyli oddelegować dziewczynę do szpitala. Nareszcie koniec.. - pomyślałem z ulgą będąc wciąż w pozycji dość niepewnej. Oddział specjalny chwilę potem zniknął w lesie goniąc faceta, a ja już nie utrzymałem tego dłużej. Ksa.. - syknąłem i odbiegłem, a raczej odskoczyłem na bok puszczając kolejnego pawia gdzieś w krzaki. Tym razem nie był on w żaden sposób powstrzymywany przeze mnie i po prostu poleciał w świat. Eh.. - westchnąłem przecierając twarz i powoli podnosząc się z nachylenia. Parę kontrolnych wdechów i wydechów, po czym powolnym i ospałym krokiem wróciłem do mojej drużyny. Boże.. - jęknąłem zbliżając się do Yoshihiro, klona i Kortira. Pamiętając o tym wszystkim co zaszło przed chwilą nie potrafiłem zbytnio dobrze i logicznie zebrać myśli, dlatego liczyłem, że Yoshihiro szybko wyda polecenie i wrócimy do wioski, a ja będę mógł położyć się spać. Idziemy z nią ? - spytałem zbliżając się i ponownie miałem być zderzony z rzeczywistością. Kobieta była martwa, a moi kompani zdołali zauważyć to szybciej aniżeli ja. To pięknie. Zajebiście wręcz. - powiedziałem sztywnym głosem, który brzmiał niczym kogoś kto właśnie kompletnie się poddał i miał już wszystko gdzieś. Mniej więcej taki stan miałem obecnie. Muszę usiąść.. - dodałem po chwili wiedząc, że już nic nas nie goni. Schowałem Wakizashi do pochwy i usiadłem na ziemi kuląc kolana do siebie. Między nogi położyłem głowę chowając ją i otaczając się swoimi rękami. W skrócie skuliłem się na chwilę i musiałem zostać sam ze sobą. Po coś, około minucie otworzyłem się i oparłem dłońmi za siebie. Co tutaj zaszło.. - powiedziałem odchylając głowę w tył naciągając się i jednocześnie zamykając oczy. Moje ciało wymagało odpoczynku prawie tak bardzo jak moja psychika..

1/x
Start Treningu Drużynowego Rangi D

_________________
Obrazek


Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Brzegi jeziora Adonai
PostNapisane: wczoraj, o 04:03 
Kiri Chuunin
Online

Dołączył(a): 5 maja 2017, o 14:34
Posty: 146
Ilość Żyć: 3
Wiek: 16
Wzrost i Waga: 176cm;65kg
Ranga: Obrazek Chūnin
Punkty doświadczenia (PD): C (565, 26.11)
Klan: Obrazek Rikudō
Zawód: Sensei
Żywioł Czakry: Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Specjalizacje: Jikk | Soshi | Fuuin | Gen | Dou
Wioska: Obrazek Kiri
Organizacja: -
Styl Walki: Shinra Tensei.
Chakra: 2570
Siła: 10
Szybkość: 10
Wytrzymałość: 15
Zręczność: 50
Percepcja: 10
Siła Woli: 50
Kontrola Chakry: 100
Punkty Nauki: 18
Wydane PN: 216
Punkty Nauki Medyczne: 0
Gen Specjalny: #026 Prymus
Sława H: 14
Sława R: 2
Pieniądze [Yen]: 1350
Drużyna: Lider: Yoshihiro; Członkowie: Keshu, Kortir, xxx;
Dodatkowe statystyki: + 45 percepcji (bonusy z klanu i Dou/20 ocznej)
+225 pch (wytrzymka)
- 100 pch (pieczęcie Jikk: Kiri + kunai)
- 400 pch (kontrola ciał)

Wykonane Misje: C-5, D-1
Ekwipunek:
  • Shurikeny [paczka]
  • Kunaie [paczka]
  • Ochraniacz z symbolem wioski
  • Maska Oninax2[Świat Zwierząt]
  • Płaszcz[Świat Zwierząt]
  • Bandaże x4
  • Pigułki Żołnierzy[5/5]

Wygląd: - Czarne kimono
- Długie, czarne włosy
- Maska Onina

Gadu-Gadu: 48271599
Karta Postaci: KP
Multikonta/Fabularne: Brak
2/8

Yoshihiro szybko wydał polecenia swoim podopiecznym, którzy po raz pierwszy zaznali prawdziwego życia shinobi. Widać było, że nie radzili sobie z tym zbyt dobrze, ale mimo wszystko jakoś dawali radę. Szczególnie Keshu, na którym to spoczywała największa presja z racji tego, że to on głównie odwalał robotę, ponieważ Kortir jako ninja wspierający nie miał w tej chwili za dużo do powiedzenia. Miał tylko nadzieję, że już po wszystkim nie będą mieli do siebie o to za bardzo pretensji, bo wiadomo, że to nie było najwazniejsze. Liczyło się to, aby każdy z nich dał z siebie wszystko i żeby oboje przeżyli, a także misja zakończyła sie sukcesem.
Plan był prosty, Rikudo miał zrobić drogę Keshu i jego summonowi, zaś Kortir miał ich w razie czego ubezpieczać. Zgodnie z predykcją gość z tasakiem rzucił sie na dwójkę geninów, a wtedy czarnowłosy użył Shinry, aby temu zapobiec. Jak się okazało jego atak był o wiele skuteczniejszy niż miał być w jego zamyśle, bowiem osiłek trafił na jakąś skałę, a wtedy jego broń, która poszybowała zaraz za nim, po prostu przecięła go w pół. Na ten widok chunin lekko się skrzywił, ponieważ nie należał on do codziennych widoków, jednak jako już ten bardziej doświadczony był przyzwyczajony do czegoś takiego. Zapewne gorzej miał białowłosy, którego widać, że ruszyły wcześniejsze zdarzenia. Jednak z każdym kolejnym trzymał się już o wiele lepiej. Na ich szczęście mężczyzna, który został już zupełnie osamotniony widząc zbliżający się oddział ANBU postanowił po prostu zwiać zostawiając kobietę na pastwę losu. Chunin nie miał już siły, ani chakry żeby dalej za nim gonić, więc po prostu zostawił to nadciągającym siłom porządkowym Kiri. Taka też była ich prośba, aby zajęli się dziewczyną, która ledwo co zipała. Fioletowooki od razu podszedł do niewiasty z zamiarem teleportowania się z powrotem do wioski resztkami jego sił. Jednak było już za późno, kobieta skonała wypowiedziawszy tylko jedno słowo podziękowania.
- Chikusho..! Nie żyje... - oznajmił dość ponurym głosem geninom, którzy stali obok niego. Ściągnął maskę w geście szacunku, a następnie zadumał się na chwilę. Spojrzał na Świat Zwierząt, który również przyglądał się wszystkiemu z grobowy spokojem... W końcu był martwy, jednak to mu o czymś przypomniało. Jej ofiara nie pójdzie jednak na marne, będzie mogła się przydać do czegoś większego, a konkretniej jej... ciało. Pytanie tylko jak zareagują jego podopieczni na to co będzie im dane niedług ujrzeć.
- Ehhh... - westchnął na tyle głośno, że wszystko mogli go usłyszeć.
- Ja zajmę się tym ciałem, a Wy w tym czasie zregenerujcie swoje siły. Mimo wszystko cieszę się, że nic Wam się nie stało. Brawo, spisaliście się. - rzucił w stronę Kortira i Keshu kładąc obie ręce na ich ramionach, a następnie podniósł martwą dziewczynę i zaczął iść przed siebie, aby jego uczniowie nie widzieli całego procesu przerabiania ciało w ścieżkę.
Kiedy odszedł na dostatecznie dużą odległość rozejrzał się za jakimś ustronnym miejscem, w którym mógłby rozpocząć przemianę ciała rudowłosej. W końcu udał się do jaskini, gdzie był najabrdziej osłonięty. Tym razem jednak miał "kompana" do pomocy, więc wszystko na pewno pójdzie o wiele sprawniej. Oprócz tego wiedział też tak na prawdę co i jak powinno się robić. Na samym początku jego "żywa" ścieżka wraz z Kameronem stanęła na straży, aby nikt niepowołany nie podszedł tutaj i nie dowiedział się co tak na prawdę zamierzał zrobić Yoshihiro. Standardowo chunin musiał pozbyć się całej garderoby, aby móc zacząć wbijać czarne pręty w odpowiednie miejsca. Jak wcześniej zaczął od głowy: jeden czarny pręt przechdzący przez chrząstkę nosa, po jednym na każdo ucho, a także po 3 na każdy policzek. Zaczął od części ciała, która wymagała najwięcej precyzji, tak aby dobrze rozłożyć siły. Kiedy wszystko było już na miejscu zajął się torsem. Wziął głęboki oddech przed przystąpieniem do kolejnej części ciała, ponieważ cały czas nie mógł pozostać obojętny wobec tego co robił. Mimo wszystko wiedział, że musi kontynuować, aby dalej rozwijać moc swoich oczu. Po raz kolejny postanowił umieścić po jednym pręcie niedaleko obojczyka, a także dwa po bokach brzucha. Naglę jego ręce zaczęły się lekko trząść kiedy próbował umieścić jeden z prętów w boku brzucha ciała kobiety. On zaś usiadł na ziemi będąc dalej lekko roztrzęsiony, a następnie chwycił swoją rękę, aby ją uspokoić.
- To chyba zmęczenie... Zużyłem na prawdę dużo chakry. Muszę jednak dokończyć tę część. - pomyślał, a następnie zebrał resztkę swoich sił i wbił ostatni pręt należący do torsu w bok kobiety. Wtedy wziął kolejny głęboki oddech i powoli wypuścił powietrze. Musiał zrobić sobie chwilę przerwy, jednak tym razem to Świat Zwierząt będzie kontynuował i nie będzie musiał przestawać. Yoshihiro usiadł sobie przy wejściu do jaskini opierając się plecami o jedną z jej ścian i obserwował mgłę, a także padający dość mocno deszcz. W tym czasie jego ścieżka zajęła się ciałem. Teraz przyszła pora na ręce, które były chyba najłatwiejszą częścią, dlatego właśnie postanowił właśnie teraz udać się na przerwę. Jedno martwe ciało kontrolowane przez Rikudo zajmowało się kolejnym martwym ciałem, aby to mogło stanąć na nogi i również mu służyć, cóż za ironia. W każdym razie wszystko poszło dość sprawnie i zarówno pręty na przedramieniu i ramieniu znalazły się na swoim miejscu. Było ich łącznie cztery, aby móc umożliwić sprawne posługiwanie się kończynami górnymi. Wtedy nadszedł czas na to, aby czarnowłosy wrócił z odpoczynku i dokończył swojego dzieła. Zostały już tylko nogi, a konkretniej cztery pręty do umieszczenia w obu udach i obu łydkach. Głęboki wdech jak wcześniej i do roboty. Na całe szczęście za drugim razem również dostał świeże ciało i nie musiał przejmować się zapachem zgnilizny, czy czymś podobnym. Tym razem nawet nie musiał babrać się we krwi, co na prawdę ułatwiło mu pracę. Precyzyjne i szybkie umieszczenie prętów przebiegło pomyślnie, kolejna ścieżka była gotowa. Już teraz z mniejszym zapałem i większą beznamiętnością obserwował jak kolejna ścieżka powstaje "z martwych". Kobieta wzięła swoje rzeczy i szybko się ubrała, zaś Yoshi wręczył jej maskę, którą od razu założyła. Teraz tylko on pozostawał bez maski, którą pewnie wkrótce dokupi. Oprócz tego będzie musiał też zadbać o jakiś płaszcz, aby zbyt blada cera nie rzucała się aż tak w oczy. Po niecałej godzinie chłopak wraz z dwoma ścieżkami ruszył w stronę gdzie zostawił swoich podopiecznych. Po krótkim spacerku w końcu do nich dotarł. Czuł się trochę niezręcznie z racji tego, że w jego towarzystwie była dziewczyna, która przed chwilą leżała przed nimi martwa. Teraz jednak szła jak gdyby nigdy nic. Jedyną różnicą była maska na jej twarzy, a także kolor włosów, który naturalnie zmienił się na... czarny. Dokładnie taki sam jak miał chunin. Zawsze zastanawiał się z czego to wynika, jednak powoli godził się z myślą, że nigdy się nie dowie.
- Wróciłem, mam nadzieję, że nieco odpoczęliście. - powiedział jak gdyby nigdy nic spodziewając się zdziwionych min i wielu pytań ze strony jego podopiecznych. Chyba przyszła pora na parę wyjaśnień, jednak zmierzał poczekać jakiś ruch z ich strony.
- Dobra... Pewnie zdążyliście już przeanalizować całą naszą poprzednią misję i widzicie, że jest jeszcze wiele do zrobienia, więc nie ma na co czekać i zabieramy się do treningu. - oznajmił dość surowym, aczkolwiek spokojnym głosem. Tym razem dwójka geninów mogła ujrzeć jego twarz, a także to, że na prawdę nie żartuje i mają wstać i brać dupy w troki.
- Powiedzcie od czego chcielibyście zacząć i spróbujemy jakoś dojść do kompromisu jak powinien przebiegać nasz trening. - polecił jego uczniom, a następnie sam zastanowił się nad tym co powinien ćwiczyć. Wybór był prosty, z racji na długość misji zaczęło mu brakować sił, więc będzie musiał ich nabrać nieco więcej.

_________________
Ukryta treść:

Góra
  Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 

Zaprzyjaźnione Strony i Toplisty:

TOP50 Gry Fandom Toplista Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie


Przyjaciele:

HogwartDream BlackButler Valoran SnM
Dragonst Król Lew
ShinjuRegashi
Ninja Gaiden PBF